GMG 5
Użytkownik "Weyland" przedstawił zasady zdrowego homożywienia w

[ciach]

Moja orientacja jest jakaś niepewna?
Odżywiam się jak to stworzenie, jak ono się nazywa? Heteryk? - a fuj!

Pocieszające, że przemianę materii mam chociaż właściwą.:-)
Po zjedzeniu 10kg czerwonego mięsa, tłustego (fuj) i dobrze posolonego
tyję o jakieś 3 mg.

Zbycho


     

  Jak przytyc?

Do wszystkiego ;-)))
Jak chcesz schudnac, to schudniesz,
jak chcesz przytyc - to przytyjesz,
jak chcesz sie zdrowo odzywiac - to lepiej nie moglas trafic,
jak chcesz troche podupasc na zdrowiu - tez sie sprawdza,
chcesz urosnac - znakomicie,
chcesz zmalec - Herbalife jest najlepsze,
chcesz poleciec w kosmos, zazyj koktajl -

slowem ZLOTY SRODEK NA WSZYSTKO,

hle, hle, hle, uahahahahahahahaha  ;))))

Pozdrawiam
Kafka

P.S. chyba nie powinnam sie wtracac do watkow z Herbalife ...



rotfl, chyba nie powinnas, nerwy Ci puscily :))
Widze ze nie rozumiesz zasady dzialanie tych produktow:))
Nie mam zamiaru naprawiac swiata wiec oszczedze Ci wywodów :P

Masz negatywne nastawienie, potrafie to zrozumiec.
pozdrawiam
Wojtek


  odchudzanie - potrzebuje informacji

Witajcie,

Jesli to o co pytam jest w archiwum, to bardzo przepraszam, ale nie udalo
mi sie
znalezc.

Okazalo sie, ze mam problemy z kregoslupem i musze schudnac - najlepiej z
10kg
do konca roku... Zaczynam zajecia na basenie, szukam tez sobie innych
zajec
ruchowych. W planach mam jeszcze rahabilitacje.

Ale zupelnie nie wiem, jak wziasc sie do ulozenia sensownego jadlospisu.
Pracuje
od 7:30 do 15:30, po pracy bede jezdzila na zajecia ruchowe, tak wiec 2 -
3 razy
w tygodniu do domu bede wracala ok. 19, a nie o 16. Jak do takiego planu
dnia
ulozyc sensowna diete?



A ja zapraszam na forum diety opartej na zasadach metody Montignaca:
http://forum.montignac.com.pl/
Działa, jest skuteczna i zdrowa.

Diety niskokaloryczne mogą łatwo wpędzić Cię w jojo. MM to zmiana zwyczajów
żywieniowych i dobry sposób odżywiania.
Pozdrawiam, Agata


  pytanie o dietę MM...


Nie, nie wiem.
1,5% objętości, wagi, wartości energetycznej?

| 1,5 g w 100 g np.

To by było wagowo.
Ale piszesz, że to jest "np." .
Więc chodzi o 1,5% wagowo czy objętościowo?
A może jednak chodzi o % wartości energetycznej?



Np. stanowiło tutaj figurę retoryczną, jak widzę, niezrozumiałą.
Każdy, kto choć trochę "liznął" zasad zdrowego odżywiania, czy wręcz samego
MM umie czytać etykiety na żywności i wie, że zawartość BTW określa się w
gramach na 100 g produktu. Jesli więc piszę 1,5% - logiczne jest że chodzi o
procenty wagowe. Co zresztą wyraźnie wyjaśniłam w drugim poście. Każdy zaś,
kto zna choć trochę MM, będzie wiedział, że wartość energetyczna nie ma tu
nic do rzeczy.
Ale tu się dysktuje o wszystkim, tylko nie na temat.
Z mojej strony to wszystko.
Pozdrawiam, Agata


     

  pytanie o dietę MM...

Np. stanowiło tutaj figurę retoryczną, jak widzę, niezrozumiałą.
Każdy, kto choć trochę "liznął" zasad zdrowego odżywiania, czy wręcz samego
MM umie czytać etykiety na żywności i wie, że zawartość BTW określa się w
gramach na 100 g produktu.



owszem określa się w 100g, ale podaje się ilość gramów danego składnika
(ew. milig, mikrog itd) a nie w procentach...

w procntach określa sie właśnie energetyczność - np. 15% energii
pochodzi z węglowodanów...

Jesli więc piszę 1,5% - logiczne jest że chodzi o

procenty wagowe. Co zresztą wyraźnie wyjaśniłam w drugim poście. Każdy zaś,
kto zna choć trochę MM, będzie wiedział, że wartość energetyczna nie ma tu
nic do rzeczy.
Ale tu się dysktuje o wszystkim, tylko nie na temat.



ale ja naprawdę bardzo chcę się tego dowiedzieć

przygotowując posiłek węglowodanowo - białkowy możesz w nim zjeść 1,5%
(wagowo) tłuszczów wielo- lub jednonienasycowych, tak?

co oznacza, że do posiłku, który waży 100g możesz dodać 1,5 grama ww
kwasów tłuszczowych???

ok., ale jak się to robi?

jak Ty przestrzegasz tych 1,5%??

pytam zupełnie poważnie...

pzdr
murek


  Dieta a dolegliwości

| FAQ o diecie i ochudzaniu www.janwer.com
| ...ręce opadają...

Ręce opadają...
Faktycznie...
Zadaj pytanie, a nie dość, że nie dostaniesz odpowiedzi, to zostaniesz
odesłany
do źródła, gdzie jej również nie znajdziesz.
Brawo.



Zestaw podstawowe zasady zdrowego odżywiania, które opisałem na
www.janwer.com z dietą 13-dniową przedłużoną samowolnie, dodaj niepokojące
objawy.
Teraz wystarczy TROCHĘ pomyśleć i odpowiedź gotowa.


  Dieta a dolegliwości
Jan:

Zestaw podstawowe zasady zdrowego odżywiania, które opisałem na
www.janwer.com z dietą 13-dniową przedłużoną samowolnie, dodaj niepokojące
objawy.
Teraz wystarczy TROCHĘ pomyśleć i odpowiedź gotowa.



Dziękuję za życzliwość.
Wczoraj byłam u lekarza - JEDNAK jest to kwestia leków (hormony).

Alabama


  Powitanie - nowa na grupie :)

Na razie próbuję po prostu mniej jeść, rzuciłam (*chlip*) tosty, frytki,
chipsy i inne moje ulubione smakołyki, jem więcej warzyw i owoców...

Ale czasem bierze mnie chcica na w.w. tłuste rzeczy i w 1 dzień potrafię
wszystko zaprzepaścić. I wyglądam znowu gorzej. Ale się nie poddaję
i w końcu mi się uda ;).



Mnie tłustości  nie kuszą, wręcz przeciwnie, frytek i hamburgerów nie lubię
i nie jem. Ale za to mam slabośc do niektórych słodkości - kocham lody i
nadziewane cukierki czekoladowe (np. michałki, mi-choco, rocher). Jak
wiadomo zdrowia one nie poprawiają, ale na szczęście nie stały się podstawą
mojego odżywiania ;)))
Co do warzyw - jedz ich jak najwięcej, w urozmaiconej postaci. Warzywa to
największy przyjeciel prawidłowej przemiany materii, zdrowej cery, dobrego
samopoczucia i kondycji.
Jeśli chcesz schudnąć, to weź sobie też do serca zasadę - im bliżej
wieczora, tym mniej tłuszczu w posiłkach.
Dużo daje spisywanie zjedzonych kalorii.
Powodzenia!


  Nowa

Otóż Janie mam faceta, ale nie on mi teraz jest potrzebny, bo mój cały wolny
czas poświęcam niedawno narodzonemu dziecku.
A ze względu na to, że to dziecko się narodziło moja figura uległa
pogorszeniu,



karmisz piersia? jezeli tak. to karmienie plus kilka zasad zdrowego
odzywiania (regularne posilki, eliminacja bialego chleba i ryzu, duzo
zielonych warzyw, niepodjadanie pomiedzy i zasad "sniadanie krolewskie,
obiad ksiazecy, kolacja zebracza") powinno Ci ulatwic powrot do danej
figury.

pozdrowienia dla dzidzi i faceta, zeby jednak czasem byl potrzebny :-)))


  Popularnosc diety optymalnej

Pierwszy raz wypowiadam sie na temat tej diety.



no to widać ;)

Coz, teksty o szkodliwosci palenia papierosow tez sa powtarzane jak
katarynka



przydałoby ci się trochę znajomości tematyki i logiki , porównanie zupełnie
do bani ;) poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ze diete optymalna
wybierają zwykle ludzie ciężko chorzy między innymi na wszystkie choroby
którymi straszysz we wcześniejszych postach;) ludzie dla których medycyna
nie ma alternatywy w leczeniu , sam zacząłem się odżywiać według zasad Diety
Optymalnej ze względu na zły stan zdrowia i oczywiście zdrowie mi się
poprawiło

Slawek


  Szpital?

| Uhmmm, zobaczymy...
| A jakie masz wątpliwości co do Montignaca i South Beach np.?

bardzo sympatyczne diety, gdyby nie 2 drobne fakty, ich tworcy nie
uznaja kalorii jako czynnika decydujacego i nie namawiaja wrecz
(przynajmniej MM) do ruchu. To juz nawet dr. Kwasniewski do niego
namawia, choc dla niego kalorie tez sie nie licza...



Nie namawiają do ruchu ale i nie zabraniają go, to sposób odżywiania, a nie
sposób na życie ;) Każde dziecko wie, że ruch jest potrzebny i zdrowy, o tym
nie trzeba czytać w ksiażce o diecie ;)
A kalorie... cóż, faktycznie nie są tak istotne... Jeżeli przestrzega się
zasad mm, to nadpodaż, czy jak to się mądrze nazywa, kalorii i związany z
tym przyrost masy ciała nie grozi człowiekowi :)
A najważniejszym drobiazgiem jest tutaj to, ze jest to dieta skuteczna i
zdrowa :)
Pozdrawiam, Agata


  dieta niełączenia
Nie bardzo wiem jak Ci pomóc, ale chętnie podyskutuje na temat diety
niełączenia.
Od paru dni staram się tak odżywiać. Stosuję się do zasad ujętych w książce
Tombaka "Jak żyć długo i zdrowo".
Ponieważ są tam podane same zasady, a brak jest konkretnych przykładowych
dań.
Może ktoś z Was ma takie, ma doświadczenie w takim odżywianiu i się ze mną
podzieli.
Pozdrawiam
Joanna
Słyszałam o czymś takim, a ponieważ nie chciało mi się zgłębiać tajemnicy
tej diety,
po prostu zaczęłam jeść wszystko oddzielnie. Troche to było śmieszne, ale
skutek
rewelacyjny - 18 kg w ciągu miesiaca (no i rowerek przynajmniej raz
dziennie
ok. 25 km)

Jedyny problem, jaki teraz mam, to troche za dużo skóry w miejscu gdzie
był
brzuch i trochę
zwiędniete cycki - znacie na to lekarstwo?

Honey




  dieta niełączenia

| Nie bardzo wiem jak Ci pomóc, ale chętnie podyskutuje na temat diety
| niełączenia.
| Od paru dni staram się tak odżywiać. Stosuję się do zasad ujętych w
książce
| Tombaka "Jak żyć długo i zdrowo".
| Ponieważ są tam podane same zasady, a brak jest konkretnych
przykładowych
| dań.
| Może ktoś z Was ma takie, ma doświadczenie w takim odżywianiu i się ze
mną
| podzieli.

To chyba to samo co ja stosowałam.
Pewnie ma moc nazw w zależności od tego jak kto to modyfikował.
Ja się posługiwałam wszelkimi dostępnymi książkami Majki Błaszczyszyn.
Na początku bardzo mnie wkurzało, że promuje wegetarianizm, ale czytając
więcej publikacji doszłam do wniosku, że wcale nie trzeba rezygnować z
mięcha. Wręcz przeciwnie, jadamy, tylko dobrze komponujmy posiłki.
Wrzuć w jakąkolwiek wyszukiwarkę: dieta Diamondów i zobacz co znajdziesz.

Spróbuj może na początek poczytać, tylko zawsze filtruj treści reklamowe
(przepraszam autorów stron, ale ja tak mam, jak widzę jak ktoś
baaaaaaaardz ochwali, to czuję w podtekstach reklamę):
http://free.polbox.pl/d/dietykon/dalej.htm
albo
http://www.fitness-polska.com.pl/d_diamondow.htm

A pogadać też mogę.



Zastanawiacie się jaka to dieta-z tego co wiem to niełaczenia węglowodanów z
białkami.Mam przed sobą tabelę np.chleb z wędlina /bez masła/
-chleb z żółtym serem /bez masła/
-mięso z warzywami /bez ziemniaków,kasz itp
oraz zasada nie mieszać jarzy,warzyw gotowanych z surowymi.
Jak kogos inteesuje napiszę więcej.:))))
Ewa/W-W/


  Odchudzanie a tzw. silna wola

Może macie jakieś sposoby, ale sprawdzone, na wzmocnienie silnej woli,
która przy odchudzaniu okazuje się bardzo słaba ?



Moj sposob na zrzucenie kilogramow: wynajduje rzeczy ktore mi smakuja i nie
przybywa od nich kilogramow. Ilekroc miewam ochote zjesc cos niezdrowego
przypominam sobie, ze w domu czeka na mnie cos rownie dobrego, a na dodatek
nie spowoduje popsucia wynikow ktore osiagnalem do tej pory. I chec na
McDonalda przechodzi :)

Generalnie - ludzi bardziej dopinguje to co moga stracic niz to co moga
zyskac. Jesli myslisz sobie: "Nie, nie zjem tego mimo, ze to bardzo lubie,
ale dzieki temu bede lepiej wygladac" to musisz miec naprawde silna wole.
Jesli zaczniesz myslec na zasadzie "Jesli to zjem to bede wygladac gorzej,
strace to co osiagnalem/am dzieki wysilkowi, a poza tym w domu mam cos
rownie dobrego (i tu koncentrujesz sie na tym czyms co masz w domu)" to
"wyrzeczenia" przyjda bez problemu.

Wiem co mowie. Jesli mnie, czlowieka ktory od podstawowki odzywial sie w
McDonald's, stosowal diete Chipsy&Pepsi i nie znal pojecia "silna wola"
udalo sie przestawic na wzglednie zdrowe jedzenie to kazdego sie da :)

pozdrawiam
Merlin


  Jem jak chce
Czesc,

Pierwszy raz tu pisze wiec sie moze przedstawie.
Mam na imie Darek, 31 lat, mieszkam w pewnym miescie nad morzem.

Niedawno wyprowadzilem sie z rodzinnego domu w ktorym panowaly pewne
tradycyjne zasady donosnie odzywiania, a ktorych musialem przestrzegac (nie
byla to jakas wymyslna dieta lecz raczej zwyczajna, taka jak chyba u
wiekszosci polskich rodzin).
Zawsze interesowalem sie tematem zdrowego odzywiania jednak wszelkie moje
sugestie byly odrzucane i potepiane. Nie moglem sie wylamywac poniewaz
zawsze konczylo sie to bardzo nieprzyjemnymi sporami i dyskusjami z
rodzicami.

Ciezko pracowalem aby wyrwac sie z domu. Teraz mam jednak to czego
chcialem - wlasne miszkanko, swietna prace i niezle pieniadze.
Poza tym moge juz jesc co mi sie podoba.

Obecnie jestem calkowicie wolny i niezalezny wiec moge eksperymentowac z
jedzeniem.

doswiadczen, kieruje sie rowniez intuicja i "slucham" potrzeb wlasnego
ciala.

Miesko np. mi nie sluzy. Czesto odczuwalem po nim sennosc, nerwowosc,
otepienie umyslu (pracuje umyslowo) i wiele innych negatywnych stanow.

Chetnie poznam osoby nie jedzace miesa w celu wymiany pogladow i doswiadczen
dietetycznych. Szczegolnie zalezy mi na kontakcie z weganami i frutarianami
ktorzy nie psuja produktow obrobka termiczna czy inna.
Szczegolnie ciekawi mnie czy w Polsce sa frutarianie (odzywiajacy sie
surowymi owocami, orzechami, nasionami i wybranymi warzywami).

Pozdrawiam
Darek


  Diet and health recommendations

[...]

zależy ci żebym przestał odżywiać się optymalnie ???



W zasadzie to nie. Kiedy sam sobie krzywdę robisz to nie jest to
moją domeną. Problem zaczyna sie wtedy, kiedy propagujesz DK
jako "optymalna", "zdrowa" etc bo to nie prawda.

j.


  Diet and health recommendations

[...]

| zależy ci żebym przestał odżywiać się optymalnie ???

W zasadzie to nie. Kiedy sam sobie krzywdę robisz to nie jest to
moją domeną. Problem zaczyna sie wtedy, kiedy propagujesz DK
jako "optymalna", "zdrowa" etc bo to nie prawda.



Aha..... dieta optymalna jest niezdrowa bo tak uważa Januszek, Jeff (-owa) i
kilka innych osób...? Trochę  małowato Was jest...:)))
Pozdrawiam Jurek M.


  Diet and health recommendations

| zależy ci żebym przestał odżywiać się optymalnie ???

W zasadzie to nie. Kiedy sam sobie krzywdę robisz to nie jest to
moją domeną.



Skąd taki durnowarty pomysł że sobie robię krzywdę ??

Problem zaczyna sie wtedy, kiedy propagujesz DK

jako "optymalna", "zdrowa" etc bo to nie prawda.



propaguj swoją ;P


  nie do wiary - taki brak wiary!!!

| Raczej nie ma tam nic do śmiechu. Grupa działa na zasadzie pogotowia
| ratunkowego, ciągle ktoś na coś choruje i pilnie szuka mądrej
| lekarskiej rady, albo "dobrego lekarza"... wiara ludzi w dobre leki i
| dobrych lekarzy jest niezłomna, chociaż większość pytań pozostaje bez
| lekarskiej odpowiedzi.
| Oczwyiście nikt tam nie kojarzy swoich chorób z dietą, jaką stosuje,
| bo przecież "zdrowo się odżywia" ;[
| Ale spróbuj się odezwać - to zaraz kilku dyżurnych lekarzy ci
| conajmniej zasugeruje, że masz siedzieć cicho, bo nie jesteś lekarzem,
| aczkolwiek lekarze sami nawet nie znają opisu tej grupy sugerując
| nielekarzom, że tylko oni sami mogą tam udzielać rad
| http://www.usenet.pl/opisy/pl.sci.medycyna
| Ot i tak to wygląda.

czy to jakies frustracje zwolnionej z pracy pielegniarki??
wybacz, ale jesli była pilegniarka zaczyna pouczac wszystkich lekarzy  to
nie jest to juz nawet smieszne ,to jest żałosne.



Nie przyszlo ci do glowy, ze pracownik ma wieksze mozliwosci w ocenie
kompetencji szefa, niz postrommy obserwator?
Zreszta te wedrowki od lekarza do lekarza tez o czyms swiadcza.
Prawa rynku. Szukamy dobrego towaru, a w miare mozliwosci omijamy buble.
pozdro  Dana




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Zdrowe żywienie

Czy ktos z Was wie czy istnieje jakas grupa gdzie duskutuje sie problemy
zdrowego odżywiania sie. (bez fanatyzmu)



Nie ma takiej grupy, ponieważ każdy ma zbyt emocjonalny stosunek do własnego
ego.
Pewien zbiór zasad dotyczących zdrowego odżywiania się znajdziesz na mojej
stronie domowej w dziale "dieta". Być może będzie to punkt wyjścia do
dalszego zgłębiania wiedzy.


  chcialam powiedziec dzień dobry
witam wszystkich od dluzszego czasu przegladam wasza grupe i chyba mnie
wciaglo ;)
mam na imie Dominika lat 23, mama 11m. Ani i zona (swojego meza :) ) Macka

wlasnie postanowilam  iz zaczynam sie zdrowo odzywiac wg zasady Montignac

a tu sie od razu pojawia watpliwosc (dodam iz ksiazki przeczytalam)
kefirki, jogurciki, serki - jakie?  idac do sklepu i patrzac na polke  nie
moge niestety znalezc nic dla siebie tzn. bez cukru sa ale bez tluszczu
ktore :/?
moze bedzie ktos tak mily i mi pomoze :)


  chcialam powiedziec dzień dobry

witam wszystkich od dluzszego czasu przegladam wasza grupe i chyba mnie
wciaglo ;)
mam na imie Dominika lat 23, mama 11m. Ani i zona (swojego meza :) ) Macka

wlasnie postanowilam  iz zaczynam sie zdrowo odzywiac wg zasady Montignac



dzien dobry dzien dobry
ja tez sie niedawno witalam i tez monti zaczelam byc
:-)))

a tu sie od razu pojawia watpliwosc (dodam iz ksiazki przeczytalam)
kefirki, jogurciki, serki - jakie?  idac do sklepu i patrzac na polke  nie
moge niestety znalezc nic dla siebie tzn. bez cukru sa ale bez tluszczu
ktore :/?
moze bedzie ktos tak mily i mi pomoze :)



u mnie w sklepie sa tylko jogurt z mleczarni Obory ktore sa ponoc
odpowiednie. inne sa slodone aspartanem.

inni specjalisci Ci na pewno powiedza!

pozdrawiam
*gosia*


  chcialam powiedziec dzień dobry

witam wszystkich od dluzszego czasu przegladam wasza grupe i chyba mnie
wciaglo ;)
mam na imie Dominika lat 23, mama 11m. Ani i zona (swojego meza :) ) Macka

wlasnie postanowilam  iz zaczynam sie zdrowo odzywiac wg zasady Montignac

a tu sie od razu pojawia watpliwosc (dodam iz ksiazki przeczytalam)
kefirki, jogurciki, serki - jakie?  idac do sklepu i patrzac na polke  nie
moge niestety znalezc nic dla siebie tzn. bez cukru sa ale bez tluszczu
ktore :/?
moze bedzie ktos tak mily i mi pomoze :)



Witaj Dominika!

Ja kupuje jogurt naturalny bez cukru Bakoma albo Danone.
a serki? Znalazlam ostatnio serek Mackowy z Gdanska (chyba) ale nie smakowal
mi.
Najlepiej zrobic samemu.
Kupic bialy chudy serek, odcisnac go mocno z serwatki, (mozna zostawic na
noc zeby sie dobrze odcisnal ) i dodawac co sie lubi :)
Ja lubie z rzodkiewka, szczypiorkiem lub ceblula, jogurtem naturalnym bez
cukru, sola i pieprzem :)

pozdrawiam serdecznie
a jak masz watpliwosci to pytaj !

Niedlugo podzielisz sie z nami jakims swoim odkrciem kulinarnym?


  Zaproszenie na wyklad
NIe ma sponsora.
Wyklad dotyczyc bedzie profilaktyki zdrowtnej i zasad racjonalnego zywienia.
Przyjdz i sie przekonaj:) to nie kosztuje i nie bedziesz naklaniany na zadne
zakupy, wyklad jest skierowany do osob zainteresowanych zdrowiem w
kontekscie odzywiania.
Pozdrawiam
Dorota

| Zapraszam osoby zainteresowane swoim zdrowiem na wyklad poswiecony
zdrowemu
| odzywianiu i profilaktyce zdrowotnej.
| Wyklad odbedzie sie w budynku Zespolu Szkol Chemicznych na ul.
| Skwierzynskiej 1/7 w sali nr 10 o godz. 18.30 w dniu 25 kwietnia.
| W programie miedzy innymi bezplatny pomiar tkanki tluszczowej ze
wskazaniem
| zagrozenia miazdzyca i zawalem.
| Wstep na wyklad jest bezplatny.

Kto jest sponsorem ?



  Witaminy

popełniasz zasadniczy błąd: jedynie ułamek europejczyków odżywia sie
przyzwoicie, więc większości preparaty sie przydadzą



nie taki mały ułamek, nawet w Polsce ostatnimi czasy świadomość ludzi jeżeli
chodzi o dietę jest coraz lepsza. Poza tym wydaje mi się, że ty też
popełniasz jeden zasadniczy błąd. Nie zauważasz tego, że nasz problem
żywieniowy to w zasadzie za dużo, za tłusto i za ciężkostrawnie, ale takie
pożywienie i tak bardzo często choć ogólnbie nie jest zdrowe np. dla układu
krążęnia dostarcza nam kupy witamin. Dawni ludzie pili gorzałkę, jedli
ziemniaki z kwaśnym mlekiem i raz w tygodniu skwarkę do ziemniaków, a żyli i
nie mierali z powodu awitaminozy lub hipowitaminozy choć okresy niedoboru
się zdarzały.

jednak przy w miarę normalnej doecie nie [powinno być problemów z
niedoborami witamin w żadnym w ypadku, chyba  ze współuczestniczą w tym inne
stany chorobowe.

Pozdrawiam.
Marek B


  Ich medyczne dostojnoście

| mam super szefa...

Masz z nią pewnie dobry UKŁAD?



To facet :)

Nienawidzę Cię! Hm, po ciąży, mówisz... Cholera, ja jestem na diecie już
od dłuższego czasu, a rezultaty są średnie (ale za to zdrowo się
odżywiam). :

Mówisz, że powinienem zajść w ciążę, to mi pomoże?



Chyba na zasadzie rabina i kozy ;)

| A jesli na dodatek bylabym np. idealistyczna komunistka... :D

I masz koszulkę z CCCP! Już dzwonię, po Mateusza...



A tak, ROTFL, to byl genialny watek, dzieki za przypomnienie :D

Baleronik, szyneczka, kaczka w melonie!
Hahaha, znalazłem Twoją słabą stronę!



phi :P


  Ich medyczne dostojnoście


| mam super szefa...

| Masz z nią pewnie dobry UKŁAD?

To facet :)



Nie mogę więcej słuchać tych bezeceństw...

| Nienawidzę Cię! Hm, po ciąży, mówisz... Cholera, ja jestem na diecie już
| od dłuższego czasu, a rezultaty są średnie (ale za to zdrowo się
| odżywiam). :

| Mówisz, że powinienem zajść w ciążę, to mi pomoże?

Chyba na zasadzie rabina i kozy ;)



A ta znowu o tych pedałach.

| A jesli na dodatek bylabym np. idealistyczna komunistka... :D

| I masz koszulkę z CCCP! Już dzwonię, po Mateusza...

A tak, ROTFL, to byl genialny watek, dzieki za przypomnienie :D



Należy się czypieńdziesiąt!

| Baleronik, szyneczka, kaczka w melonie!
| Hahaha, znalazłem Twoją słabą stronę!

phi :P



Phi-phi (Fredzia).


  Super Size Me czyli taki nudniejszy Jackass

 W zasadzie,

czemu do cholery, obwiniamy całym tym bajzlem McDonalda? Nie wiadomo.



Ikona. A poza tych IMHO jedyny z fast foodow rozpowszechniony na calym
swiecie, w przeciwienstwie do jakichs lokalnych Mak Kwakow czy innych.
Sadze, ze decydowaly wzgledy hm... marketingowe, czas jakis temu czytalam
artykul o  zastraszajacym wzroscie odsetka otylych ludzi wsrod mieszkancow
Azji i Afryki, gdzie sie wlasnie nasz ulubieniec McDonald niedawno się
osiedlil. Sadze wiec, ze chodzilo o pozyskanie jak najwiekszych rynkow zbytu
dla filmu, zwlaszcza w krajach, gdzie jeszcze nikt sie nie procesowal i
zapewne dlugo nie bedzie, o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu za
odzywianie sie w fast foodach. Wladze takiej Chinskiej Republiki Ludowej
zapewne kupia ten film calujac jeszcze rezysera w podziece w reke, ze dal im
tak potezna propagandowa bron w walce o zdrowie obywateli. BTW, ogladaliscie
wybory Miss w Chinach? Rewelacja! To juz uroda tudziez inne wdzieki nie
wystarcza, trzeba jeszcze udowodnic tezyzne fizyczna, byc moc dostapic miana
najpiekniejszej na swiecie. ROTFL!

Joanna


  odchudzanie
prawda jest taka, że odchudzanie jest dosyć łatwe, ale wcielenie w życie nowego sposobu żywienia i trzymanie się nowych zasad cholernie trudne.


ja mam odwrotnie. Mi jest cholernie łatwo się zdrowo odżywiać, trzymać sie zasad i w ogóle. Nie mam TOTALNIE żadnych ciągów. Trudno mi było schudnąć za to. To było najtrudniejsze pół roku w moim życiu. żeby utrzymać wagę wystarczy jeść normalnie, żeby schudnąć trzeba jednak jeść za mało i do tego ćwiczyć jeszcze.

  Czy wiemy co jemy
Dla mnie gołąbek musi być z ziemniakami i dużą ilością sosu pomidorowego


sos tak ale golabek z ryzem jest wiec te ziemniaki raczej srednio do mnie przemawiaja

ja sie staram odzywiac zdrowo. miesa jem malo a w zasadzie to tylko tyle zeby jakies minimum bialka zwierzecego organizmowi dostarczyc, warzyw jem tyle ile jest to mozliwe, uwielbiam ryby, owoce to podstawa, ziemniakow, makaronu, pieczywa nie jjem prawie w ogole. Jak pieczywo to tylko chrupkie. czasem na zajecia wezme kanapke z ciemnym chlebem slonecznikowym ale glownie poza domem zajadam sie jogurtami z musli. niestety nie moge zrezygnowac ze slodyczy, tak bardzo je lubie.
Co dziwi wiekszosc ludzi ale ja np. lubie rozne owsianki i inne tego typu potrawy, rowniez degustuje w najrozniejszych kaszach.
ogolnie moje nawyki zywieniowe sa dosyc dziwne, chlopak nie moze sie czasami patrzec na to co ja jjem bo dla niego schabowy z ziemniakami to podstawa.

  Zdrowie a cena zakupu psa
Czytając temat o chorej trzustce i wątrobie tak sobie pomyslałam ,że warto poruszyć sprawę zdrowia psa przyjmując ,że zdrowy pies to taki który nie kosztował 300-400 zł.
Nie wiem jak kształtowała się cena pieska chorego na trzustkę i wątrobę ,ale wiem ,że te choroby głównie wywodzą się ze złego,nieodpowiedniego odżywiania.Złe odzywianie spowodowane może być niewiedzą opiekuna co psu wolno jeść ,a czego mu nie wolno lub też z racji oszczędności finansowych pies karmiony jest tym czego mu absolutnie nie wolno jeść:resztki ze stołu:tłuste ,smażone i inne nie nadające się dla psa np kaszanka ,kiełbasa lub tania ,zła karma .
Zły stan zdrowia psa może nastąpić u,,hodowcy'' gdy ten kierując się zasadą taniej sprzedam =szybciej sprzedam ,karmi szczeniaki tanim,,świństwem''
Wszystkich gorąco namawiam ,aby w myśl zasady ,że ,,chytry dwa razy traci ''szukali sobie piesków w rozsądnej cenie .Cena 300-400 zł to cena ,,nierozsądna" !Za te pieniądze nie można zdrowo odchować szczeniaka:wyżywić dobrze jego matkę ,zdrowo wykarmić go,odrobaczyć,zaszczepić a jeszcze wynagrodzić swoją pracę.

Mówi się że ,,zdrowia nie kupisz" ja uważam ,że można.

Bardzo współczuję właścicielom chorych piesków! iNie było moim celem dokuczyć komukolwiek pisząc o złym odżywianiu swoich pupili .Wina leżeć może po stronie hodowcy i tak za pewne jest b.często.
Wszystkim życzę wiele zdrówka dla ich podopiecznych i 0 problemów zdrowotnych.

  niejadek
Witaj
książeczkę można np. kupić na allegro :http://www.allegro.pl/item210677912_kazde_dziecko_moze_jesc_wlasciwie_nowa_odss.html
O czym ona jest? O właściwych zasadach żywienia i o podejściu do karmienia. Przepisów tam chyba nie ma, aczkolwiek jest podany jakiś przykładowy jadłospis. Jest przeznaczona dla rodziców dzieci w każdym wieku, którym się wydaje, że coś z jedzeniem dzieci jest nie tak. Mnie zaleciła tą książkę do przeczytania pani dr pediatra ze szpitala w Prokocimiu.
Tam nie jest powiedziane : dziecko roczne ma zjeść np. talerz zupy, szklankę mleka, bułkę, jajko itp. Nie, tam jest napisane: podaj dziecku jedzenie pełnowartościowe (jest dokładnie opisana piramida żywienia) i pozwól zjeść tyle, ile potrzebuje. Generalną zasadą karmienia jest: rodzic decyduje co podaje i kiedy, a dziecko czy i ile chce zjeść. Więc z zasady nie ma tam żadnego minimum żywieniowego - jeśli dziecko jest zdrowe, to znaczy, że odżywia się właściwie.
Książeczka kończy się taką deklaracja: Ja niżej podpisany, oświadczam, że od dziś przy każdym posiłku pozwolę dziecku decydować, ile chce zjeść

  Dieta w pierwszych miesiacach życia dziecka
Tysiu, nie wiesz nawet jak bardzo się z Tobą zgadzam! Myślę, że mamusie w afrykańskiej wiosce nie jedzą bułeczek z konfiturą i nie zastanawiają się jaki soczek wybrać. Na pewno też nie jedzą tylko jabłuszek, ale wszystkie inne egzotyczne dla nas owoce, a malutkie Murzyniątka rosną i rozwijają się zdrowo. Mojej podopiecznej siostra urodziła dziecko we Włoszech i np. pierwszym owocem, który zalecili lekarze, żeby mu podać, była właśnie gruszka, a wcale nie jabłko! Na szczęście w szkole rodzenia położna miała do tego odpowiedni stosunek i powiedziała, że w zasadzie wszystko można jeść, tylko z umiarem. No i trzeba obserwować czy dziecko źle nie reaguje na coś. No i oczywiście trzeba unikać szczególnie wzdymających potraw, bo malutki brzuszek po grochówie czy bigosie nie będzie zadowolony Wykluczamy zupełnie alkohol i odżywiamy się zdrowo, co daje korzyść i dziecku i nam

  chce zacząć ćwiczyć. pomożecie??
Dokładnie, zapoznaj się z zasadami odżywiania oraz sposobem treningu na masę na forum do tego przeznaczonym, bo nie chce mi się pisać tego. Druga sprawa - nic szybko, pierwszy zauważalny efekt osiągniesz po 2-3 miesiącach regularnego treningu. Trzy - dieta, dieta i jeszcze raz dieta (patrz odżywianie). Cztery - chcesz się rzeźbić z kości na ości? Najpierw rób masę mięśniową, zdrowo jest przybierać na wadze 1, góra 1.5kg na miesiąc. Więcej nie tyj, zwłaszcza jak masz skłonność do łapania fatu. Jak przytyjesz do jakiś 90kg, czyli po około półtora roku przemyślanych treningów na masę, połączonych z dietą - dopiero pomyśl o rzeźbie, rzeźba to spalanie tłuszczu. Co 2 miesiące rób 2 tygodnie przerwy regeneracyjnej od treningu, po czym zacznij kolejny cykl treningowy, zmieniając ćwiczenia. Nie trenuj za dużo - 12 serii na duże partie mięśniowe tygodniowo, 8 na małe. Szczegóły znajdziesz na www.sfd.pl lub http://www.body-factory.pl/index.php

Powodzenia.

  Pytanie...
powiem krótko, bo to jest trochę OT ale pojawiło się 2 razy więc się wypowiem

Asiaj, nie zgadzam się z Tobą, że nie jedząc mięsa, dieta jest uboga i szkodliwa
wszystkie składniki, które wymieniłaś są doskonale dostępne w roślinach i tak na dobrą sprawę one w zupełności człowiekowi wystarczają
natomiast przeciwko mięsu przemawia to iż trawi się ono w organiźmie bardzo długo od 24 - 72 godzin w zależności od przemiany materii
to zbyt długo, żeby w tym czasie nie wytworzyły się szkodliwe gazy i toksyczne odłogi, które potrafi ruszyć tylko lewatywa lub dobra biegunka
toksyny prowadzą zaś do wielu niebezpiecznych chorób, a najszybciej do nowotworów

dodatkowo stres (a nikt z nas od niego nie wolny) blokuje przemianę materii i odkładanie kolejne toksyn
dlatego jeśli chodzi o same skutki zdrowotne to popieram anarchola, oczywiście pod warunkiem, że dietę warzywną stosuje zgodnie z zasadami zdrowego żywienia
to tyle w kwestii OTa

Christina, od 3 tygodni nie zajmująca się niczym innym, jak zdrowym odżywianiem

  Co dziś na kolację?
SHEDiR, niestety nieraz studenci tak mają ;P poz względem jedzenia jestem zwykle kiepsko zorganzowany stąd efekt jak napisałem wczesniej

pzdr.



Wiem jak mają studenci z jedzeniem bo sama studiuje i mam nieraz problemy z tym. Świetnie znam zasady zdrowego i dobrego odżywiania ale nie zawsze ich przestrzegam . Często nie dojadam bo po prostu nie mam na to czasu albo jestem tak zmęczona. Cóż studenckie zycie, możemy sobie za to, to niedojdanie wynagrodzić innymi ciekawszymi zajęciami . Pozdrawiam

  HardCorowy Trening/Domowy Oboz- Porady
Witam

Jako ze są wakacje, póki co nie chodze nigdzie do pracy, chciałbym sie przygotowac do nowego sezon BJJ i MMA,po dłuższej przerwie, nie jechalem nigdzie na obóz bo nie mam kasy na tyle i ogólne problemy w domu, ale to tam mało istotne. Mam prośbe taką, żeby pomóc mi ułożyc plan treningowy, którego celem jest nabycie, kondycji, zgubienie paru kilo, bondz przerobienie ich w mięsień, nabranie siły. Dysponuje siłownią blisko domu lasem zaraz koło niej gdzie aktualnie biegam, tzn. dziś zaczołem basenem gdzie teoretycznie mogłbym dobiec.
Myślałem ze zrobie jakies treningi dwa, moze 3 razy dziennie, przez 7 dni, tylko nie wiem jak to zrobic zeby było dobrze, zebym po tygodniu widział jakies efekty. Dzi jeszcze bende wiedziała czy będe miał dostęp do sali gimnastycznej i sparing partnera do powtorzenia podstaw Bjj i mma. Co do diety, jako że ciężko mi ją utrzymac chce opierac sie bardziej o zasady zdrowego odżywiania, czyli białeczko po treningi, 0 fast foodow, i koniec jedzenia po 20- musze zrzucic oponke Pewno cos bendziecie chcieli wiedziec o mnie wien w skrocie 195 cm wagi, 101 kg wagi, od roku nie trenuje SW, z kondycha jest slabo sporadycznie chodziłem grac w kosza czy piłeczke, jeśli macie jakieś pytania walic przyznam sie do wszytkiego, no to czekam na opinie. POZDRAWIAM

  dieta
achhhhh zmienilem tą diete bo nie mogłem wytrzymać
dzieki za odpowiedzi musze przyłożyć sie i ułozyc cos fajnego jak ułoze to wstawie

Polecam na początek zastosować się do zasad apropo diety wypisanych tutaj:
http://budo.net.pl/viewtopic.php?t=56417

Co do diet, to uważam że najzdrowsze jest normalne odżywianie z zachowaniem pewnych zasad i zdrowego rozsądku. Wszelkie diety eliminujące coś z jadłospisu (nie mówię tu o eliminacji tony tłuszczu czy podobnych, zdrowy rozsądek jak już pisałem) są dla mnie po prostu głupie.

Gubrin

  dieta
Gubrin- wskazówki w podanym linku moim zdaniem są jak najbardziej ok. Poza odżywkami- co do których się nie wypowiadam, bo się na tym nie znam.
Ja ich nie stosuję- bo mój trening tego nie wymaga
Z tym, że są to zasady ogólne a jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach

Owszem, są to zasady ogólne. Zapewniam jednak, że pozwalają osiągnąć cel (i to niezależnie czy masę czy rzeźbę. kwestia kaloryczności). Na zdrowie również nie narzekam, tak jak i parę innych osób, które na tych zasadach opierają swoje odżywianie :]

Co do twojej diety to dla mnie za mało tam faktów, a za dużo mistycyzmu. Możliwe, że ma to poparcie w faktach, ale do mnie w takiej formie nie przemawia.

Gubrin

  Dieta , prosze o pomoc!
Zgadzam sie z Toba i Twoimi pogladami na temat odzywiania.
Rozumiem ze twarog+warzywka+tluszcze to zarowno posilek potreningowy jak i ostatni na noc. Wedlug mnie nie jest to dobre rozwiazanie. Nawet jesli jestes na redukcji to nie obawiaj sie ryzu/kaszy/platkow owsianych po treningu np o godzinie 20. To sie nie odlozy w postaci tluszczyku. Wszystko zostanie wchloniete przez miesnie i organizm. Dopiero pozniej zjedz twarog, warzywa i tluszcze.
Oczywiscie wszystko to musi byc wliczone w zapotrzebowanie

Czyli jak wspomniałem idealne rozwiązanie to dwa posiłku zjedzone po treningu- więc zgadzam się w 100%

Sugerowałem się jednak niechęcią autora tematu do "większych" posiłków na noc. Mam zresztą bardzo podobnie. Dlatego obrałem wariant posiłku białkowo-tłuszczowego, gdyż odczuwalnie w mniejszy sposób obciąża on żołądek. Na swoim przykładzie nigdy nie odczuwałem negatywnych skutków tego rozwiązania... chociaż może to być odosobniony przypadek

Sam stosuję w dużej mierze dietę "intuicyjną" - oczywiście wszystkie zasady zdrowego odżywiania są przestrzegane (najczęściej ), jednak proporcje pomiędzy białkiem, węglami, tłuszczami ulegają zmianom w zależności od odczuwalnej potrzeby. Wymaga to jednak przynajmniej szczątkowej znajomości swojego organizmu - to wszystko w ramach ciekawostki, że nie trzeba się katować rygorystycznymi dietami, sztywnymi schematami by osiągnąć cel Liczy się indywidualne podejście.

  dieta kwasniewskiego
No nie zupelnie. Generalnie weglowodany, tluszcze i bialka w kazdym organizmie ludzkim zachowuja sie podobnie - sa wykorzystywane do pewnych celow i wywoluja okreslone reakcje chemiczne. I pewne zasady sa wspolne - jak dostarczasz mniej kalorii niz potrzebujesz to chudniesz.
Fachowcem nie jestem ale interesowalem sie troche tematem odzywiania i wiem ze tracic wage mozna na 2 rozsadne sposoby - albo odcinajac tluszcze albo weglowodany. Diety typu 750-1000 kalorii dziennie to katorga.
A co do dietetykow - niestety - zyjemy w czasach, kiedy ludzie lataja w kosmos a tak naprawde nie wiedza co maja jesc zeby odzywiac sie "zdrowo" - generalnie ostatnimi laty do lask wracaja tluszcze roslinne i ryb, a weglowodany powoli przestaje sie rozrozniac na proste i zlozone, tylko dzieli na podstawie indeksu glikemicznego.
Postaw naprzeciwko siebie dietetyka pro kwasniewskiego i np dietetyka pro wegetarianskiego - i powiedz mi - ktory ma racje??
A mowienie - szczegolnie w wykonaniu grubasow - ze "to na mnie nie dziala bo nie ma 2 takich samym organizmow, a poza tym ja naprawde malo jem" jest nieco ... zabawne

pozd
WiRAHA

  Co robicie aby powstrzymac apetyt?
Tez kiedyś zjadałam nawet 7 czekolad dziennie. Napychałam się słodyczami. Teraz trzymam się zasady królewskie sniadanie, książęcy obiad i żebracza kolacja do 18, przekazanej mi kiedyś przez babcię. Dobrze mi z tym, wreszcie uwolniłam się od błednego koła unikania śniadań i w związku z tym wieczornych uczt lub podjadaniem przez cały dzień słodyczy a nawet zastępowania słodyczami posiłków.
Cenię uczucie głodu przed posiłkiem. cieszę się z tego bo przez wiele lat wogóle nie czułam głodu z powodu maratonów słodyczowych. Teraz jem trzy posiłki dziennie, które są tak rozplanowane co do czasu i wielkości, że nie sa ani za rzadko ani za często. Ciesze się i z uczucia głodu i sytości. Cieszę się też smakiem, kiedyś wogóle go nie zauważałam, pożądałam tylko słodyczy.
Powiem szczerze wprawiaja mnie nieraz w osłupienie wypowiedzi, ze smak i odczówanie przyjemność zdrowego odzywiania się jest czymś złym. Nie rozumiem tego. Dażę do tego by odczówać jedzenie, radośc z niego, smak w zdrowy sposób a nie traktować go tylko jako paliwa dla ciała. Czy mógłby mi ktoś to wyjasnić?

  Brzuch jak kamień
Prawde mowiac nie wiem jak sprecyzowac moj problem, poniewaz hm od 5 lat zaden lekarz nie potrafi, nie wiem takze czy wstawilem go w dobrym dziale - prosze o wybaczenie jezeli nie. Mam taka przypadlosc, ze po zjedzeniu niektorych pokarmow np. arbuza zaczyna mnie skrecac z bolu, a moj brzuch nastepnie przybiera postac wielkiego twardego balona. Podobnie jest w momencie zjedzenia czosnku/cebuli z tym ze tutaj wystepuje tylko bol, ktory stopniowo przechodzi jesli np. czosnek popije duza iloscia wody. Na koniec dodam ze mam niedowage jakies 10-15kg. Ponadto caly czas w kale widoczne sa niestrawione resztki pokarmu i stolce w zasadzie zawsze sa luzne. Dodam tylko ze staram sie zdrowo odzywiac i unikam wszelkich pokarmow typu czipsy, fastfoody itp itd, nie pije niczego z wyjatkiem wody.

Moze ktos z Was mial podobne objawy? Co z tym robic?

  Ze szpitala i co dalej???
Uważam ze normalne życie będziesz miała Jedzenie nie jest w końcu najwazniejsze, bo je się po to, by żyć, a nie odwrotnie.

Dietetyk może wiele pomóc, ale przydałoby się wiedzieć, na czym stoisz. Czy rzeczywiście masz tą nietolerancję i czy wszystko z prod. mlecznych Ci szkodzi, czy nie wszystko? Dietetyk mogłby Ci ułożyć jadłospis, pomóc w ogarnięciu tego, co możesz, a co nie i jak jeść, zeby nie nabawić się niedożywienia. Z tego co wymieniłaś co mozęsz jeść, brak źródeł wielu składników odżywczych, które trzeba czymś zastapić.
Jak masz silne zaostrzenie to postępowanie powinno być takie jak opisano w poradnikach. Potem dietę sie rozszerza, a jak masz remisję, jesz prawie to co zdrowi, z tym ze uważasz na niektóre produkty i eliminujesz tylko to, co szkodzi. Przy tym warto zapoznać się z zasadami zdrowego odżywiania się- czyli piramida żywienia. Bo prawie do takich zasad powinno się wracać w remisji,a nie do batonów i hamburgerów etc.

  Życie
Ze mną to było tak. Mam słaby charakter i wolę. Trudno odmówić mi sobie przyjemności. Gdy zachorowałem to najtrudniej było mi pogodzić się ograniczeniami jakie na mnie narzuciła choroba, szczególnie żywieniowymi. Nadal trudno mi przestrzegać zasad zdrowego odżywiania. Myślałem sobie, że nie chcę się ograniczać, wolę czerpać z życia więcej, w końcu to moje życie. Ale czy to prawda? A może nie do końca? Pomyślałem, że życie jest darem ale nie jest moją własnością. Dar ten narzucił na mnie odpowiedzialność, za siebie i w konsekwencji za innych. Jak mam się usprawiedliwić, gdy np. nie przestrzegam zaleceń lekarza. Bardziej niż sobie wyrządzam krzywdę bliskim, rodzicom, którzy się o mnie martwią i robią wszystko by mi pomóc. Jak usprawiedliwie się lekarzowi który z marne grosze poświęca swoje życie na pomoc innym. A tu pacjent marnuje jego wysiłki. Vivere militare est - życie jest walką. Ale czy w naszym wypadku walką z chorobą, czy z samym sobą?

  Co z cukierkami i gumą?
Ogólna zasada: jedz to, co Ci nie szkodzi.

Cukier w nadmiarze szkodzi każdemu. DZisiejsze słodycze to często połączenie tłuszczów nasyconych, konserwantów, barwników i mnóstwa sacharozy, która jest niezdrowa dla zębów, jelita, dla organizmu ogólnie! Wcale nie wzmacnia, jak to mowią reklamy o batonach energetyzujacych, tylko osłabiają...Ale nie chcę was zanudzać metabolicznymi opowieściami.

Szukajcie słodkości z rozumem, czytając etykiety, a nie ekscytujac sie reklamami i niesprawdzonymi opiniami. Przyda sie ulotka o zawartości dodatków w żywnosci, zamieszczona na tym forum i moze... jakaś ksiazka o zdrowym i racjonalnym odżywianiu z zywieniowa piramidą+ jej modyfikacja dla nzj! Czyli: wiecej białka, uważać na błonnik z łusek, pestek i skórek, czasem uważać na mleko i jeg przetwory, etc. Słowem, modyfikowac dietę. Ale ograniczenie słodyczy i tłuszczów zwierzęcych obowiązuje i nzj.

Cukier(sacharoza) w nadmiarze wywołuje gazy, czy to z landrynki czy z mieszanki Wedla.
Fermentuje w jelicie, a w nzj to niefajne uczucie. Najlepsza glukoza dla nas to ta pochodząca z rozkładu skrobii. Tą wiecie, gdzie szukać. Inulina to wielocukier którym pożywiaja się pożyteczne jelitowe bakterie.
Podniebienie liczy się tez, więc: można jeść i gumy i cukierki, byle nie zapychac się nimi od rana do nocy i przestrzegajac pewnych zasad.

Czekolada wg mnie, ta czarna, bez mleka, (albo i z mlekiem, jak ktos moze) jest jeszcze w miare najlepsza słodyczą, o ile ktoś nie ma alergii. Kakao to źródło magnezu. Słodycz z owoców i warzyw, domowych wypieków- czyż nie lepsz od ciastek ze sklepu?

  Co z kolacją?
A ja Ci powiem ze najlepiej mi sie tyło [ chociaz ja ciagle mam z tym problem.. wydawac by sie moglo ze kiedys nie moglem w ogole schudnac ] jak generalnie lamalem wszelkie przepisy zdrowego odzywiania.
Czyli generalnie zaczynam od duzego sniadania, potem zawsze mam przy sobie cos do jedzenia, podgryzam tak do poznego drugiego sniadania/lunchu, znow wcinam cos wiekszego [ pare kanapek np. ] potem obiad, w miedzyczasie dalej pochlanianie jakichs "pierdolek", owocow, slodyczy, itd. potem syta kolacja i jeszcze troche kanapek przed snem no i wsio przeplatane nutridrinkami
Zgodnie z zasada roznorodnosci - bo jak jem ciagle to samo to mnie goni a jak wcinam ciagle cos innego to wsio jest ok.
No i wazne jest zeby sie nie przejesc zbytnio, bo wtedy czlowiek dlugo nic zjesc nie moze.
Takze staraj sie chocby w ciagu calego dnia wygulgac ze 3-4 nutridrinki oprocz normalnego jedzenia i efekty gwarantowane

  Dieta doktor Budwig
z tego co wyczytalam to ta dieta nie rozni sie niczym od zasad zdrowego odzywiania.
poza tym nie wiem czy bedzie dla ciebie dobra bo dziala silnie przeczyszczajaco. no i co ciekawe- trzeba ja stosowac az do calkowitego wyleczenia o co w NZJ trudno, a raczej ejst to niemozliwe.

ja bym do takich diet podchodzila bardzo sceptycznie,ale jak zauwazylam i napisalam,to jest taka zwykla dieta oparta na produktach zbozowych. aha no i wszelkie oleje.

  odchudzanie
Mity na temat nadwagi i niedowagi są jak widac obecne. Nawet osoba otyła może by niedożywiona. Campari, już kiedyś był ten temat poruszany w związku z Tobą. Jeśli grozi Ci niedożywienie to powyższy cytat powinnaś sobie wziąc do serca. Poza tym zasięgną porady dietetyka. Mamacia mogłaby Ci udostępnic maila do Pani Grochowskiej, która pomaga J-elicie.
Poza tym obecna moda na chude tyczki jest wymieniana jako jedna z przyczyn zaburzeń odżywiania. Czy bycie chudym i obsesja na punkcie przytycia jest zdrowa dla osoby z NZJ? Bynajmniej... W zaostrzeniu może się nabawic skrajnego wyniszczenia, jesli w remisji jego waga jest na granicy normy. Ale to co kto zrobi, to jego sprawa. Tylko potem przykro słuchac biadoleń, albo wyrzutów, że nikt nie powiedział, nie pomogł, nie ostrzegł....

Zdrowa osoba to nie osoba chuda, tylko prawidłowo odżywiona. A dobrze odżywiona i bez niedoborów= ładne włosy, paznokcie, skóra, błyszczące oczy etc. ...czyli piękno w klasycznym ujęciu. Jeśli ktoś se odżywia racjonalnie zdrowo (piramida żywieniowa się kłania po raz setny, a zasady żywienia w chorbie CD i CU p raz milionowy ), to nie przytyje do monstrualnych rozmiarów, tylko zachowa prawidłową wagę.

  odchudzanie
Najważniejsza zasada by schudnąć - spalaj więcej kalorii niż pozyskujesz.
MŻ+WR (mniej żreć+więcej ruchu)

Przy sterydach możesz zacząć zdrowo się odżywiać i ćwiczyć. Czy pomoże? Zależy jak Twój organizm zareaguje
Ja na sterydach ćwiczyłam i pomimo stale okrągłej buzi miała super mięśnie brzucha W ogóle fizycznie i psychicznie dzięki ćwiczeniom czułam się o niebo lepiej.

Jeśli czujesz się dobrze, Twoje flaczki nie szaleją, to zrezygnuj z produktów z białej, oczyszczonej mąki, ze słodyczy, z przekąsek jak np. chipsy, paluszki, dodawaj mniej soli do potraw, gotuj na parze zamiast smażyć, pij duuużo wody mineralnej, zielonej i czerwoenj herbaty, zrezygnuj ze słodkich napojów. I to co jesz powinno być jak najmniej przetworzone - czyli taka np. zupka chińska, mimo, że ma mało kalorii, to jest strasznie niezdrowa (tłuszcze najgorszej jakości, mnóstwo soli, konserwantów).
Włącz ruch - zapisz się np. na aerobik. Ważne jest być robiła ćwiczenia siłowe co drugi dzień, a aeroby (rower, pływanie, bieganie) nawet codziennie.

Cudów nie ma... Wspomagacze dają niby tylko od 1-3% lepszy efekt cała reszta to zmiana stylu życia. Termogeniki działają TYLKO przy ćwiczeniach (podwyższają temperaturę ciała). W ich działanie wierzę, ale takie BIO-CLA uważam za pic na wodę. Gdyby się na nim naprawdę chudło, to nie byłoby ludzi otyłych...

  Jak to jest z tą wagą?!
I ogólne rozregulowanie gospodarki hormonalnej - która jest cała ze sobą połączona, i ma to też w związku z tym jakiś na np. hormony płciowe, czyli np. zaburzenia okresu itp.

Kasiu, to nie jest na takiej zasadzie, jak piszesz, że to 'ograniczyłoby im chudnięcie'. Toi nie jest tak, że nauczyciele z premedytacją myślą, żeby wpędzić jak najwięcej dziewczyn w anoreksję czy inne zaburzenia odżywiania, tylko po prostu samo są przyzwyczajeni do zwracania uwagi na wagę, i też trochę jako taki nawyk, 'wytrych' - jak nie ma co powiedzieć, to się mówi o wadze. Bardziej na zasadzie takiej zgranej płyty, brak w tym głębszej refleksji nad tym, co się mówi, i czego się wymaga.

Zresztą, u nas w kraju w ogóle nie można mówić o świadomości zdrowego odżywiania w por. do krajów zachodnich,, to czemu miałaby ona być w balecie?

  Wegetarianizm u tancerzy
Tak sobie myślę - sumienie mnie gryzie czy nie popełniam świętokradztwa sprzeciwiając się nauce i pisząc na korzyść wegetarianizmu... Oczywiście cały czas pamiętam o białkach (a właściwie aminokwasach egzogennych) które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania oraganizmu, pisaliście o tym wyżej, że nic ich nie zastąpi - to prawda.
Tylko zastanawia mnie kto z nas - nie wegetarian - myśli na codzień o diecie zgodnej z zasadami zdrowego odżywiania, dostarczającej wszystkich niezbędnych związków w odpowiednich ilościach? Ja wiem po sobie, że choć czasem myślę, to ze stosowaniem bywa różnie. Regularne posiłki, dużo warzyw i owoców, odpowiednia ilość nabiału, czarne pieczywo, rezygnacja z fast foodów... - no często po prostu się nie da jeść tak zdrowo jak by się chciało. A czasem poprostu się nie chce . Przyznajcie sami. Być może dla kogoś kto na codzień odżywiał się nie tak jak powinnien i wogle nie zwracał uwagi na to co pochłania przejście na wegetarianizm i początek zastanawiania się i rozważnego dobierania spożywanych produktów może być w pewnym sensie mniejszym złem, czy jako taką poprawą nawyków żywieniowych... jak myślicie?

  DIETA ODCHUDZAJĄCA
Nie, nie.

Widocznie Twoja dieta nie była dobra.
Po pierwsze, nie można być długo na diecie odchudzającej, tzw. redukcyjnej. To jest najprostsza odpowiedź na Twoje pytanie.
W praktyce oznacza to, że nie możesz całe życie jeść mniej kalorii, niz spalasz, natomiast wskazane jest, abyś całe życie odzywiała się zdrowo i przestrzegała paru zasad, m.in. jedzenie w niewielkich porcjach kilka razy dziennie (to po to, aby twój organizm nie spowolnił metabolizmu, przechodząc na 'tryb oszczędnościowy', jak to się dzieje podczas bardzo restrykcyjnych diet-głodówek).
Całość oczywiście dostosowana do stopnia i rodzaju aktywności fizycznej.

A, dodam jeszcze, że słowa dieta nie oznacza głodówka czy ograniczanie jedzenia, a właściwy sposób odżywiania.

  DIETA ODCHUDZAJĄCA
4. Spożywaj codziennie co najmniej dwie duże szklanki mleka.



hmmm.... najnowsze badania mówią ze owszem przetwory mleczne są nam potrzebne (nie muszę mówić dlaczego) ale z wyłączeniem czystego krowiego mleka które jest słabo przyswajalne przez dorosłych ludzi (z dziećmi jest inaczej). dorośli podobno powinni sie raczej skuppić na kefirach, jogurtach itp, czemuś co już jest wstępnie przetworzone

raiso, taka dieta moze byc zalążkiem zdrowego odżywiania, ale musisz trochę zwiększyć porcje, bo tak jak mówiła już Joanna to nie wystarczy tobie w okresie wzrostu i intensywnego treningu. dodaj na przykład do tej diety np.
-2 raz w tygodniu jajko,
-3 razy w tygodniu chude mięsko,
-2 razy jakaś ryba,
-soki owocowe,
-ryż co jakiś czas,
-a w niedzielę coś słodkiego na deser itp.
w zasadzie na początek wystarczy zacząć unikać:
-makaronów/klusek
-ziemniaków
-tłustego mięsa
-zbyt dużej ilosci cukru
-wszelkich fast foodów
-duzej ilosci coca coli i tym podobnych
-zbyt duzej ilosci soli

  Grupa Modlitewno-Kontemplacyjna pod wezwaniem św. Patryka
Jak to czym. My z Carla stoimy na straży jakby coś się komuś działo. Poza tym nauczyłysmy już Guru kilku ważnych elementów związanych z udzielaniem pierwszej pomocy. Jeśli jest ktoś chętny to i Was nauczymy tych zasad.

[ Dodano: 2005-06-13, 14:26 ]
Mam już pomysły na nowe stanowiska w RS - Specjalista do spraw zdrowego odźywiania. oraz drugi stołek - Specjalista ds. Imprez. Jeśli chodzi o to drugie stanowisko to mam na myśli kogoś, kto by nam jakies imprezki organizował lub zawiadamiał nas o tych, na które warto sie wybrać. Co o tym myslicie? Jest ktoś chętny?

  Kolejna ofiara Jana Kwaśniewskiego
Użytkownik "Marcin 'Cooler' Kuliński" <marcin-ka@poczta.gazeta.blah> napisał
w wiadomości news:do0muo$via$1@ns38.serveradmin.pl...
Cynik? Nie wiem doprawdy, jakie jeszcze slowo by tu pasowalo. Ale Ali
potwierdza tylko swoja postawa prawidlowosc, ktora wyplynela juz dosc
dawno: jestes na DO dopoty, dopoki jestes zdrowy. Jesli zachorujesz, to
radz sobie sam i nie smiej nawet pisnac, ze kiedykolwiek stosowales DO.
Ta prosta zasada powoduje, ze DO jest najzdrowsza dieta swiata.



Ja akurat zacząłem stosować DO a właściwie dietę niskowęglowodanową - nie
liczę dokładnie B i T, jedynie W- dlatego, że się rozchorowałem.
I ubolewam, że dopiero wtedy zwróciłem uwagę, że można odżywiać się inaczej.
Na dzień dzisiejszy jestem przekonany, że jest to lepsza dieta od
wysokowęgowodanowej. Dr Kwaśniewski rzeczywiście pisze tak przekonywująco,
że niektórzy może sądzą, iż na DO będą niesmiertelni.

Stwierdzenie :"Kolejna ofiara Kwaśniewskiego" wydaje się poważnym
nadużyciem, bo codziennie umiera wiele osób będących ofiarami nadużywania
węglowodanów i jakoś nikt nie pisze o kolejnych ofiarach piramidy żywienia
czy kolejnych ofiarach Polskiego Instytutu Żywności i Żywienia.

Należy też chyba zauważyć, że na DO najczęściej przechodzili ludzie
schorowani, nie dziwne zatem, że zdarzy im się umrzeć - nawet, jeśli byli
byli na tej diecie kilka lat. Nie wiemy jak długo będą żyli, na co będą
chorowali i na co umierali ludzie, którzy od początku zycia i zawsze
stosowali żywienie niskowęglowodanowe.

Andrzej

  Kolejna ofiara Jana Kwaśniewskiego
Tam nie ma żadnych informacji na tych stronach co podałeś. Należałoby się zapytać jak się odżywiał Pan Kijanowski? Kiedy ten nowotwór u niego wykryto? Czy przestrzegał zasad żywienia optymalnego? Przecież to że był we władzach OSOB nie oznacza automatycznie że przestrzegał zasad ŻO. Jaki był jego stan zdrowia przed ŻO. Nie chcę tutaj nic przesądzać, ale chciałbym znać odpowiedzi na te pytania. Pozdrawiam.



To sie wprost w glowie nie miesci. Przeciez ma klient napiane wyzej wyraznie:

estes na DO dopoty, dopoki jestes zdrowy. Jesli zachorujesz, to radz sobie sam i nie smiej nawet pisnac, ze kiedykolwiek stosowales DO. Ta prosta zasada powoduje, ze DO jest najzdrowsza dieta swiata.



A ten dalej swoje, pod prąd.

  Nadmiar tłuszczu
Użytkownik "Slawomir" <wlosek@yahoo.com> napisał w wiadomości
news:b303qn$1iuh$1@tryton.plocman.pl...
"Marcin 'Cooler' Kuliński" napisał(a):

No to jestesmy w domu. Dobrze, ze sie w koncu kolega przyznal, ze jest
vege.
To Twoj wybor i masz do tego pelne prawo,



no wiesz on tego nie ukrywał od początku

natomiast to forum jest
przeznaczone do dyskusji zwolennikow zywienia optymalnego lub zblizonego
do
tego modelu i jego glownym celem jest wymiana wzajemnych doswiadczen
miedzy
soba, pozytywnych oraz czasami polemicznych.



to Forum przeznaczone jest dla wszystkich którzy chcą na nim pisać bez
wzgledu na sposób odżywiania

Mnie by nie przyszlo do glowy, zeby wchodzic na strony dyskusyjne
wegetarian
i przekonywac ich o wyzszosci DO nad dieta roslinna.



ale Cooler wcale nie przekonuje on po prostu poddaje w wątpliwość zasady DO

Taka dyskusja nie ma wiekszego sensu. Jesli Tobie sluzy dieta
wegetarianska i
dobrze sie na niej czujesz to bardzo dobrze.
Ja oraz wiekszosc uczestnikow tego forum czujemy sie dobrze i jestesmy
zdrowi
na diecie niskoweglowodanowej.
Takie polemiki jak tutaj toczysz do niczego konstruktywnego nie prowadza
wiec
mam dla Ciebie propozycje - uaktywnij sie raczej na forum dla osob
odzywiajacych sie podobnie jak Ty i nie rozrabiaj tu jak pijany zajac w
kapuscie. Czy mozesz tyle dla nas zrobic?



Taka dyskusja zmusza często do głębszego zastanowienia się na soba i dieta i
wogóle pobudza )))
Slawek

..

  Propozycja. Wazne!!
Użytkownik "Hafsa" <hafsa@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bmdqsv$srg$1@civ.pl...
Użytkownik Grażyna K. napisał:

"
Maf, Hafsa - docelowo Świetnie! Ale nie uważacie, że metodą małych
kroczków można dalej dojść. Pozdr. Grażyna K.

To znaczy?
Przeanalizowac co?Uwazam,ze trzeba robic kilka rzeczy na raz;-)
Nie mowie,ze to zajmie dzien , 2 czy 5.Ale rzetelna analiza diety musi
byc.
Hafsa


Witam
Mnie przypadki medyczne w zasadzie nic nie dadza, bo sie na tym nie znam.
Moge pomoc jedynie w ich uporzadkowaniu.
Same wyniki, ze ktos byl chory i po jakims okresie czasu jest zdrowy, tez
nikomu nic nie powie. /cuda tez sie zdarzaja/.
Ze swojej strony zajme sie analiza posilkow, zawartoscia wszystkich
skladnikow- czyli jak kto sie odzywia. Mozna by tutaj dolozyc do tego - jak
kto sie czuje przy takim skladzie posilkow i jakie ma wyniki. Danych mi
pewnie nie zabraknie, program moze pobrac dane posilkow z programu pc
optymal, ktorego juz uzywa sporo optymalnych.
Oczywiscie zrobie to bez wzgledu na to, czy ktos sie dolaczy do projektu czy
nie.
Dane koncowe modeli odzywiania, nie tylko opty, ale wegatarianskiej z
wszystkimi jej opcjami, MM, Atkinsa i innych, opublikuje na stronie.
/jadlospisy wszystkich diet sa w necie/
Pozdrawiam
maf
------------------------------

------------------------------
ps. potrzebowalbym wiecej wiadomosci o aminokwasach, i ich wplywie
/wspoldzialaniu/ poniewaz same normy skl. min i witamin to za malo. Jezeli
ktos ma jakies linki to prosze.

..

  Wyniki badań - proszę o ocenę

Nie mam czasu na studiowanie tych wszystkich teorii, może ktoś powie konkretnie co robić trzeba (nie pić wódki, nie palić papierochów - mnie nie dotyczy). Schudnąć to mogę ale 4 kg nadwagi to chyba nie jest otyłość.


ha ha
najtrudniejsze do przyjęcia są proste rozwiązania
zasada podstawowa - dobrze się odżywiaj
nie męcz układu trawiennego i organów wewnętyrznych przy okazji
a będziesz zdrów
zobacz jakie produkty są najbardziej odżywcze i najlepiej przyswajalne
i zastosuj
nikt tego za ciebie nie zrobi

  Dawniej ludzie żyli nawet 900 lat...
Marcin 'Cooler' Kulińsk pisze:

Naprawde niewiele wzrusza mnie pokrzywiona opinia osoby twojego pokroju, panie Kangur. Nie masz racji co do mniejszosci seksualnych, nie masz tez racji co do osob odzywiajacych sie inaczej, niz Ty sam. A tolerancji starcza Ci akurat dla siebie samego, jak to u przecietnego troglodyty.



U wielu osob z tolerancja to jest tak: "Ja jestem osoba tolerancyjna, ale jak ty nie tolerujesz tego co ja, to ja ciebie nie toleruje".

A czy ty jetses homoseksualista, czy wegeterian, czy jestes zonaty, czy masz dzieci i tp to mnie tyle obchodzi, co snieg w Brisbane. Twoje zycie, twoja wiedza, twoj wybor, twoje zdrowie. Na zdrowie.

W tecnice to jest tak: jak cos zle dziala, to sie szuka przyczyny. I to mi pozostalo. Nie znajac zasady dzialania urzadzenia, po omacku bledu sie nie usunie. Jak bylem ciezko chory na diecie beztluszczowej, to szukalem przyczyny. I znalazlem. Zamiast tluszczu jadlem weglowodany.
J.K. wytlumaczyl zasady dzialania metabolizmu i potrzeby ludzkiego (powtarzam ludzkiego) organizmu.
Kangur

  Pytanie natury technicznej.
Zainteresowała mnie DO mam jednak kilka pytań związanych z jej stosowaniem. Nadmieniam, że od kilkunastu lat trenuję kulturystykę.
zauważyłem, że w Książkach p.Kwaśniewskiego występują rozbieżności dotyczace proporcji???? Zaznaczam, że nie planuję schudnąć, a jedynie odżywiać się w sposób wpływający korzystnie na moje zdrowie. Czy ktoś mi powie jakie są odpowiednie?
Spotkałem się z dwoma wzorami:
1: 3,5 : 0,5 oraz 1: 3,5 : 0,8
Który jest prawidłowy? Jest to istotna różnica. Według mojej wiedzy ilośc węglowodanów powinno sie obliczyć wegług zasady 0,8g na 1kg masy ciała. Wszystko jasne, lecz w które miejsce umieścić wynik, czy pod 0,5 jak w pierwszym przykłądzie, czy 0,8 jak w drugim.
Dieta K. jest dla mnie czymś nowym, przyznam szczerze, że na widok tłuszczu cofa mnie, to zupełnie coś innego niż dotychczas jadłem.

  Szkodliwosc ZO w rodzinie
Użytkownik "Olga" <ola@ola.blabla.pl> napisał w wiadomości
news:cnpnju$8c1$1@venus.artexim.pl...

Witam,
Czytam grupę od pewnego czasu.
Zastanawia mnie, skąd to przekonanie, ze jedząc inaczej niż "optymalnie",
ludzie robią sobie krzywdę. Skąd to poczucie wyższości i nazywanie innych
sposobów żywienia "korytowymi" lub "pastwiskowymi"?.



Witam
Nie odczytalas mysli, ktora mialem piszac ten post.
Mozna nie stosowac zadnych diet i jest niby ok, ale znajac zasady zdrowego
zywienia, obojetnie czy to bedzie oficjalna piramida, czy DO, czy MM.
Najgorsze jest polaczenie np dwoch sposobow, czyli na obiad spaghetii a na
kolacje jak dzieciak widzi, ze my opty jemy np golonke, to tez chce.
Moim zdaniem, jest tak, ze sa ludzie ktorzy wiedza co jedza, i drudzy ktory
jedza, to co lubia, nie przygladajac sie zadnym zasadom.
Przechodzac na DO poznalem rozne zasady zywienia, rozne diety, i dlatego
trudno np w rodzinie powiedziec synowi, "gosciu ty odzywiasz sie wysoko
weglowodanowo, nie mozesz jesc tlustych potraw, golonka nie jest dla ciebie"
Pozdrawiam
maf

  Znaczenie czynnikow genetycznych
W wywiadzie-rzece "Dieta optymalna" J.Kwasniewski oprocz wytlumaczenia zasad
zywienia optymalnego i poparcia jego prozdrowotnych wlasciwosci licznymi
przykladami wyrazil tez kilka bardzo kontrowersyjnych tez.
Powiedzial m.in. ze dla zdrowego i dlugiego zycia najwazniejsze jest wlasciwe
(czyli jego zdaniem optymalne) odzywianie a uwarunkowania genetyczne nie maja
wiekszego znaczenia.
Ja oczywiscie nie neguje rangi prawidlowego odzywiania, ale liczne przyklady
osob znanych powszechnie i znanych nam osobiscie podwazaja ten dogmat.
Np. Winston Churchil, ktory przezyl 91 lat, cale zycie palil cygara, nie
uprawial zadnych sportow i byl otyly.
Albo z naszego podworka Jerzy Waldorff, ktory przezyl 89 lat, 88-letnia Hanka
Bielicka, ktorzy tez raczej nie zaliczaja sie do optymalnych.
W rodzinie mam podobny przyklad: 86 letnia kobieta (zmarla w ub. roku) i jej
89 letni zyjacy maz - przez cale zycie odzywiali sie chudo i z duza przewaga
weglowodanow.

Czy wiec na pewno czynniki genetyczne nie odgrywaja roli?
Czy J.Kwasniewski nie probowal naciagnac rzeczywistosci do swojej teorii?

Oczywiscie wiem, ze nie mamy wplywu na nasze uwarunkowania genetyczne a na
sposob odzywiania tak, ale nie znaczy to, ze wszystkie tezy "mistrza"
musimy przyjmowac jako prawdy objawione, bo wtedy to nazywa sie...sekciarstwo

Pozdrawiam,
Slawomir

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..

  Wlasnie ,tu jest ta cala utrata mineralow.
On Mon, 30 Sep 2002 07:44:05 +0200,
=?iso-8859-2?Q?Leszek_Serdy=F1ski?= <leszekes@poczta.onet.pl> wrote:

Są też inne badania, które mówią, że plemiona odżywiające się pokarmem
zwierzęcym były zdrowe (Masaje), a inne, które odżywiały się głównie
pokarmem roślinnym były w dużo gorszej kondycji. Są wymienione prace na
stronie:
http://www.second-opinions.co.uk/vegetarian.html

pozycje literaturowe:
34. McCormick J., Elmore-Meegan M.. Maasai diet. Lancet 1992; 340: 1042-3.

39. Pauletto P, et al. Blood pressure and atherogenic lipoprotein profiles
of fish-diet and vegetarian villagers in Tanzania: the Lugalawa Study.
Lancet 1996; 348: 784-8.

Niestety nie mam czasu na rozwijanie tematu.
Praca

Serdecznie pozdrawiam
Leszek



z Masajami nie jest to takie do konca pewne; kiedys natkanlem sie na
badania (a w zasadzie opisy z sekcji zwlok) Masajow (niestety nie moge
teraz tego znalezc ponownie) zywiacych sie swoja tradycyjna dieta i
okazalo sie ze mieli calkiem pokazne zlogi miazdzycowe w naczyniach
krwionosnych a fakt ze tego nie odczuwali i nie umierali na serce byl
tlumaczony tym ze mieli te naczynia szerokie co wg autora bylo
spowodowane duza aktywnoscia fizyczna;
badania byly dosc stare;

..

  Co o tym sadzicie?
Mysle, ze wielu z Was zna program "Na zdrowie z Jagielskim".
Program ten dotyczy zdrowia i aktywnosci fizycznej.
Kilka tygodni temu zaproszonym gosciem byl psychoterapeuta Andrzej Samson.
Powiedzial on w pewnym momencie, ze w psychologii w wielu krajach zachodnich
wyodrebniono nowy typ schorzenia psychicznego polegajacy na obsesyjnym
przestrzeganiu ilosci zjadanego pokarmu.
Osoby dotkniete ta "choroba" licza skrupulatnie ilosc zjadanych pokarmow i
nie pozwalaja sobie nawet na najdrobniejsze odstepstwa, poniewaz obawiaja
sie, ze nawet drobne roznice spowoduja grozne nastepstwa dla zdrowia.

Czy takie same obawy zywia ci z Was, ktorzy tak dokladnie obliczaja
proporcje, waza pokarmy, korzystaja z kalkulatora itp.?
Czy Waszym zdaniem jest mozliwe scisle przestrzeganie DO, jako stalego
sposobu odzywiania? Moim zdaniem jest to niewykonalne.
Owszem nalezy trzymac sie pewnych zasad, ale fanatyzm nie jest wskazany w
zadnej dziedzinie zycia.

Pozdrawiam

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

  Montignac i tycie

Witam,
Jestem od dwoch tygodni na diecie Montignaca...i niestety zamiast chudnac
tyje. Wczytuje sie w jego ksiazke i robie wszystko zgodnie z jego
zasadami,
ale mimo to widze ze tyje. Latwo jest zgubic 10 kg jak sie ma do zrzucenia
30 wystarczy jedno wiaderko mniej, ale ja chce schudnac maksymalnie 5
kg...
(przy wzroscie 165 waze 60 kg) i ani rusz! Powoli sie zniechecam.
Pozdr, Octavija



No to masz taki sam problem jak ja ;-). Jesteśmy tego samego wzrostu -165,
rozpoczynając dietę Montignac'a ważyłam 54 kg. Chciałam zrzucić jedynie 4kg,
które przybyły mi w efekcie leczenia ostatnio przebytej choroby, ale w głów-
nej mierze chodziło mi o odnalezienie zdrowego i odpowiedniego do swoich
"upodobań smakowych", sposobu odżywiania się. Po lekturze Montignac'a jego
"metoda" wydała mi się być b. odpowiednią, gdyż uwielbiam warzywa, sery,
prawie nie jadam wyrobów z białej mąki... tak więc idealnie pasowałam do
proponowanego przez autora sposobu. Stosowałam dietę Montignac'a przez
okres 4 tygodni w efekcie czego ważę o 3 kg więcej i w żaden sposób nie mogę
się ich pozbyć :( Dokładnie stosowałam się do wszelkich wskazówek M., więc
nie ma mowy o jakichś popełnionych przeze mnie błędach. Jedyne wytłumaczenie
przybranych kg, jakie przychodzi mi do głowy to fakt, że przed rozpoczęciem
diety tylko sporadycznie jadałam ziemniaki, białe pieczywo itp wyroby,
a ogólnie spożywałam ok1800kcal dziennie. Całkowita rezygnacja z wyżej
wymienionych produktów, która w diecie Montignac'a wydaje mi się odrywać
kluczową rolę, w moim przypadku prawdopodobnie nie miała żadnego znaczenia,
a zwiększenie ilości spożywanego, choć "zalecanego" jedzenia, wprowadzenie
czarnego pieczywa, spaghetti... spowodowało zupełnie odwrotny do
zamierzonego skutek :(
Nie wiem czy mam rację, powiedzcie, jeśli się mylę. I gdyby jeszcze, któryś
ze zwolenników Montignac'a mógł mi teraz powiedzieć, jak stracić te
nadprogramowe kilogramy.... ;-))

Pozdrawiam,
Anastazja


  indeks Glikemiczny, Mendosa, Montignac i Jenny Miller

uwaga uwaga!!!
tadam!
przeciwnicy Montignaca juz moga zaczac przygotowania do wielkeigo
przyjecia
(to oczywiscie zarty, prosze sobie nie brac do serca)
bo w diecie zopartej o niski poziom cukru we krwi zlego nie ma nic a nic,
wrecz przeciwnie dieta ta rewelacyjna i zdrowa jest jak najbardziej,
prblem
polega ba tym, ze
(prosze sie przygotowac, bede cytowac Mendose)

"The real, basic trouble with Montignac is that he doesn't test the foods
himself and doesn't cite the sources of his numbers. Many of them are not
substantiated by the tests in the professional literature--those that I
report in www.mendosa.com/gilists.htm . He has never said, at least to me,
where he found those numbers, and some of them don't make sense."
(Rick Mendosa)

czyli ujmujac skrotowo: klopot w tym, ze Montignac nie podaje zrodel skad
bierze IG niektorych produktow, nie testuje tez jedzenia we wlasnym
zakresie
(znaczy nie mierzy tego IG sam). No i sa roznice miedzy jego wskaznikami
niektorymi a tymi, ktore wyszly podczas testow, z ktorych miedzy innymi
korzystal Mendosa ustalajac swoj indeks.

czyli tak: zasady Montignaca plus indeks Mendozy i jest dobrze (to juz moj
wniosek - jak dorwe te ksiazke jenny Miller, o ktorej Mendosa mowil to
zdam
raport)

jak Wam sie podoba?

*gosia*



odoba mi sie twoja robota!!!!Ja zamowilam ta druga ksiazeczke i tez
poczytam.Przeciez nie kult MM tu kwitnie tylko sama zasada jest wazna.My
przeciez sami wynajdujemy potrawy,o ktorych MM nie pisze,dochodzimy do
wnioskow,ktorych nie ma w ksiazeczce.A chodzi przeciez o to,by sie dobrze
odzywiac i chudnac.I juz.Pozdrawiam Pieknie.Hafsa


  Dieta - po co???

1. W jakim celu stosujesz dietę? (np utrata wagi, dla urody,
zdrowia, dla smaku itp)



utrata wagi, zdrowie

2. Jaką dietę obecnie stosujesz?



zmodyfikowany MM, przede wszystkim bez mieska (poza jakas rybka raz na
1-2 tygodnie). i nie jest to dla mnie zadna dieta, przestalem tak o tym
myslec. to po prostu nieco inny sposob odzywiania.

3. Czy obecna dieta jest uciążliwa? wcale nie, raczej nie, trochę,
bardzo



na poczatku bardzo, teraz raczej nie, a nawet wcalne nie.

4. Czy cel z pkt 1 został osiągnięty? tak/nie



tak, prawie;) zeszlo mi ok 25kg i waga dalej spada, tylko w bardzoooo
wolnym tempie. a przydalo by sie jeszcze troszke...

5. Po jakim czasie?



9 miesiecy, coz to jest:)

6. Na jakiej diecie udało Ci się osiągnąć ww cel?



na obecnej:)

7. Jakie diety nie działały u Ciebie?



1000 kalori. zrzucilem ok 15 kg, by po pol roku przejsc do dawnej wagi
+ 10kg. baaarzo jej nie polecam.

8. Czy i jaka dieta kiedykolwiek pogorszyła Twój stan zdrowia?



na 1000 caly czas bylem zmeczony i rozdrazniony.

9. Najważniejsza zasada, do której się stosujesz? Jednym, krótkim
zdaniem.



dieta nie powinna byc dla nas "dieta", tylko innym, lepszym stylem
zycia:)

10. Jakie ulubione danie z Twojej diety polecasz?



wszystkie wazywka i owoce na rozne sposoby:)

Dziękuję.  :-)



prosze! :)


  Jem jak chce

Czesc,

Pierwszy raz tu pisze wiec sie moze przedstawie.
Mam na imie Darek, 31 lat, mieszkam w pewnym miescie nad morzem.

Niedawno wyprowadzilem sie z rodzinnego domu w ktorym panowaly pewne
tradycyjne zasady donosnie odzywiania, a ktorych musialem przestrzegac
(nie
byla to jakas wymyslna dieta lecz raczej zwyczajna, taka jak chyba u
wiekszosci polskich rodzin).
Zawsze interesowalem sie tematem zdrowego odzywiania jednak wszelkie moje
sugestie byly odrzucane i potepiane. Nie moglem sie wylamywac poniewaz
zawsze konczylo sie to bardzo nieprzyjemnymi sporami i dyskusjami z
rodzicami.

Ciezko pracowalem aby wyrwac sie z domu. Teraz mam jednak to czego
chcialem - wlasne miszkanko, swietna prace i niezle pieniadze.
Poza tym moge juz jesc co mi sie podoba.

Obecnie jestem calkowicie wolny i niezalezny wiec moge eksperymentowac z
jedzeniem.

doswiadczen, kieruje sie rowniez intuicja i "slucham" potrzeb wlasnego
ciala.

Miesko np. mi nie sluzy. Czesto odczuwalem po nim sennosc, nerwowosc,
otepienie umyslu (pracuje umyslowo) i wiele innych negatywnych stanow.

Chetnie poznam osoby nie jedzace miesa w celu wymiany pogladow i
doswiadczen
dietetycznych. Szczegolnie zalezy mi na kontakcie z weganami i
frutarianami
ktorzy nie psuja produktow obrobka termiczna czy inna.
Szczegolnie ciekawi mnie czy w Polsce sa frutarianie (odzywiajacy sie
surowymi owocami, orzechami, nasionami i wybranymi warzywami).

Pozdrawiam
Darek



A ja nie jem zwierzątek od ponad 10 lat (mam teraz 29lat), czuję się z tym
rewelacyjnie i jakbyś chciał o coś pytać, postaram się pomóc.
I też jak poprzednik, jestem laktoovowegetarianką.

pozdrawiam


  Czy ktoś z Was tą dietę stosowałłłłłl?????????

Od poprzedniej soboty ubylo mnie w strategicznych miejscach od 1 do 2 cm.
Wazyc sie nie waze, ale z moich wczesniejszych doswiadczen wynika, ze 1 cm
ubytku na udzie to minus 2 kg.



nie chce Cie demotywowac, ale to zazwyczaj pozbycie sie wody w tak krotkim
czasie zmniejsza centymetry, na takiej zasadzie np. dziala Guam

 Dodam tylko, ze co drugi dzien na zmiane

cwicze z Cindy C. przez 45' lub biegam. Z tym bieganiem idzie mi kiepsko,
bo
kurze paczke papierochow dziennie, ale to 20 minut swinskim truchtem



wymecze

ja tez kurze tyle samo i nie jestem w stanie przebiec 1 min bez zadyszki,
poza tym gdzies w "fachowej" prasie kobiecej;) przeczytalam , ze dla kobiet
duzo zdrowsze i dajace lepsze rezultaty jest chodzenie (spacery, intensywny
marsz) oczywiscie przez stosunkowo dluzszy okres czasu. Ja od dwoch lat

przyznac ze jesli chodzi o nogi to jestem zadowolona, poza tym nie mecze sie
tak szybko jak wczesniej kiedy jezdzilam tylko autobusami.

;)

Wierze, przyjelam to jako fakt, nie kwestionuje, a jezeli pojawiaja sie
jakies watpliwosci, to momentalnie opatruje je komentarzem 'BZDURA' i nie
dopuszczam do zagniezdzenia sie takiej mysli, tylko won ;)



u mnie to nie dziala.

Nie mam bladego pojecia o tej diecie, ilosc pytan odnosnie jej na tej
liscie
swiadczy chyba, ze nie jest taka prosta.... ale moze mi sie wydaje. Jezeli
ja stosujesz, to napisz, jak Ci idzie, bo nie mwoie, ani tak, ani nie.



nie jest trudna, jest bardzo logiczna i zdrowa.
moje ALE jest tylko takie: wydaje mi sie, ze jezeli chodzi o schudniecie to
jest to dieta dla ludzi naprawde otylych, ja na niej ciagle jestem za pelna
i raczej naleze do tej grupy dietowiczow , ktora na niej tyje....
(ja mam do schudniecia jakies 3- 4 kg nie wiecej). Ale na pewno jest godna
polecenia ze wzgledu na produkty jakie zaleca. Nawet jak sie nie przestrzega
jej zbyt mocno to i tak to wyjdzie pewnie na zdrowie.

jedno co mnie do niej przekonuje to to , ze nie jest terminowa (podobnie jak
DO lub wegetarianizm), to znaczy, ze jest to sposob odzywiania na zycie a
chudniecie jest raczej efektem dodatkowym, co na pewno jest duzo zdrowsze i
pewniejsze niz diety dwu, trzy i czterotygoniowe lub krotkotrwale glodowki.
I wydaje mi sie , ze raczej takiej diety powinnas sobie poszukac.

A propos Cindy: nadazasz za nia? mi sie to nigdy nie udawalo:)))

pozdrawiam
Magda

pozdrawiam
Laura




  nie do wiary - taki brak wiary!!!

| http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2537221.html

| Grunt to zaufanie do lekarzy.

|  to jest NTG, polecam pl.sci.medycyna

NTG? potrzebne mi tlumaczenie, te skroty sa mi obce.



Nie Ta Grupa, czyli do omawiania leków i chorób służy grupa
pl.sci.medycyna
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,1.html?group=pl.sci.medycyna

czarny zapomniał jak sam gadał tu o różnych preparatach, albo
ćwiczeniach kulturystycznych itp.
Poza tym obgadywanie innych ludzi też jest niezgodne z netykietą,
a czarny to robi permanentnie i też nikt mu nie mówi, że to NTG.
Ale ja to rozumiem, chłop po prostu nudzi się i musi wylewać
swoje obsesje na grupę i jest mu lżej, taki rodzaj psychoterapii ;)

A co niby jest na tej medycynie ciekawego, mozna sie tam posmiac.



Raczej nie ma tam nic do śmiechu. Grupa działa na zasadzie pogotowia
ratunkowego, ciągle ktoś na coś choruje i pilnie szuka mądrej
lekarskiej rady, albo "dobrego lekarza"... wiara ludzi w dobre leki i
dobrych lekarzy jest niezłomna, chociaż większość pytań pozostaje bez
lekarskiej odpowiedzi.
Oczwyiście nikt tam nie kojarzy swoich chorób z dietą, jaką stosuje,
bo przecież "zdrowo się odżywia" ;[
Ale spróbuj się odezwać - to zaraz kilku dyżurnych lekarzy ci
conajmniej zasugeruje, że masz siedzieć cicho, bo nie jesteś lekarzem,
aczkolwiek lekarze sami nawet nie znają opisu tej grupy sugerując
nielekarzom, że tylko oni sami mogą tam udzielać rad
http://www.usenet.pl/opisy/pl.sci.medycyna
Ot i tak to wygląda.

Krystyna


  nie do wiary - taki brak wiary!!!

| | http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2537221.html

| | Grunt to zaufanie do lekarzy.

|  to jest NTG, polecam pl.sci.medycyna

| NTG? potrzebne mi tlumaczenie, te skroty sa mi obce.

Nie Ta Grupa, czyli do omawiania leków i chorób służy grupa
pl.sci.medycyna
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,1.html?group=pl.sci.medycyna

czarny zapomniał jak sam gadał tu o różnych preparatach, albo
ćwiczeniach kulturystycznych itp.
Poza tym obgadywanie innych ludzi też jest niezgodne z netykietą,
a czarny to robi permanentnie i też nikt mu nie mówi, że to NTG.
Ale ja to rozumiem, chłop po prostu nudzi się i musi wylewać
swoje obsesje na grupę i jest mu lżej, taki rodzaj psychoterapii ;)

jesli jest to zwiazane z tenatyka grupy pl.misc.dieta to nie widze w tym nic
złego

| A co niby jest na tej medycynie ciekawego, mozna sie tam posmiac.

Raczej nie ma tam nic do śmiechu. Grupa działa na zasadzie pogotowia
ratunkowego, ciągle ktoś na coś choruje i pilnie szuka mądrej
lekarskiej rady, albo "dobrego lekarza"... wiara ludzi w dobre leki i
dobrych lekarzy jest niezłomna, chociaż większość pytań pozostaje bez
lekarskiej odpowiedzi.
Oczwyiście nikt tam nie kojarzy swoich chorób z dietą, jaką stosuje,
bo przecież "zdrowo się odżywia" ;[
Ale spróbuj się odezwać - to zaraz kilku dyżurnych lekarzy ci
conajmniej zasugeruje, że masz siedzieć cicho, bo nie jesteś lekarzem,
aczkolwiek lekarze sami nawet nie znają opisu tej grupy sugerując
nielekarzom, że tylko oni sami mogą tam udzielać rad
http://www.usenet.pl/opisy/pl.sci.medycyna
Ot i tak to wygląda.



czy to jakies frustracje zwolnionej z pracy pielegniarki??
wybacz, ale jesli była pilegniarka zaczyna pouczac wszystkich lekarzy  to
nie jest to juz nawet smieszne ,to jest żałosne.


  witam

Upodobania kulinarne połowy osób się z nią zgadzają, drugiej połowy są
dokładnie odwrotne.
Szkoda czasu na bzdurne idee."

to cytat z panskiej strony
pan chyba nie ma zielonego pojecia o tym temacie
moze by najpierw sprawdzic a potem takie kategoryczne stwierdzenia
publikowac

sprawdzilem na sobie i kilkudziesieciu osobach skutecznosc tego
sposobu odzywiania (bo tak nalezaloby to okreslic, a nie dieta, bo
dieta raczej kojarzy sie z odchudzaniem) m.in,. w zakresie zrzucenia
paru zbednych kilogramow tluszczu  - i efekty byly dobre



Jeśli chodzi o sprawdzanie. Na tej grupie było wiele osób, które na sobie
stwierdziły że ta dieta jest bez sensu ponieważ mają dokładnie odwrotne
upodobania kulinarne niż "powinni mieć" wg zasad tej diety.

ISTNIENIE strony w sieci NIE UDOWADNIA słuszności teorii, którą ta strona
lansuje. Zadziwiające, że nie podajesz linków do UZNANYCH źródeł wiedzy
naukowej a jedynie do strony fanów tej diety. W ten sposób można udowodnić
także słuszność diety optymalnej, zasad Al Kaidy oraz ofiar dla boginii
Kali. Wszyscy oni mają swoje strony i ludzi przekonanych o jej słuszności..

Są tysiące stron, które będą lansowały dietę (światopogląd, religię,
cokolwiek) ułożoną wg pewnych zasad. Rzeczywista przydatność oraz rzetelność
informacji przez nie prezentowanych to już zupełnie inna sprawa.

Link zostanie dołączony do FAQ w najbliższej aktualizacji chociaż jego
przydatność po szybkim przejrzeniu jest wątpliwa. To znaczy, że nawet jeżeli
zasady tej diety są słuszne i mają podstawy naukowe, to jej wpływ na jakość
życia (zdrowie itp) jest pomijalnie mały w porównaniu z wpływem np palenia,
zdrowego snu, dbania o zdrowie psychiczne czy ruchu na świeżym powietrzu,
biegania.
Być może u osób, które ją stosowały rezultaty nie były spowodowane tą dietą
ale przypadkową zmianą innych czynników mających wpływ.


  leczenie głupoty

    Zastanawiam się jak radzić sobie z głupotą (swoją i innych). Jak wiadomo
jest
  to zjawisko powszechne i kłopotliwe, ale moim zdaniem można się z nim
uporać.

  Z wlasna owszem, z cudza - nie ma sposobu. A jak ktos chce sie uporac z
wlasna glupota, to juz znaczy, ze nie jest z nim tak zle (podobnie jak tylko
wariat nie miewa watpliwosci, czy przypadkiem nie jest wariatem)

  Przedstawiam niżej pierwsze własne pomysły; proszę o kolejne:
  - uczenie się od praktyków i bardziej doświadczonych
  Niezly pomysl, tylko jak odroznic, kto jest rzeczywiscie madry?

  - studiowanie mądrych książek, np. filozoficznych, religijnych
  Tez niezly pomysl i tez analogiczny problem.

  - dyskusje
  Pomysl najlepszy ze wszystkich :-)

  - kontakt z Panem Bogiem, w tym modlitwa, medytacja, nabożeństwa
  A czemu nie, tylko z tym drugim ostroznie.

  - psychoterapia
  Obawiam sie, ze z glupoty akurat nie lecza.

  - odpowiednie odżywianie, np. dieta satwiczna hindusów.
  IMHO, akurat to ma najmniej do rzeczy...

  A moja propozycja radzenia sobie z glupota? Kierowac sie logika, zdrowym
rozsadkiem i rownie zdrowym sceptycyzmem (nie zeby od razu wszystko negowac,
ale po prostu wstrzymywac sie z wydawaniem osadu przed doglebnym zbadaniem
sprawy). Nie traktowac powaznie obiegowych "madrosci" i tekstow piosenek.
Ogolnie nie pozwalac, zeby cokolwiek lub ktokolwiek wlazil nam na glowe,
robil wode z mozgu. Posiadac samodzielnie przemyslane zasady i przekonania,
byc im wiernym i zmieniac je tylko w naprawde uzasadnionym przypadku.
  Nie przejmowac sie tym, na co nic nie mozna poradzic. A jesli mozna
poradzic, to dzialac, a nie siedziec, narzekac i plakac (choc nie ma nic
zlego w zaczeciu od wyplakania sie).
  To jest pewien ideal, od ktorego jest sie mniej lub bardziej dalekim.
Rzecz w tym, zeby byc dalekim "mniej niz bardziej" ;-)

  --
  pozdr :-)
  JoannElle

  << verba foliis leviora caducis |
  GG: 2137641


  Chleb rakotwórczy

| Te wska niki są niewiele warte. Najlepiej ocenić nadmiar tłuszczu po
| grubo ci fałdy tłuszczowej na brzuchu lub udach. Jeżeli odkładał Ci się
| tłuszcz, to znaczy, że miała  nadwagę.  ci lej nadmiar tłuszczu. Tzn
| prowadziła  niezdrowy tryb życia. Za dużo kalorii lub/i za mało ruchu.

Masz rację, prowadziłam bardzo niezdrowy tryb życia.
Tryb życia/pracy był do ć aktywny, ale i kalorii (z cukrów) raczej dużo,
błędem było unikanie tłuszczów zwierzęcych (niskotłuszczowy nabiał,
margaryna, chude mięso, wędliny itd.) a ignorowanie kaloryczno ci tego, co
jadłam, na zasadzie przekonania, że tyje się od tłuszczów.



Z niezdrowej diety beztłuszczowej przeszła  na dietę optymalną. Z jednej
skrajno ci w drugą. Czyli w ciągu tych 4 lat odżywiała  się niezdrowo.
Organizm potrzebuje pewną ilo ć tłuszczu. Np niektóre  ródła mówią o tym, że
10-20% kalorii powinno pochodzic z tłuszczu.

| Przyznaj w końcu, że miała  nadwagę.

Je li stwierdzę, że 56 kg/161cm może być nadwagą, to co pomy lą Ci,
co mają trochę więcej?



Niech pomy lą: "Do ć tego!"

Twoje bezpardonowe i bezpodstawne krytykanctwo pod adresem diety
optymalnej,
o której nie masz zielonego pojęcia,  wiadczy  tylko o Twojej
nieumiejętno ci dyskutowania (może akurat spadł Ci poziom cukru we krwi i
stąd



A ja my lę, że  wiadczy o dostrzeżeniu oczywistych sprzecznosci i bzdur. Na
przykład wmawiała  niedawno, że dieta optymalna wyleczy AIDS i wystarczy aby
zapobiec zarażeniu się wirusem HIV. Bez komentarza.

to niepohamowane krytykanctwo). A jakie będą dalsze efekty DO i Twojego
sposobu na zdrowie i życie, okaże się za jaki  czas. Może pogadamy za parę
lat.



Boję się, ze nie dozyjesz albo znów zmienisz dietę.

Obecnie nasza dalsza dyskusja już nie ma sensu.



Nie wierzę! Poddała  się? Nie chcesz już mnie nawracać na jedynie słuszną
drogę??? Tego jeszcze nie było. Luuuudzieee! Optymalna Krysia nie chce mnie
nawracać!!!!

Krystyna




http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl ....._[:]) bul, bul, bul, bul


  Srebro koloidalne

    OK Mike. Zgadzam się z Tobą. Należy leczyć przyczynę a nie skutek. Od
czasu jak rzuciłem temat srebra koloidalnego na grupę do chwili obecnej
moja
wiedza na ten temat jest znacznie większa. Wygląda na to, że srebro
koloidalne to nie lek leczący skutki, i że to w ogóle trudno zaleczyć do
leków. Ten medykament uzupełnia braki srebra w naszym organiźmie.



No jednak nie tylko. O tym że np srebro ma włąsciwości bakterio bójcze to
bło wiadmo na długo zanim dowiedziano się że cos takiego jak bakterie
istnieje.

Braki
srebra wpływają właśnie na osłabienie naszego układu immunologicznego i
częste zachorowania.



Watpie zeby to akurat brak srebra był tu przyczyną. Bo jak w takim razie
wytłumaczyć skuteczność innych metod??

    Kolejna rzecz, z którą się zgadzam to nieprawidłowe odżywianie. Kto z
nas dzisiaj ma jakiekolwiek szanse na prawidłowe odżywianie.



Niech zgadne??Kazdy z nas??

To co kupujemy
w sklepach jest "napompowane" masą, aczkolwiek mam wiele obaw co do
wartości
odżywczych tego, co kupujemy.



Bez przesady. W Polsce mamy akurat jeszcze możiwość bezproblemowego
kupowania w miare zdrowego żarcia. Podstawowa tylko zasada- unikać produktów
wysoko przetworzonych zwłaszcza made in zachód.

    Dziś piątek. Od środy zażywam srebro. Jestem od 2 tygodni przeziębiony
i
kaszle.



Tak długo?? Naprawde musisz mieć kłopot z ukłądem odpornościowym Z drugiej
strony samo przeziębiernie jako takie jest dośc zdrowym objawem gdyż oznacza
ono że twój organizm oczyszcza się z różnych świnstw ( nie mylić z
wieprzowiną:)) ).

Za wcześnie cokolwiek mówić o jego działaniu. Nie chce ulegać
autosugestii.  Wczoraj pierwszy raz podałem dziecku. Na razie obserwuję,
czy
nie ma reakcji uczuleniowych.



Bo srebrze??Raczej baaaaardzo mało prawdopodobne o ile wogóle. Nie slyszałem
bowiem jeszcze o przypadkach alergicznego reagowania na srebro.


  PROPOZYCJA:pl.dieta.optymalna

-----------------RFD--(Request for Discussion)------------------
Nazwa grupy: pl.dieta.optymalna



pl.misc.dieta.optymalna

Krotki opis: Grupa poswiecona diecie Jana Kwaśniewskeigo.



W krotkim opisie nie moga wystepowac pliterki.

Moderowana: Nie

Opis: Grupa poswiecona wymianie doświadczeń Polaków odżywiających się
optymalnie, jak i również jej krytyków.



Nie "odzywiajacy sie optymalnie" a "stosujacy sie do zasad diety Jana
Kwasniewskiego". "Odzywianie optymalne" to worek, to ktorego wszystko mozna
wrzucic, rozne osrodki medyczne roznie ten zwrot interpretuja. Znam wielu
ludzi, ktorzy odzywiaja sie optymalnie _dla siebie_ (tzn. nie maja
niedoborow, niedowagi, nadwagi, sa w pelni zdrowi), a sa dalecy od
stosowania zalecen Kwasniewskiego.

Przykladowe tematy:
- Dieta Optymalna w sporcie
- Czy Dieta Optymalna jest dietą ketoetogeniczną
- Dieta Optymalna bez woreczka żółciowego
- Dieta Optymalna a odporność organizmu

Zabronione tematy
-  Zabronione korzystanie z html'a podczas wysylania postow
-  Zabroniony spam



Tzn. nie bedzie mozna rozmawiac o korzystaniu z html w postach? Bo nie
rozumiem czemu to obostrzenie dotyczy zabronionych _tematow_. A poza tym
mozna rozmawiac o wszystkim innym: o kosmitach, o samochodach, o polityce?
Przeciez tematy wykraczajace poza obszar grupy nie sa zabronione...

Uzasadnienie: Jest jeden prywatny serwer w Polsce (news.plocman.pl),
hostujący grupę dieta.optymalna. Niestety serwer ten nie działa od
tygodnia a i przeszłości zdarzały mu się takie wpadki



Hint: naprawcie sobie serwer.

Pozdrawiam,
Karola


  Szóstka Weidera
Bo Ty sie narzucasz a ona to wykorzystuje

Wiec jedziesz na kwasniaku teraz? Jak oceniasz ta diete, przede wszystkim jesli chodzi o zdoriwe ale w formie dlugodystansowej. Co sadzisz o lekarzach, ktorzy mowia ze to zabija ludzi? Narazie ja sie nie wypowiem, czekam na odp.

Ktos sie pytal co ja jem? Przy 6 nie jadlem pieczywa, ryzu, maki. Czyli generalnie tego, czego sie nie je w diecie kwasniewskiego Hmm i to generalnie wszystko. Ja tylko zaluje ze nie mam rowerka, bo te 2-3 godzinny trening dziennie bym sobie robil(z wyjatkiem piatkow). Tzn trening w dosc mocnym tempie, ile bym dal rade przez 1 godzine a potem powoli powrot do domu czysta come back rekreacja I bym nie musial sie martwic o bieganie hehe za ktore b. ciezko misie zabrac z powodow kondycji ;/

I tak najwiecej schudlem pracujac w wwie jedzac zazwyczaj jeden posilek dziennie(zazwyczaj tluszcz zwierzecy plus jakies batoniki ze 2-3 liony dziennie hehe) przez 5 miesiecy schudlem 20 kg nic dodatkowo nie cwiczylem, raz na 2-3 dni nie jadlem kolacji bo nie chcialo misie jej robic

Wiec podsumowujac dla chcacych schudnac:
*nie robcie nic na sile jesli chodzi zarowno o diete i cwiczenia, musicie dostosowac jedno i drugie do stanu swojego organizmu. Inna diete stosuje Pudzian:> inna Harry Potter to samo cwiczenia.
* cwiczcie systematycznie, jesli nie dajecie rady, zrobicie sobie przerwe po 2 tyg np jeden dzien ale nie wiecej. Chyba ze macie slaba silna wole:D to lepiej cwiczcie Generalnie lepiej zmiejszych intensywnosc cwiczen(jakichkolwiek) niz je przerwac.
* dieta, i nie specjalne odzywianie sie szpinakiem czy woda jedzcie w miare normalnie, normalne sniadanie, normalbny obiad, czasem odpuscie kolacje(to wbrew pozorom sporo daje). O proporjach diety nie bede sie wypowiadal, bo ich nie znam liczbowo, czy kaloryznie, ja po prostu jem to co chce ale nie w ten sposob ze chce jajecznice na masle to robie ja z 20 jajek i 2 kg kielbasy tak jak kiedys(to tylko przyklad hehe) tylko robie ja z mniejszych ilosci np. 8 jaj i 0.5 kg kielbasy . Dobra metoda jest ŻP zryj polowe. Lepiej tez jesc czesciej po trochu niz 2 razy po wiecej tym bardziej ze czujecie sie glodni wieczorem przy 2 posilkach, ale uwazniej przy tych dajmy na to 5 kontrolujcie ilosc jedzenia.
* w ten sposob sami zobaczycie co jak dziala na wasz organizm - dajcie sobie 3-4 miesiace przestrzegania konkretnych zasad a zobaczycie efekt. Zmiencie diete/cwiczenia jesli uwazacie ze efekt jest za slaby, ale bez przesady, najwazniejsze jest zdrowie:)

No i na koniec cwiczenia to nie musi byc koniecznie silownia i wypychanie 100 kg seriami to po prostu ma byc ruch ktoego normalnie na codzien wam brakuje.
Nie musze chyba mowic, ze wszystko zalezy od was

  niejadek
Witaj
książeczkę można np. kupić na allegro :http://www.allegro.pl/item210677912_kazde_dziecko_moze_jesc_wlasciwie_nowa_odss.html
O czym ona jest? O właściwych zasadach żywienia i o podejściu do karmienia. Przepisów tam chyba nie ma, aczkolwiek jest podany jakiś przykładowy jadłospis. Jest przeznaczona dla rodziców dzieci w każdym wieku, którym się wydaje, że coś z jedzeniem dzieci jest nie tak. Mnie zaleciła tą książkę do przeczytania pani dr pediatra ze szpitala w Prokocimiu.
Tam nie jest powiedziane : dziecko roczne ma zjeść np. talerz zupy, szklankę mleka, bułkę, jajko itp. Nie, tam jest napisane: podaj dziecku jedzenie pełnowartościowe (jest dokładnie opisana piramida żywienia) i pozwól zjeść tyle, ile potrzebuje. Generalną zasadą karmienia jest: rodzic decyduje co podaje i kiedy, a dziecko czy i ile chce zjeść. Więc z zasady nie ma tam żadnego minimum żywieniowego - jeśli dziecko jest zdrowe, to znaczy, że odżywia się właściwie.
Książeczka kończy się taką deklaracja: Ja niżej podpisany, oświadczam, że od dziś przy każdym posiłku pozwolę dziecku decydować, ile chce zjeść


Ksiazki nie czytalam a podobna zasade stosuje, moja corka sama decyduje co chce jesc, oczywiscie w domu gotuje sie pod dziecko, sama pieke, chleb, mala dostaje tylko jogurt naturalny, halibut gotowany w koperku, rozne warzywa i owoce, czasem jednak kawalek czekolady lindt'a, domowe ciasto czy lody. Czasm zje duzo czasem malo ale rozwija sie dobrze. Konczac 2 lata wazyla 12kg i mierzyla 87,5 cm. Moj pediatra od otylosci u dzieci, pracowal w katedrze zywienia czlowieka pogratulowal mi ze nie przeginam w zadna strone. Uwazam ze dziecku trzeba podawac urozmaicone dania. Nadal rano po przebudzeniu mala dostaje piers, jak odmowic jak mala mowi "mama mleko". Jeszcze chce ja troche pokarmic.

  6-cio latki - do szkoły!

To niebezpieczna argumentacja.
Równie dobrze jakiś inny rodzic może powiedzieć, że, na przykład, ON "wie lepiej", czy obrzezać córkę (Jak nakazał Mahomet) czy wydać ją za mąż w wieku 12 lat (cygańska tradycja), czy może samemu ją molestować (w końcu dzieci też mają potrzeby seksualne, a poza tym to JEGO dziecko i on "wie lepiej” co jest dla niego dobre. Czy urodzić dziecko, czy wyskrobać (w końcu to JEJ dziecko i JEJ brzuch, ksiądz nie ma o tym pojęcia więc niech się nie wypowiada) albo czy odłączyć chorego w śpiączce od sondy odżywiającej (takie prawo proponuje dać rodzicom poseł Catburn).



Ostro i "po bandzie" - a miałem nic nie pisać w tym temacie ... Na brak merytorycznych argumentów zwykły relatywizm ... Czy jakieś elementarne zasady zdrowego rodzicielstwa jeszcze nas obowiązują, czy spłycamy rozmowę i szukamy patologii i zboczeń mających pomóc nam w poparciu przedstawianej tezy ... Nie dajmy się zwariować, bo dojdziemy do chorych wniosków. Nie interesuje mnie islam, bo jaki on jest to każdy widzi, ale nie każdy o tym mówi ..., a jak mówi to jest islamofobem ... Molestowanie dzieci ... bez przegięcia - jw. - mówmy o NORMALNEJ rodzinie, a nie o zwyrodnialcach czy zboczeńcach ... Aborcji cz eutanazji nie mieszajmy do kwestii wychowywania dzieci, bo to argument z szeregu klasycznej erystyki, nie mający nic z tematem wspólnego. Chcemy reformować na siłę szkołę, skoro wystarczająco złego wniosła reforma liceum/gimnazjum np. zwiększenie narkomanii, alkoholizmu (vide: dzisiejsze wiadomości i wyniki badań wśród młodzieży ... smutne). Czy w takim razie mam ufać państwu, że robi dobrze, czy może dziecko jest rozwinięte emocjonalnie aby iść do takiej szkoły ...??!! Kto za to odpowiada???

  Czy warto zdrowow sie odzywiac ?
Czlowiek jak szympans jest glownie owoco i zbozozerca

nie mozna porownywac czlowieka z szympansem, a szczegolnie juz jego sposobow odzywiania. wez pod uwage ze od kiedy czlowiek zszedl na dobre z drzewa i zaczal wytwarzac narzedzia i bron (nawet ta najbardziej prymitywna) stal sie miesozerca. i przez tysiace lat ewolucji wyksztalcaly sie mechanizmy trawienne. najlepszym okresleniem na czlowieka jest "wszystkozerca". nasz system trawienny jest przystosowany do spozywania wielu roznorodnych pokarmow, roslinnych jak i zwierzecych. w toku ewolucji wyksztalcil sie tak a nie inaczej dlatego ze przez iles tam tysiecy lat czloweik nie mogl byc zalezny tylko od jednego rodzaju zywnosci, np. gdy brakowalo zwierzyny przenosil sie w inne miejsce lub zmienial diete na bardziej roslinna.
nasz uklad trawienny jest stosunkowo krotki (jelita). nie jest tak naprawde przystosowany do przetwarzania pozywienia roslinnego.

w naszym klimacie dieta naszych przodkow opierala sie na miesie. ostatnie 20 pokolen to jest zmiana sposobu odzywiania. czas stanowczo za krotki na przystosowanie.
tak wiec ja osobiscie jestem przeciwnikiem wegetarianizmu. on przywedrowal do nas z azji gdzie ludzie od pokolen mieli inna diete. nie jestem przeciwnikiem zdrowego odzywiania, ale przeprowadzanego z glowa.
np. biorac pod uwage wyniki badan dlugowiecznosc i zachorowalnosci roznych populacji ze wzgledu na sposob odrzywiania, najlesza jest dieta mieszkancow okinawy, oparta wylacznie na owocach moza i ryzu. ale prawda jest taka, ze jaki kolwiek europejczyk dlugo by na niej nie pozyl. nie jestesmy przystosowani do takiego jedzenia.
z europejskich, najlepszy sposow odzywiania to srodziemno-morski. tylko, ze polska jest w zupelnie innej strefie klimatycznej. i my musimy dostarczac wiecej bialka, weglowodanow itp. miedzy innymi na ogrzanie organizmu (ok ok zostawiam tu pole do dyskusji).

w ramach podsumowania: odzywianie "zdrowe" ale tylko z glowa. najlepiej przestrzegac podstawowych zasad (piramida pokarmowa, odpowiedznia liczba kalorii, malo tluszczow, itp) a poza tym jest wszystko na co ma sie ochote, bo organizm sam sobie wszystko ustawi.

  HELP!!!
vixx a może w formie otwartej lodówki i na półkach umieścić produkty wg zasad zdrowego odżywiania?
Miałam taki plakat na zajęciach w przedszkolu

  lody
Dlatego czesc juz nie ma kawalkow jelit jest po xx operacjach, a crohn/cu ujawnia sie od jedzenia 'syfu'... Dlatego zostane przy mojej koncepcji , co z tego ze dzis zjecie grillowane, a potem cos jeszcze i jak sie nazbiera to biegunka lub znowu sie cos wytnie itd... jak kto lubi mamy wolny kraj.



Adam, jesteś odkrywcą. Sugerujesz, że od złej diety można nabawić się crohna? A co powiesz o maluchach, które w życiu nie doszły do etapu lodów czy grilowanej kiełbasy i "na dzień dobry" mają L-C? Poza tym stosowanie diety wg lekarzy...powinieneś sobie poczytać na stronce J-etlity, że w okresie remisji dieta ma wyglądać, jak zdrowej osoby.

I tu jeszcze coś dla Ciebie, prosto z poradnika na temat L-C prof. Bartnika:
"Ponieważ nie ma związku przyczynowego między sposobem odżywiania i procesem zaplanym w jelitach, nie istnieją sposoby dietetycznego leczenia choroby Leśniowskiego-Crohna."
Dalej ogólnie chodzi o to, by unikać pokarmów, które szkodzą, szczególnie w niektórych fazach choroby. "Naczelną zasada jest spożywanie potraw, które nie wywołuja lub nie nasilają dolegliwości." Dieta powinna być urozmaicona, zawierać wszystkie niezbędne skłądniki odzywcze. Jeśli słodkiego mleka sie nie toleruje, można pić kwaśne i jego przetwory.

"Należy z naciskiem podkreślić, że większość chorych w remisji nie musi przestrzegać żadnych zaleceń dietetycznych. Sposób żywienia takich chorych powinien być zbliżony do normalnego, z niewielkimi wyjątkami, zależnymi od tego, czy dany produkt spożywczy jest dobrze tolerowany."
Jeśli Tobie szkodzą lody, to ich nie jedz, ale jesli komuś nie szkodzą, to nie krytukuj, że je zjada bo każdy ma swoją indywidualną dietę.

  Wcześniak-noworodek
Witaj, jestem żywiona pozajelitowo na stałe, ponieważ mi tez zostało niewiele jelita cienkiego. Można z tym żyć normalnie, choć dzieci mają bardziej restrykcyjne zasady: długość czasu podłączenia do kroplówki, podawanie przez pompę etc.
Ale potem to się normuje, a jelito u dziecka rośnie, więc jest szansa na odłączenie.

Nawet gdyby wycięto całe jelito to dziecko będzie mogło jeść doustnie, choć będzie to tylko dla przyjemności. Ale może się rozwijać prawidłowo, uczyć, bawić i założyć rodzinę. To co podają w TV, że dzieci nie jedzą NIC, to trochę przejaskraione. Je się, bo nawet ten maleńki fragment jelita potrzebuje pokarmu. Ludzie ci mają zazw zdrowe żołądki, czują głod, mają apetety i jedzą, jedzą, jedzą, piją, jak inni. Tylko szybko wydalają.

Takich ludzi w Polsce jest trochę. Jestemy stowarzyszeni w Fundacji Linia Życia. Wielu z nas ma rodziny, a kobiety na tej formie odżywiania rodzą dzieci. Podróżujemy po Polsce i nawet za granicę, w tym do Egiptu, USA...

Ja zaczęłam przygode z żywieniem dożylnym jako 16 latka. Nie rosłam, nie tyłam, miałam niedoagę, a jelito było do niczego. Trzeba je było wyciąć. A to ,co zostało nie zaskoczyło po 2 operacji. Tak zostało. Teraz kończe 2 studia i ogólnie żyję dobrze.

Żywienie pozajelitowe dla dzieci prowadzi kilka ośrodków w Polsce. Żywienie domowe także. Najlepsi specjaliści są w CZD, dr Łyszkowska, także Trójmasto, oraz otanio otwarty oddział dra M. Spodaryka w Prokocimiu. Może warto uderzyć do któregoś z tych ośrodków, jeśli nie jesteście pewni swoich lekarzy?

Uwierz, że dziecko może żyć i roziwjać się prawidłowo, nawet bez jelita. Sama to przerabiałam i przerabiam do dziś. Nie siedze w domu, nie leżę w łóżku, nikt nie wie, o ile mu nie powiem, że mam zespół krótkiego jelita. Polecam Tobie i rodzicom Małej to forum, a szczególnie dział Leczenie Żywieniowe, ten poświęcony żywieniu pozajelitowemu. Są tam artykuły o chorych, lekarzach. Są adresy do lekarzy i ośrodków. Inne cenne informacje.

Możecie napisać do mnie maila, alb na gg. Jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć, to zapraszam. Służe radą i pomocą.

A jeśliby zaszła potrzeba operacji, to lepiej by dziecko operował ktoś kto się w tym specjalizuje i po operacji odrazu zastosuje żywienie pozajelitowe w domu, żeby Mała mogła wrócić do domu.

  Dieta tancerza
Hey wszystkim użytkownikom forum balet.pl
Chciałabym podjąć nowy wątek na forum, który mam wrażenie nigdy nie był tutaj podejmowany. Chodzi o bardzo istotny aspekt każdego tancerza - ODŻYWIANIE. Czy istnieje jakaś specjalna dieta którą stosują tancerze? Czy to faktycznie jest tak, że tancerki baletowe nic nie jedzą? Ja osobiście od roku czasu intensywnie tańczę balet klasyczny. Na zajęcia chodzę minimum 4 razy w tygodniu, a jak wiadomo wszystkim którzy mieli do czynienia z tańcem klasycznym - są to bardzo wysiłowe i ciężkie ćwiczenia. Efekt jest taki ze po roku intensywnych treningów czuję się zmęczona i bez energii. Nie stosuje jakiejś specjalnej diety choć staram sie odżywiać zdrowo ale czuje ze juz na tym etapie chyba przyszedł czas aby być może coś zmienić w kwestii odżywiania i zastosować jakąś specjalną dietę, która spowodowałaby żebym czuła się dobrze i była pełna energii szczególnie na zajęciach baletowych. Ostatnio kupiłam sobie nawet odżwykę składającą się z samych węglowodanów w nadziei, że być może ona spowoduje że poczuję się bardziej doeneretyzowana. Faktycznie poczułam sie troche lepiej ale nie moge powiedziec zeby efekt byl jakis piorunujący.
Chciałabym żebyście wypowiedzieli się na ten temat. Może mieliście takie same problemy, które przezwyciężyliście. Może macie opracowane jakieś specjalne programy żywieniowe, które pozwalają wam czuc sie dobrze i tryskać energią. Szczególnie ciekawii mnie jak kwestia odżywiania ma się wśród profesjonalnych tancerzy, którzy ćwiczą i tańczą praktycznie cały czas a więc obciązenie organizmu jest jeszcze większe niż mojego i wydaje mi sie ze zapotrzebowanie energetyczne wśród profesjonalnych tancerzy jest bardzo duże. Moze istnieja jakieś proste zasady, których należy sie trzymać (przestrzegać) aby mieć energie na trening.
Próbowałam też szukać czegoś w Internecie ale niestety nic nie znalazłam na temat odżywiania tancerzy.
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na ten temat.

Pozdrawiam
Karolina

  Dieta tancerza
Ja sama przeglądałam różne strony internetowe - głównie zagraniczne w poszukiwaniu informacji na temat odżywiania. Problem polega jednak na tym, ze wszedzie (na tych stronach które Ty podajesz rowniez) - przynajmniej tam gdzie mi udało sie dotrzeć - informacje na temat odżywania podane są bardzo ogólnie tzn podawane sa ogólne zasady odżywiania mówiące o tym jaki powinien być procentowy układ węglowodanów, białek i tłuszczy w diecie osoby uprawiającej sport, natomiast brakuje mi informacji na temat konkretnych zestawów tego co jeść, kiedy jeść i w jakich ilościach jeść
Karolina



Procentowa ilość tłuszczu, węgli, białek, jakie powinno się dostarczać organizmowi jest podstawą do układania diety, to oczywiście zależy też od tego, co i jak ćwiczysz. Nie znajdziesz nigdzie jednej diety, bo każdy ma indywidualne potrzeby, inną przemianę materii i upodoobania smakowe. Możesz jedynie sprawdzić, jakie produkty zawierają jakie witamy, mikro- i makroelementy (np. tutaj http://www.zdrowie.med.pl/witaminy/wit_3.html.
Natomiast mogę odpowiedzieć na pytanie, kiedy jeść. Otóż jeść trzeba często. Zaleca się posiłek mniej więcej co 3 godziny. Chodzi o to, aby nie spowolnić metabolizmu, co dzieje się wtedy, kiedy ktoś je za mało, albo tylko jeden posiłek dziennie, etc. Organizm broni się wtedy, bo nie wie, kiedy dostarczysz mu kojelną porcję pokarmu, i jeszcze bardziej magazunuje te nikłe ilości energii, które mu dostarczasz.
Zaleca się, żeby na śniadanie dostarczać dużo węglowodanów, wieczorem ponoć dobre jest białko (ale to bardziej pod kątem bydowy mięśni ).
Po intensywnym wysiłku zaleca się zjedzenie jakichś prostych węglowodanów, np. wafelka, aby zapobiec katabolizmowi.

  Kulinarny koszmar
[cytat][b]Sancho:[/b]to juz kwestia zdrowia a nie widzi mi się.
[/cytat]

nie myl, prosze, przekonan z kaprysami, dobrze? bo kaprysem, to moze byc noszenie majtek wyszywanych zlotem, a wegetarianie zwykle (co nie znaczy ze zawsze) unikaja miesa z szacunku do innych zywych istot, wyznajac zasade "zyj i pozwol zyc".

[cytat][b]Sancho:[/b]Słyszałem że ma szkodliwy wpływ podczas okresu dojrzewania.[/cytat]

tiaa... a pokaz mi jedna rzecz, ktora jest uwazana za zdrowa. jedni mowia "pij mleko, bedziesz wielki". drudzy - mleko szkodzi, bo wyplukuje wapno z kosci (i slyszalem to od lekarza...). jedni mowia ze nie powinno sie jesc jajek czesciej niz raz w tygodniu, inni z kolei twierdza, ze jajka sa najlepszym zrodlem bialka, i mozna je nawet codziennie jesc. wczoraj na onecie czytalem, ze dla nastolatkow nawet calowanie moze byc grozne. a my sie tu brakiem miesa martwimy...

[cytat][b]Sancho:[/b]W końcu jako gatunek jesteśmy wszystkożerni i nagłe(na przestrzeni jednego pokolenia) ograniczanie diety jest po prostu niezdrowe.[/cytat]

zapewne byloby niezdrowe gdyby dotyczylo calego spoleczenstwa, lub grupy wystarczajaco duzej, by wprowadzilo to jakies znaczace zmiany w sposobie naszego odzywiania jako gatunku. wiec moze nie przesadzajmy:) poza tym nie jest to kwestia jednego pokolenia, wegetarianizm istnieje od bardzo dawna.

[cytat][b]Sancho:[/b]I ostatnia rzecz o wegetarianiźmie, wyprodukowanie pokarmu roślinnego o jakiejś kaloryczności to wydatek z tego co pamiętam dwudzioestokrotnie mniejszy niż pokarmu mięsnego.[/cytat]

no, to chyba jest raczej argument za wegetarianizmem, nie sadzisz?? gdyby obszary uzywane jako pastwiska przeznaczyc pod uprawe zboz czy innej kukurydzy, spokojnie bysmy byli w stanie wyzywic cala afryke i jeszcze by nam zostalo...

[cytat][b]pegaz:[/b]W okresie dojrzewani i dziecięcym, wtedy organizm potrzebuje aminokwasów które może zdobyć tylko ze zwierząt [/cytat]

moze dlatego wlasnie wszyscy wegetarianie, ktorych znam, daja swoim dzieciom mieso, wedliny itp?? o tym, czy chca byc wegetarianami czy nie, dzieci te zadecyduja same.