Jak interpretowac art 922 kc - prawa i obowiazki nalezace do spadku ?
[...]

Jedno pytanie - kiedy Twój Ojciec zmarł?
WBE ma obowiazek wydawac swiadczenia emerytalne dopoki Twoj Ojciec zyl.
Kiedy umarl - logiczne jest, ze po jego smierci nastepnych skladek nie
otrzymacie. Jednakze, jezeli WBE odmowil wyplacenia skladek, ktorych nie
wyplacil za zycia zmarłego (zalegal z nimi), staly sie one
wierzytelnosciami
Twojego Ojca wobec WBE. Wierzytelnosci natomiast sa prawem majatkowym a
te,
zgodnie z Art. 933 par. 1 KC (wykluczenie w par. 2 nie obejmuje
wierzytelnosci), w drodze spadku staja sie prawem majatkowym
spadkobiercow.

A i owszem, do sądu udać się powinieneś.



-emeryture ojciec mial zawieszona w 1999 roku
-z koncem 1999 trybunal konstytucyjny orzekl ze ustawa zawieszajaca jest
niezgodna z konstytucja
- ojciez zarzadal zwrotu zawieszonych swiadczen
- WBE odmowilo
- Ojciec odwolal sie do sadu i zmarl
- jako spadkobierca wystepowalem w sadzie gdyz podtrzymalem roszczenia
ojca - sad nie zasadzil mi swiadczen (jednakze nie z powodu braku praw do
nich jako spadkobiercy)
- dzis po wyroku SN w podobnej sprawie (swiadczenie przyznane emerytowi) i
po dzialaniach rzecznika praw obywatelskich
okreslono zasady na podstawi ktorych WBE maja zwracac swiadczenia
- zwrocilem sie wiec z wnioskiem o ponowne rozliczenie zaleglych swiadczen
za 1999 ich zwrto
- WBE jednak powolujac art 922 kc uwaza ze swiadczenia nie naleza mi sie :-)
- przysluguje mi odwolanie do sadu okregowego

PS. nie chodzi mi zatem o kontynuacje swiadczen ale o zwrot niewyplaconych
Ojcu w 1999

TB


     

  ZUS - zaswiadczenie

Czy jest jakas podstawa prawna z ktorej wynika ten 50 -letni
obowiazek przechowywania akt osobowych pracownikow ?
Jakas ustawa, rosporzadzenie ?



Witam,

Poprzedni zakład odmówił wystawienia zaświadczenia ZUS Rp-7, ponieważ nie
posiada już dokumentacji płacowej, której okres przechowywania do około 1990
r. wynosił tylko 12 lat.

Ale z całą pewnością zakład ten posiada akta osobowe pracowników zwolnionych
w latach 70-tych. Akta osobowe zawierają kwestionariusz osobowy oraz umowy o
pracę, przeszeregowania, zmiany stanowiska, pochwały, przyznane nagrody,
świadectwo pracy itp. Niestety, nie zawierają dokumentacji płacowej.
Wydanie duplikatu świadectwa pracy nie powinno być dla tego zakładu
problemem (chyba że akta zaginęły).

Nie znam aktu prawnego regulującego okres przechowywania akt osobowych
(będzie to jakaś ustawa dotycząca archiwów i przechowywania akt), ale okres
przechowywania wynosi 50 lat od zwolnienia pracownika.

A może wystarczyłyby tylko potwierdzone kopie umowy o pracę, pism w sprawie
podwyżek itp., co byłoby łatwiejsze w wykonaniu dla poprzedniego zakładu
pracy.
Do ustalenia emerytury lub renty ZUS akceptował takie dokumenty, ale przy
ustalaniu kapitału początkowego są nieco inne zasady.

wa


  TPSA oddaj pieniadze

Moja Babka pracowala na Poczcie Polskiej przez ponad 30 lat. W czasie kiedy
przyznawano akcje Telakomunikacja Polska S.A. byla juz na emeryturze i
ciezko chora. Z tego wzgledu  NIE MOGLA zlozyc w odpowiednim czasie podania
o przyznanie tych akcji. Zrobila to po powrocie do zdrowia. Niestety
otrzymala odpowiedz odmowna, bo nie wniosla zgloszenia w przepisowym czasie.
Czy ktos ma doswiadczenia z podobna sprawa? Czy byly pracodawca mial
obowiazek informowania o przyznawaniu akcji I terminach zglaszania podan?
Czy ze wzgledow zdrowotnych mozna starac sie o przesuniecie tego terminu?

--



zawsze pozostaje art.5 kc nie można czynić ze swego prawa użytku ,
które by było sprzeczne ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem
tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego
ale w polsce jest sprawiedliwe nie uwaszczenie polakow
a uwlaszczenie urzednikow mieszkaniami komunalnymi z prl
wiec marne szanse :-((((
hej
Nasze decyzje nie sa ostateczne dlatego,ze jestesmy nieomylni
ale jestesmy nieomylni dlatego ze nasze decyzje sa ostateczne.


  fun. emerytalny CU

To chyba będzie dla niego emerytura ze środków wpłaconych przez kogoś
innego, kto umarł wcześniej. Planując kwoty ubezpieczeniowe tego typu
intensywnie korzysta się z tablic aktuaryjnych (tak to sie nazywa chyba),
czyli life expectancy.



Znaczy jak ktos zemrze juz w pierwszym roku wyplacania emerytury to
reszta srodkow z funduszu przepada a nie przechodzi na uposazonych ?
Tak wogle to czy ktokolwiek wie jak bedzie wygladalo wyplacanie
emerytur z funduszy, czy moze problemem ktos sie zajmie dopiero jak
pierwsi emeryci wg nowych zasad zaczna domagac sie swojego :-) ?

Też nad tym boleję. Państwo zakłada, że większość z nas by te pieniądze od
razu przepiła, a następnie korzystalibyśmy z kosztownej opieki społecznej.
No i sam przyznajesz, że "rozsądni" się mogliby wypisać - jak by to
sprawdzili? ;)



Chodziazby tak - rezygnacja z udzialu w OFE nastepuje tylko na wniosek
osoby (standarowo wszyscy podlegaja funduszom).
Co roku zdaje panstwu sprawozdanie co z srodkami, ktore zamiast do OFE
trafily do mnie (zaswiadczenei z banku/ funduszu itp). Jesli okaze sie
w ktoryms roku, ze srodki zgromadzone przez osobe zamiast rosnac
zaczely sie kurczyc to przymusowy powrot do OFE.
Tez dalekie od idealu ale  moze lepsze od tego co jest obecnie.


     

  Krzak

To już nie 0,93-0,95?



Nie. Mnie szybko poszło.
A jak tam z emeryturami sędziów SC :)? Dobrze sie mają...?
Co u wszystkich nominatów Nixona, w jednej osobie, do tego wyraźnie chyba
jednak republikańskiego, skoro to Ronnie mianowął go na prezesa... :}?
Jak się ma startowy kurs EURO wynoszący 1,2$ :)...? Dobrze...? Cieszy mnie
to...
Jak tam z zagrożeniem zdominowania wszystkich szczebli włądzy w USA przez
demokratów :}...? Już istnieje, czy zacznie dopiero jak umrze sie jednemu z
siedmiu sędziów republikańskich :}...?

Uuuu, jaka szkoda. Dalszą "polemikę" wycinam,



A cóż ci zostało...? Jak długo możesz pożerować na czymś, do czego człek się
od razu uczciwie przyznaje, mówiąc że nawet mu sie nie chciało sprawdzać,
taki to truizm jest... :)?

zgodnie z Twoją supozycją, cytuję:
======
Czy nie uważa drogi kolega, że tego typu wnioski wynikające ze
sprawdzenia
_tylko jednej z kolegi tez_ [pomijam dość nieszczęsną wpadkę z "kursem
EURO", tudzież "cały '99 rok" dla waluty kwotowanej od połowy lsitopada]
dość jednoznacznie dyskwalifikują go z poważnej rozmowy,
======

Też uważam, że jak ktoś nie potrafi sprawdzić _faktów_, to dyskusja o
bardziej złozonych kwestiach jest nie na miejscu.



Też tak myślę. Zasada, że fanów Korwina stać na niewiele potwierdza się po
raz kolejny :)...
Żegnam uniżenie,
ALAMO


  Emerytury
Wcześniejsza emerytura dla mężczyzn
Na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23.10.2007 r , mężczyźni uzyskali prawo do przechodzenia na wcześniejsza emeryturę ,gdy skończą 60 lat i osiągną 35 letni staż pracy.
Trybunał stwierdził, że obecne zasady przyznawania wcześniejszych emerytur dyskryminują mężczyzn wobec kobiet, a więc są niezgodne z Konstytucją.
Dotychczas mężczyzna mógł przejść na wcześniejszą emeryturę tylko wtedy gdy pracował w ciężkich warunkach lub w szczególnym charakterze (np. górnik, kolejarz czy nauczyciel).
*
[ Dodano: 2008-01-27, 14:00 ]

  PiS i Solidarność - czy aby na pewno partia prawicowa?
daru,
pewnie, że minus wiele rzeczy. Chciałem tylko pokazać, że te pieniądze możnaby odkładać i inwestować, a tak płacisz podatek i modlisz się, aby system przetrwał do Twojej emerytury. Co więcej, po ostatniej reformie miałeś zacząć odkładać na siebie poprzez OFE, ale obecne zapędy prowadzą wprost do grabieży i tych środków. Nie jestem w stanie pojąć argumentacji, że wypłata jednorazowa środków z OFE będzie miała negatywny wpływ.

Z obecnymi emerytami jest tylko jedno rozwiązanie. Podatek celowy do czasu aż zostaną tylko nowi emeryci. Przyznaję, że jest to ogromny koszt, który na szczęście będzie się każdego roku zmniejszał, ale moim zdaniem innej drogi nie ma. Jeśli macie inne pomysły, to chętnie poczytam.

Kyrb,
ja nie neguję istnienia ubezpieczalni. Neguję ich przymusowość. Jeśli ktoś nie będzie chciał inwestować swoich pieniędzy, niech odkłada na obecnych zasadach. Nie wierzysz w świat, w którym ludzie sobie pomagają? Na jakiej podstawie? Z autopsji? Czy naprawdę do miłości musi nas zmuszać państwo?

  Nowy ,,stary portfel,,
w moim odczuciu jest to potwierdzenie tezy iż ustawa o FUS nas nie miała dotyczyć

Główny specjalista w Biurze Pełnomocnika Rządu, Teresa Guzelf: Bez wątpienia jest to pewien problem. Pozwolę sobie na taką uwagę. W istocie vacatio legis powinno być co najmniej 14-dniowe, to z formalnego punktu widzenia rzecz oglądając. Natomiast wydaje mi się oglądając tą samą rzecz z merytorycznego punktu widzenia, to tak naprawdę ta ustawa ma vacatio legis lat kilkanaście. Ponieważ pierwsze świadczenia w nowym kształcie zostaną przyznane dopiero w 2009 r. Natomiast do roku 2009 tak naprawdę w zasadach przyznawania świadczeń, w wymiarze tych świadczeń, w warunkach nabywania prawa do wszystkich świadczeń, nic się nie zmieni./s.13/

Sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej Ewa Lewicka: Wiemy o tym, że resort obrony nie reagował najlepiej na to, że trzeba będzie płacić składkę za wszystkie formy służby zastępczej. Ten problem będzie można jeszcze rozwiązać. Nie wiem, czy mają państwo świadomość, że Komisja Nadzwyczajna, która rozpatruje projekty obu ustaw podjęła już pewne decyzje. Chyba o tych decyzjach warto było powiedzieć na samym początku. Komisja postanowiła w głosowaniu już na początku swoich prac, że do nowego, powszechnego systemu emerytalnego wejdą tylko ci przedstawiciele służb mundurowych, którzy zostaną przyjęci do służby po wejściu w życie ustawy. Oznacza to, że nowe rozwiązania objęłyby tylko tych żołnierzy, którzy przyjdą do wojska po 1 stycznia 1999 r. Wszyscy inni żołnierze podlegaliby dotychczasowym ustawom emerytalno-rentowym oraz wszystkim obowiązującym regułom./s.6/

  Nowy ,,stary portfel,,
To mamy ciekawy przypadek, kiedy jakaś persona non grata chce kształtować w jakimś środowisku, chociaż nie podaje w jakim, opinię o byłych żołnierzach. Nie wiem jaki jest cel tego działania i dla kogo. Inaczj mówiąc mamy nowe kryterium przyznawania emerytur czyli kulturalne zachowanie , a nie lata służby jak jest w ustawie. EZB namierzaj i przekazuj dane którz to taki.

Mam info, że SO w Łodzi przekazał akta jednego z kolegów do WBE, bo jest coś nie tak. I taka sytuacja już miała miejsce również w innych sądach. Naprawdę nie chce mi się wierzyć w to, aby wszyscy sędziowie rozpoznający nasze sprawy ryzykowali kariery po, to aby potwierdzać jawne bezprawie. To nowy ustrój wyznaczył im zakres działania przez odpowiednie zmiany kpc. W poprzednim ustroju mieli obowiązek informowania strony słabszej, a nawet niejednokrotnie działali jako pełnomocnik strony słabszej. Dzisiaj sąd może, ale nie ma obowiązku podpowiadać pewnych rzeczy, bo wprowadzono zasadę kontradyktoryjności, czyli równości stron procesowych, i nikogo nie interesuje to, że druga strona nie ma pełnomocnika. Dlatego albo trzeba się na tym znać albo mieć pełnomocnika.

KOBRA ssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss

  Jaki kraj, takie argumenty... :(
W moim przekonaniu (ustawa - PAP) jest niesprawiedliwa. W oparciu o arbitralne kryterium - zatrudnienie 1 stycznia 1999 r. - jednym przyznaje ona emerytury pomostowe, a innym nie.



To kiedy i jak mamy zmienić to prawo? I wg jakiego kryterium?

Przecież KAŻDA data będzie arbitralna!!!

I co to są te pomostówki - dlaczego jednym się należą, a innym nie?

A przede wszystkim, to dlaczego pracując do 65 roku życia mam płacić na tych co nie muszą tyle pracować?

Prezydent powiedział na konferencji prasowej, że ustawa jest "niesprawiedliwa, niektóre kryteria w niej przyjęte są zupełnie dowolne, narusza więc ona konstytucyjną zasadę równości obywateli"


A czy to, ze niektórzy mogą iść na emeryturę w wieku 55 lat, a inni dopiero 65 lat, mimo, że płacą tak samo na ZUS należy do tej równości?

Ech... Bo to Polska właśnie...

  Ptanie
Witam

taki oto tekst znalazłem na stronie "zus"

""Uwaga!
Ustawa wypadkowa nie przewiduje możliwości przyznawania świadczeń z tytułu wypadków w drodze do lub z pracy, jeżeli wypadki te zaistniały po dniu 31.12.2002 r. Regulacje dotyczące tego zagadnienia zostały przeniesione do ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. 2004 nr 39, poz. 353 ze zm.) i gwarantują one prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy mimo nieposiadania wymaganego stażu pracy, jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy.
Do osób, które uległy wypadkowi w drodze do lub z pracy przed 1 stycznia 2003 r. stosuje się zasady wynikające z dotychczasowych przepisów. ""

czy to oznacza ze osoby które uległy wypadkowi w drodze nie dostają żadnych świadczeń ??
kiedy wypłaca sie świadczenia osobą które uległy wypadkowi w drodze ?

pozdrawiam

  Dekomunizacja
Nie feruję wyroków w sensie prawnym, tylko piszę, co ja o tym myślę. Za co można by Cię do odpowiedzialności karnej za pomówienie, znieważenie etc pociągnąć
Bo pomysł dekomunizacji swoją erogą, a procedury swoją drogą. Nie. Pomysł i procedura to jedność. Dekomunizacja to jest proces, którego procedura nigdy nie będzie sensowna.
a nie przypisywania komuś czynów, których nie popełnił ani wychwalanie kogoś za coś, czego nie zrobił. Powiedział Bernard Gui, który chwilkę wczesniej przypisywał różnym ludziom różne czyny, zbrodnie, których nie popełnili i oczerniający kogoś za coś, czego nie zrobił. Myślałeś kiedyś o kabarecie?
Poza tym - nijak odniosłeś się do moich wypowiedzi nt. odebrania emerytur ubekom i bonzom i sędziom komunistycznym i do polepszenia warunków życia akowców.
A do czego tu się odnosić? Ja jestem legalistą Benek Uznaję prostą zasadę - jeśli ktoś legalnie nabył jakieś prawo, to nie można mu go odebrać od tak sobie. Chciałbyś, żeby ludzi pozbawiano własności bez wyroków sądu, bez powodu w sumie? Marzy Ci się taka sytuacja, jak chociażby za Rosji Sowieckiej, gdzie rozkułaczano etc?
Tak samo jak bez dekomunizacji były takie sytuacje, jak odznaczenie ubeków krzyzami komandorskimi orderu odrodzenia Polski. Przyznawanie orderów jest prerogatywą Prezydenta RP i żeby go tej prerogatywy pozbawić musiałbyś zmienić konstytucję. Chciałbyś Konstytucji, która reguluje takie sprawy? Molocha który by miał z 5000 przepisów dotyczących różnych dziedzin prawa, w tym pierdół?

  Wiek Emerytalny
Witajcie!

Mam pytanie zwiazane z wiekiem emerytalnym a moze raczej z zasadami przyznawania swiadczen emerytalnych.

Mieszkam i pracuje (legalnie) w Irlandii w sumie 3 lata (z roczna przerwa). Slyszalam ze po 5 latach pracy przysluguje juz emerytura (oczywiscie po osiagnieciu wieku emerytalnego ). Czy to prawdziwa informacja?

Dodam ze nie placilam nigdy zadnych dodatkowych skladek emerytalnych tylko to co pracodawca standardowo odcina od zarobkow.

Czy prawo do emerytury irlandzkiej nadal mi bedzie przyslugiwalo pomimo ze np. wroce do kraju po tych 5-ciu przepracowanych latach?

Czy ktos cos na ten temat wie?

Pozdrawiam,
Aneta

  Ustawy dezubekizacyjne wreszcie gotowe
Na tej samej zasadzie niezgodne z prawem byłoby przyznanie sutych diet nierobom z sejmu.

Nie dociera do was, że w przypadku uboli jest to kwestia umowy pomiędzy pracodawcą i praconikiem, która przewidywała konkretne wynagrodzenie za konkretną pracę. A z wysokości tego wynagrodzenia wynika wysokość emerytury. Są to tzw prawa nabyte, i faktycznie w Strassburgu bez problemu będą przywracane.

Jeżeli chcecie naprawiać dawne niesprawiedliwości, to dołóżcie poszkodowanym - ze swojego, bo ja się na dalsze okradanie mnie nie zgadzam.

  Polskie OC

Przyznaję Ci rację .Miałem na uwadze wszystko oprócz broni i amunicji , bo
uważam,że GN powinna tego używać w ostateczności , a najlepiej wcale.
THX  za uwagę!

Z tym sprzętem to bym się zastanawiał - polskie spożycie wódki.
Chyba bym wolał aby był przechowywany np. w magazynie najbliższego
posterunku WP
lub policji.

Łączę wyrazy szacunku
Jacek P

| Myślę ,że pomysł niezły i do wykorzystania.Lecz bardziej ze względów
| finansowych sklaniałbym sie do modelu Szwajcarskiego,w których Gwardia
| Narodowa jest w domu i tylko powołuje się w określone dni miesiąca na
| szkolenia lub w razie klęski żywiołowej do pomocy.Sprzęt i umundurowanie
| mają w domu.Nabór odbywa się na zasadzie powołania do armii(wiek
| poborowy).Pozostałe sprawy są podobnie jak piszesz.

| Jest koncepcja utworzenia w Polsce czegos na wzor Gwardii Narodowej, po
| naszemu Pospolitego Ruszenia.
| Jak ja to sobie wyobrazam?
| Mysle, ze pewne mozliwosci stwarza reforma samorzadowa.
| Jednostki obrony terytorialnej winny postawac na bazie powiatow. Kazdy
| powiat winien wystawic jeden batalio OT (400-600 chlopa sie uzbiera).
| Utrzymanie takiej jednostki (koszary, wyzywienie, pensje instruktorow)
| winien finnaasowac powiat przy wsparciu budzetu rzadowego (sprzet,
| umundurawanie)
| Baze ludzka winni stanowic ochotnicy (impulsem motywujacym moglyby byc
| ulgi podatkowe lub dodtki do emerytur) i zawodowi instruktorzy (zawodowi
| podoficerowie i oficerowie oddelegowani z jednostek operacyjnych).
| Szkolenie winno obejmowac nauke obslugi lekkiej broni (strzeleckiej,
p.panc
| czyli granatniki typu RPG-7, w przyszlosci cos w rodzajy ERYX, p.lot :
| WKM p.lot, lekkie armaty jak ZU-23-2 i reczne wyrzutnie klasy SA-7),
| surwiwal, dzialania w zwiazkach wielkosci plutonu, zagadnienia policyjne
| w czasie wojny, dzialania partyzanckie i sabotarzowe (plusem jest
| znajomosc terenu).
| Dodatkowo winno byc przeprowadzone szkolenie w szerokim zakresie
| ratownictwa i dzialan w obliczu klesk zywialowych (ostatnia powodz
| pokazala jak nam brakuje takich jednostek)
| Obligatoryjnie takie szkolenia winni przejsc policjanci, strazacy, i
| zdolni do tego urzednicy wladz samorzadowych i lokalnej administracji
| rzadowej.
| Takie szkolenia mozna przeprowadzac raz na dwa lata przez dwa tygodnie
| dla ochotnikow i co roku dla grup obligatoryjnych.

| Co wy na to?

| Patton




  Jak się tępi KULTURĘ

Po wielu latach tworzenia Domu Kultury Śródmieście, począwszy od
1990 roku i małego klubu na Hożej, została odwołana ze stanowiska
dyrektora Pani Elżbieta Staręga.



No w zasadzie, to jeszcze chciało by się dodać "Spieprzaj babo".

Czy nam to nie przypomina serialu Alternatywy 4?
Tam też, Stanisław A., najpierw był dyrektorem domu kultury, a na koniec
dyrektorem osiedla.

http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34888,1757956.html

Jak Ratusz odwołał urzędniczkę

Mało elegancko, tuż po godz. 15 w przedświąteczny piątek 31 października
wymówienie dostała Elżbieta Staręga, dyrektor Domu Kultury Śródmieście. We
wtorek na jej miejsce zostanie powołany Andrzej Tadeusz Kijowski, twórca
Konkursu Teatrów Ogródkowych

Domem Kultury Śródmieście przy Smolnej Elżbieta Staręga kierowała od dwóch
lat. Nagle, tuż po godz. 15 w przedświąteczny piątek 31 października -
wręczono jej odwołanie z funkcji. - Nie usłyszałam uzasadnienia tej
decyzji. Nigdy nie było zastrzeżeń do moich działań. Środowiska kulturalne
chwaliły nasz program - opowiada.

Październik to w programie domu kultury m.in. jednoaktówki Czechowa,
występy kabaretów, warsztaty filmowe i tańca nowoczesnego, biesiada
poetycka, recitale i start Warszawskiego Przeglądu Kina Niezależnego.
Ratusz chce więcej.

- W poprzedniej kadencji samorząd wydał grube pieniądze na stworzenie tego
domu kultury - tak dymisję jego dotychczasowej szefowej uzasadnia
Małgorzata Naimska, dyrektor miejskiego biura kultury. Dodaje: - To miała
być wielka, promieniująca na całą Warszawę placówka. Tak się nie stało.

Dyrektor Naimska podkreśla liczne zasługi Elżbiety Staręgi dla edukacji
kulturalnej, znakomite dokonania w klubie kultury na Hożej. - Chcemy
jednak, by Dom Kultury Śródmieście zaczął promieniować. Dotąd korzystało z
niego zbyt mało osób - przekonuje.

W przeciwieństwie do "Gazety" Elżbieta Staręga nie poznała przyczyn swego
odwołania. Do emerytury zostało jej niecałe półtora roku: - Nie wiem, gdzie
znajdę pracę - niepokoi się.

Małgorzata Naimska zapewnia, że zwolniona dyrektor nie zostanie na lodzie:
dziś ma usłyszeć propozycję nowego stanowiska. Nie potrafi jednak wyjaśnić,
skąd gwałtowna decyzja o zwolnieniu: - Ten pośpiech nie był dobrym
pomysłem - przyznaje.

Barbara Kasprzycka


  Wybory 21 X
Z okazji tego, że UPR ponoć stała się trendy, jazzy ...

Program UPR na pewno jest ciekawy i wyrazisty ... mają swoje poglądy, teorie i sie ich trzymają. Według mnie to jest jednak Unia Polityki Nierealnej. Oczywiście bardzo ładnie brzmi znaczące zmniejszenie podatków, redukcja administracji itp.
Pamiętać jednak trzeba, że to nie za darmo. Program UPR opiera się na tym, że to jednostka o sobie decyduje, a nie państwo za nią. Zmniejszamy podatki, ale w zamian ty dbasz o swoje zdrowie (służba zdrowia jest prywatyzowana), edukacje (wszystkie szkoły są prywatyzowane) czy emeryturę. Kończą sie renty, zapomogi czy inne świadczenia socjalne. Zarabiasz więcej, ale w zamian to ty wykupujesz ubezpieczenie, opłacasz szkołę itp. Jak coś ci sie stanie, a sie nie zabezpieczyłeś pozostaje Ci nadzieja na organizacje charytatywne.

Przy aktualnym marnotrawieniu publicznych pieniędzy zaradni obywatele przy podejściu UPR pewnie wyszliby nawet na plus (i to nie chodzi wyłącznie o tych bogaczy z którymi tak dzielnie walczy PiS). Społeczeństwo jest niestety głupie (co z resztą UPR przyznaje) i znając życie dla wielu by się to skończyło całkowitą nędzą.

Takie zasady można wprowadzać w jakimś małym kraju z niewielką liczbą mieszkańców, ale w (kiedyś) 38 mln Polsce, nie najbogatszym kraju gdzie ropa nie tryska, a socjal jest wieloletnią tradycją w najlepszym wypadku po kilu(nasto) letnim chaosie może byśmy wyszli na prostą.

Z resztą po dojściu UPR do władzy i pierwszych reformach Ci, którzy nie odnajdą sie w nowej rzeczywistości doprowadzą do zmiany rządu, nowy to odkręci i po prostu będzie kilka lat burdelu, a później powrót do starego.

UPR byłoby fajnym eksperymentem, ale robienie takich eksperymentów na naszym kraju nie jest chyba rozsądnym pomysłem.

ło....ale mnie poniosło

  TK o przeliczaniu emerytur
TK: inna jest sytuacja osób, które występują o ustalenie emerytury, a inna - o przeliczenie

Za zgodny z konstytucją Trybunał uznał przepis ustawy o emeryturach i rentach z FUS, różnicujący sytuację osób, które występują o ponowne przeliczenie świadczenia emerytalnego i takich, które występują o ustalenie takiego świadczenia.

Pytanie prawne o konstytucyjność regulującego to przepisu skierował do TK Sąd Okręgowy w Białymstoku.

Pytanie prawne o konstytucyjność regulującego to przepisu skierował do TK Sąd Okręgowy w Białymstoku. Chodzi o Mariannę G., która w 2006 roku złożyła do ZUS-u wniosek o emeryturę. ZUS obliczył świadczenie, ale kobieta nadal pracowała, więc było ono zawieszone.

W 2007 roku ZUS przeliczył emeryturę, przyjmując taki sam jak poprzednio wskaźnik wysokości podstawy wymiaru i taką samą kwotę bazową (służące do wyliczenia emerytury). Kobieta odwołała się od decyzji, ale ZUS zaznaczył, że nie ma możliwości innego przeliczenia świadczenia. I tak sprawa trafiła do TK.

We wtorek TK zaznaczył, że osoba, która osiągnęła wiek emerytalny, a nadal pracuje sama może dokonać wyboru: czy złożyć wniosek o przyznanie emerytury, otrzymać ją, a następnie zawiesić, czy też wstrzymać się z wnioskiem o emeryturę do czasu zakończenia pracy.

Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że nie można w ten sam sposób traktować osób, które mają ustalone prawo do emerytury oraz do osób, które takiego prawa ustalonego nie mają (choć spełniają ustawowe warunki nabycia prawa). Tym samym nie można stwierdzić naruszenia zasady równości.

Źródło: PAP

http://praca.gazetaprawna...zeliczenie.html

  Pogotowie strajkowe na kolei
Jutro (8 maja) kolejarze zadecydują o strajku

W maju kilka największych central związkowych planuje przeprowadzenie strajków. Jednym z powodów jest brak jasnych zasad przechodzenia na wcześniejsze emerytury po 31 grudnia 2007 r.

Pracownicy przeróbki, górnicy, hutnicy i nauczyciele domagają się wpisania na listę uprawnionych do emerytur pomostowych. Skala majowych protestów będzie duża, lecz nikt nie może oszacować ich ewentualnych kosztów i strat, które spowodują.

Dzisiaj Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych podejmie decyzję o formie protestu.

– Otrzymaliśmy do konsultacji projekt ustawy o emeryturach pomostowych bez określenia grup zawodowych, które będą mogły wcześniej zakończyć aktywność zawodową. To powoduje, że nie wiadomo, jakie jeszcze niespodzianki szykuje obecna władza przyszłym emerytom – wyjaśnia Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

Jutro o godzinie 14.00 powstanie Krajowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy skupiający związki zawodowe kolejarzy.

Akcję protestacyjną popierają wszystkie 24 ogólnopolskie związki zawodowe działające na kolei. Kolejarze zakładają, że jeszcze w tym miesiącu zostanie przeprowadzony dwugodzinny strajk ostrzegawczy w całej Polsce.

– Ogłosimy referendum w sprawie trzech punktów dotyczących uprawnień emerytalnych. Domagamy się od rządu przygotowania projektów ustaw gwarantujących pracownikom, od których sprawności zależy bezpieczeństwo pasażerów, prawo do wcześniejszych emerytur – wyjaśnia Aleksander Motyka, wiceprzewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.

Związkowcy domagają się od Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej przygotowania nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych umożliwiającej przechodzenie na wcześniejsze emerytury wszystkim kolejarzom zatrudnionym na PKP, którzy rozpoczęli prace przed 1 stycznia 1999 r. Kolejarze żądają także przywrócenia uprawnień określonych w ustawie z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe (Dz.U. nr. 84, poz. 948 z późn. zm.). Kolejarze domagają się także przyznania prawa do emerytur pomostowych zawodom uznanym przez Ministerstwo Transportu jako szkodliwe.


* Ilustracja: Gazeta Prawna.

źródło: Gazeta Prawna

  Miedzynarodowa hierarchia baletowa
M - może twoje pytanie nie było śmieszne ale arcytrudne i wszyscy zaczeliśmy się nad nim głowić, rozważać wszystkie niuanse

Może się mylę ale z tego co wiem to Prima ballerina assoluta był to tytuł który funkcjonował w hierachii Rosyjskiego Baletu Carskiego i faktycznie nawet wtedy był nadawany niezwykle rzadko, na pewno nosiły go Pierina Legnani i Krzesińska - a wiec nie tylko Rosjanki. W czasach sowieckich tytuł należał do Plisieckiej i Ułanowej ale w drugiej połowie XX wieku zaczeto nim tytułowć równiez tancerki z poza Rosyjskch zespołów - legedny takie jak Margot Fonteyn,Alicja Alonso, Carla Fracci, Marcia Haydee, Cynthia Gregory - i faktycznie stał sie takim tytułem tytułów

obecnie w Rosji najwyższy tytuł brzmi dość skromnie BALERINA

Natomiast "Etoile" jest przede wszystkim wewnętrznym tytułem POB, (chociaż istnieje również w hierachii włoskiej w La Scali ) uzywane jest również we Francji w stosunku do tancerzy innych zespołów jako podkreslenie ich wysokiego statusu w danej compagnie, choć nie jest związane z instytucjonalną hierarchią tak jak w BOP.

Dlaczego Etoile się tak wyjątkowo kojarzy, może dlatego że otrzymują go wyjątkowi tancerze POB, a jak wiadomo sam zespoł i Opera Paryska ma prestiżowa pozycję, a może dlatego że Francuzi przywiązują od wielu już lat wagę do promocji swojego zespołu i swoich solistów, każda nominacja jest wielkim świętem, rytuałem i informacją podawaną we Francji w codziennych wiadomościach. Skoro sami Francuzi go tak celebruję może udziela sie to innym. Poza tym najwięcej nagrań baletów to produkcje POB a wiec dobrze znamy paryskie "Gwiazdy" i co ważne w dzisiejszych czasach "Etoile" to tytuł unisex (wiadomo prima ballerina assoluta należy tylko do kobiet)

W POB żeńskich Etoile jest oczywiście więcej niz dwie - osiem, a męskich dziesięciu - może dużo, ale tam tancerze mają co tańczyć i musi być pokoleniowa reprezentacja, a nie na zasadzie musisz czekać młody/a, zdolny/a tancerzu, tancerko aż twój poprzednik odejdzie na emeryturę. Poza tym dobrze wiedzieć że Etoile jest jedynym tytułem przyznawanym przez dyrektora baletu, jest jego decyzja, ogłaszaną przed publicznoscia po spektaklu w którym występował/a przyszła Etoile - no prawie jak oscary , natomiast pozostałe tytuły przyznaje sie w ramach dorocznego Konkursu który tez jest niemałym wydarzeniem no i w końcu co rok odbywa się w grudniu defilada całego zespołu i uczniów szkoły przy Operze Paryskiej - widowisko wyjatkowe i chyba jedyne na swiecie podkreślajace splendor i tradycję POB

  Nowy ,,stary portfel,,
Pozwolę sobie jeszcze raz przytoczyć treść art. 1, z tego zapisu jasno wynika o świadczeniach z ubezpieczeń społecznych

Art. 1. 1. Ustawa określa:
1) warunki nabywania prawa do świadczeń pieniężnych z ubezpieczeń emerytalnego i rentowych;
2) zasady ustalania wysokości świadczeń;
3) zasady i tryb przyznawania oraz wypłaty świadczeń.

Co w tym temacie ma do powiedzenia władza wykonawcza w osobie ministra konstytucyjnego:
Funkcjonujący w Polsce do końca 1998 r. system ubezpieczenia społecznego nie obejmował żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy tzw. służb mundurowych. Ta kategoria osób była objęta odrębnym systemem zaopatrzeniowym, w którym emerytura przysługuje bez względu na wiek po 15 latach służby i jest wypłacana ze środków budżetu państwa, bez obowiązku opłacania składek.

Przeprowadzona w 1999 r. reforma ubezpieczeń społecznych zakładała wyeliminowanie w przyszłości odrębnych systemów świadczeń dla funkcjonariuszy tzw. służb mundurowych. Dlatego od 1999 r. systemem ubezpieczeń społecznych objęto osoby, które do zawodowej służby wstąpiły po 1 stycznia 1999 r., tj. po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 z późn. zmian.). Prawo do emerytury lub renty miało im przysługiwać na tych samych zasadach, jakie określono dla ogółu osób objętych ubezpieczeniami społecznymi. Jedynie żołnierze zawodowi i funkcjonariusze służb mundurowych, którzy wstąpili do służby przed 2 stycznia 1999r., mieli zachować prawo do emerytury lub renty na dotychczasowych zasadach określonych w ustawach o zaopatrzeniu emerytalnym.

Podsumowując bez względu na to kiedy przeszliśmy na emeryturę służbę rozpoczęliśmy przed 2 stycznia 1999r czyli zachowaliśmy prawo do takiej emerytury jaką mieliśmy

  Nowy ,,stary portfel,,
Do Rebus

Chyba nie będziesz kwestionował wiedzy konstytucyjnego ministra, obecnie urzędującego
Przytaczasz przepisy i sam sobie im zaprzeczasz
poniżej jest wskazany przez Ciebie art.4 i właśnie na podstawie tak wyrwanego z kontekstu artykułu ustawy, waloryzuje się nasze emerytury

Natomiast o nas czyli o tych co w tym czasie byli już na emeryturze traktuje m.in. ten artykuł:
"...Art. 4. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
13) ubezpieczony - osobę podlegającą ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, określonym w przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych, a także osobę, która przed dniem wejścia w życie ustawy podlegała ubezpieczeniu społecznemu lub zaopatrzeniu emerytalnemu, z wyłączeniem ubezpieczenia społecznego rolników..."

- czyli wszędzie w tekście ustawy gdzie występuje słowo ***ubezpieczony*** to dotyczy to również "starych" emerytów wojskowych.

Jeszcze raz przytoczę słowa urzędnika w randze ministra władzy wykonawczej
i przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem i odpowiedz sobie na jedno proste pytanie

Wjakim okresie pełnienia służby jako żołnierz zawodowy podlegałeś ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu, określonemu w przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych?

Funkcjonujący w Polsce do końca 1998 r. system ubezpieczenia społecznego nie obejmował żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy tzw. służb mundurowych. Ta kategoria osób była objęta odrębnym systemem zaopatrzeniowym, w którym emerytura przysługuje bez względu na wiek po 15 latach służby i jest wypłacana ze środków budżetu państwa, bez obowiązku opłacania składek.
Przeprowadzona w 1999 r. reforma ubezpieczeń społecznych zakładała wyeliminowanie w przyszłości odrębnych systemów świadczeń dla funkcjonariuszy tzw. służb mundurowych. Dlatego od 1999 r. systemem ubezpieczeń społecznych objęto osoby, które do zawodowej służby wstąpiły po 1 stycznia 1999 r., tj. po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 z późn. zmian.).
Przytoczony przez Ciebie art.4, ściśle wiąże się z art.1 tej ustawy, a brzmi on następująco tekst poniżej całej ustawy o FUS nie można czytać nie odnosząc się do zapisów w art.1 tej ustawy

Art. 1. 1. Ustawa określa:
1) warunki nabywania prawa do świadczeń pieniężnych z ubezpieczeń emerytalnego i rentowych;
2) zasady ustalania wysokości świadczeń;
3) zasady i tryb przyznawania oraz wypłaty świadczeń.

  Rewolucja w prokuraturze
Szykuje się prawdziwa rewolucja w prokuraturze
Prof. Andrzej Zoll jest autorem zmian

"Polska": Gazeta dotarła do założeń reformy prokuratury, którą opracował specjalny zespół pod kierownictwem prof. Andrzeja Zolla.
Szykuje się prawdziwa rewolucja w wymiarze sprawiedliwości: stanowiska prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości zostaną rozdzielone, a prokuratury apelacyjne i krajowa - zlikwidowane. Dzięki temu zamiast obecnych pięciu szczebli prokuratorskich zostaną, tak jak w sądach, tylko trzy - czyli prokuratura rejonowa, okręgowa i generalna. Śledczy z likwidowanych jednostek będą mogli przejść do innych prokuratur lub na emeryturę.

Kolejna nowość to utworzenie Krajowej Rady Prokuratorów, która, podobnie jak Krajowa Rada Sądownictwa, będzie m.in. wydawać istotne dla tego zawodu opinie. To KRP miałaby typować kandydata na prokuratora generalnego. Kandydaci będą się wywodzić spośród prokuratorów lub sędziów z 10-letnią praktyką w zawodzie. Prokurator generalny byłby wybierany na jednorazową siedmioletnią kadencję. Powoływać ma go prezydent spośród dwóch kandydatów.

- Uważam, że to właśnie jest rola dla urzędu prezydenta, który jest mniej upolityczniony niż Sejm - mówi "Polsce" Zoll. Profesor wierzy, że prezydent Lech Kaczyński nie będzie blokował nominacji, co ma obecnie miejsce w przypadku wręczania awansów dla sędziów. - Może jednak trzeba się zastanowić nad przepisem, który to uniemożliwi - przyznaje Zoll.

Prokurator generalny będzie miał dużą niezależność, bo nie będzie go można łatwo odwołać. Ewentualną decyzję w tej sprawie podejmie Sejm na wniosek premiera - jeśli parlament nie przyjmie rocznego sprawozdania z pracy szefa prokuratorów. Natomiast jeśli prokurator generalny złamie zasady ze ślubowania, odwołać go mógłby prezydent, ale na wniosek Krajowej Rady Prokuratorów.

- Trzeba odciąć prokuratorów od polityki. Parlamentarzyści będą mieli kontrolę nad polityką karną tylko podczas debat - podkreśla Andrzej Zoll.

Założenia reformy dotarły już do Ministerstwa Sprawiedliwości. Teraz zajmie się nimi departament prawno-legislacyjny, który przygotuje projekt zmian w prawie. Ma on być gotowy w styczniu, a po konsultacjach trafi do Sejmu. Resort liczy na to, że Sejm uchwali je przed wakacjami, a zmiany uda się przeprowadzić do końca 2008 r. - Nie chcę, by kolejny minister robił to, co się działo przez ostatnie dwa lata - mówi "Polsce" minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.


źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1658279,11,item.html

  MPK się rozwija?
Ale emeryci, to grupa ludzi, którzy: mają emeryturę= przepracowali swoje życie = „budowali” naszą wspólnotę = odprowadzali podatki...Może należy seniorom tego Miasta w ten sposób okazywać szacunek? .

Rozumiem pańskie intencje, są niewątpliwie szlachetne, jednak znam zaradność Polaków...
Posłużę się pewną prawdziwą historyjką..Otóż w początkach lat 90 istniał tzw. deputat paliwowy dla inwalidów, sam z niego korzystałem, nie były to wielkie kwoty, ale jednak..Któregoś dnia zlikwidowano ten przywilej, jaki byłem wtedy wściekły. Ale kiedy, przy różnych rozmowach nawiązywałem, do owego zlikwidowanego deputatu, okazywało się, że korzystało z niego bardzo wiele osób, którym po prostu nie powinien on być wypłacany, a byli też tacy, co potrafili na fikcyjne osoby ( babcie, ciocie itp. które nie miały pojęcia że ktoś za nie jakieś pieniądze pobiera) pobierać po kilka takich deputatów na jedno auto. Gdy zacząłem się nad tym zastanawiać, stwierdziłem, że dobrze, że zlikwidowano, bo to była chora patologia... Od tego czasu, gdy słyszę, o jakichś przywilejach, dla jakichś grup społecznych, przyznawanych na tak ogólnych zasadach, jak to ma miejsce przy okazji owych biletów MPK, to wiem, że z całą pewnością korzyśći będzie czerpać więcej cwaniaków, niż ludzi rzeczywiście potrzebujących...Tego rodzaju przywileje muszą, bardzo precyzyjnie określać komu się należą... To nie może być, że wszyscy emeryci i renciści..A co?..kiedy rencista, emeryt dodatkowo pracuje, czy też należy mu się ulga, czy nie? Jaki jest, tak naprwdę, status takiej osoby. Patrząc na to ze strony ekonomicznej, może sie ruchło okazać, że te przywileje zmuszą firmę, chcącą zachować minimalny, ale niezbędny zysk, do podwyżek, co w efekcie tak naprawdę, spowoduje powrót do normalnej ceny w przypadku biletu ulgowego, a niebotycznie drogich biletów normalnych.
I już na koniec! Panie Marcinie , jeżeli ludzie owi, jakoś poświęcili swoje życie dla wspólnoty, to się im zwyczajnie należy godziwa emerytura... Taki ulgowy bilet, to zwyczajny, przepraszam za wyrażenie, ochłap, w większości przypadków w niczym im nie ulży w codziennym trudnym życiu, tym bardziej, że jak ostatnio media podają, Rząd RP ma zwaloryzować renty i emerytury na poziomie ok. od 6 ( słownie - sześciu) do 11( jedenastu) złotych polskich - ha! ha! ha! ha!. Bo najlepiej, niech samorząd lokalny zapewni, w miarę normalny byt tym ludziom.!!!
Miasto, samorząd, zamiast podejmować takie uchwały, w obronie swoich obywateli, powinien, choćby za posrednictwem Związku Miast Polskich, wystepować z właściwymi inicjatywami do rządu i parlamentu.

  Janusz Palikot - the best !
Dzieki Wolff za ten post, moze wreszcie romekm zrozumie w czym rzecz.

Osobiscie uwazam, ze mankamenty w polskim zyciu politycznym, mozna sprowadzic
do trzech punktow:
1). malo precyzyjny system ustrojowy;
2). niedostateczna decentralizacja, za male kompetencje decydenckie w gestii
samorzadow lokalnych; ( byc moze przydalby sie nawet nowy podzial terytorialny )
3). Pelna prywatyzacja spolek panstwowych, sluzby zdrowia, systemow emerytalnych
i mediow.

Krotkie uzasadnienia poszczegolnych punktow:

1). W celu wyeliminowania w przyszlosci sytuacji takich jak obecna, nalezy
sie zdecydowac na: a - " system prezydencki ", lub b - " system kanclerski ".
Istniejacy aktualnie tzw. " system mieszany ", przy mentalnosci polskich
politykow nie zdaje egzaminu.

2). W moim wyobrazeniu samorzady terytorialne powinny posiadac 60 - 65 %
kompetencji decydenckich, a takze mozliwosc do tworzenia prawa lokalnego,
jezeli specyficzne warunki lokalne tego wymagaja.

3). Spolki panstwowe, najczesciej sa to twory dotowane przez podatnika,
sluzace jako przechowalnie dla politykow lub jako rezerwuar " cieplych
i intratnych posadek dla czlonkow ich rodzin.

Zabezpieczenie socjalne ( sluzba zdrowia i emerytury ), model " solidarnosci
pokoleniowej" zabezpieczajacy: w sluzbie zdrowia, prawo do korzystania
w podstawowym zakresie z uslug medycznych i zabezpieczenia w medykamenty.
Wszelkie " extrasy " albo przez dodatkowe ubezpieczenie, albo z prywatnej
kieszeni.

W emeryturach, model solidarnosciowo- pokoleniowy w zakresie minimum socjalnego,
a wszystko co ponadto poprzez indywidualne oszczedzanie. Spektrum mozliwosci
jest szerokie. ( np. lokaty, akcje, fundusze inwestycyjne itd, itp. )

Media, calkowita komercjalizacja, panstwo zachowuje jedynie prawo do
przyznawania koncesji i czestotliwosci.

Brakuje jeszcze kilka slow na temat finansow panstwowych w ktorych
naczelna zasada powinno byc: utrzymywanie deficytu na jak najnizszym
poziomie. Wysokosc obciazen podatkowych spoleczenstwa zalezy bezposrednio
od zakresu protekcji panstwa nad spoleczenstwem.
Im mniejszy zakres protekcji, tym mniejsze obciazenia.

KAZDY OBYWATEL POWINIEN MIEC SWIADOMOSC, ZE ZADEN RZAD
NIE POWINIEN WYDAWAC WIECEJ ANIZELI MA DOCHODU

  Dodatek motywacyjny dla nauczycieli
Z Tobą jeszcze w tym wątku nie dyskutowałem, więc w nadziei na logiczną wymianę argumentów prowokująco pytam: jakie przywileje dostrzegasz w grupie zawodowej nauczycieli?



Panie Wojdałowicz, już to pisałem, że bardzo cenię dobrych nauczycieli, pana do nich zaliczam. Żeby nie było, że jestem wazeliniarz, syun chodzi do "Chrobrego", a córka jest w podstawówce. Wiem to od młodzieży z Łetowni.

Powiem szczerze-nie miałem pojęcia co jest w karcie, nauczyciela, a co nie co słysząłem. Zmusił mnie Pan żeby poszperać. Nie miałem pojęcia że są tam takie perełki. Gdybym wcześniej wiedział może zostałbym nauczycielem

Art. 54. 1. Nauczyciel zatrudniony na terenie wiejskim oraz w mieście liczącym do 5 000 mieszkańców ma prawo do lokalu mieszkalnego na terenie gminy, w której położona jest szkoła.

2. Obowiązek realizacji uprawnień nauczyciela, o którym mowa w ust. 1, należy do dyrektora szkoły i organu prowadzącego szkołę.

3. Nauczycielowi, o którym mowa w ust. 1, posiadającemu kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela, przysługuje nauczycielski dodatek mieszkaniowy, którego wysokość uzależniona jest od stanu rodzinnego nauczyciela. Wysokość dodatku może być także zróżnicowana w zależności od miejscowości, w której nauczyciel jest zatrudniony.

4. Nauczyciel po przejściu na emeryturę lub rentę zachowuje prawo do zajmowania mieszkania. Prawo to służy także małżonkowi nauczyciela emeryta (rencisty) oraz dzieciom pozostającym na jego utrzymaniu i prowadzącym z nim wspólne gospodarstwo domowe.

5. Nauczycielowi posiadającemu kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela, zatrudnionemu na terenie wsi lub w mieście liczącym do 5 000 mieszkańców, przysługuje odrębny dodatek w wysokości 10% wynagrodzenia zasadniczego. Organ prowadzący szkołę może podwyższyć dodatek nauczycielowi zatrudnionemu na terenie wiejskim, na którym występuje deficyt kadr.

6. W razie zbiegu prawa do dodatku, o którym mowa w ust. 3, z prawem do dodatku przysługującym na podstawie przepisów o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych, nauczycielowi spełniającemu wymagane warunki przysługują obydwa dodatki.

7. Organ prowadzący szkołę będący jednostką samorządu terytorialnego określa w trybie, o którym mowa w art. 30 ust. 6, wysokość nauczycielskiego dodatku mieszkaniowego oraz szczegółowe zasady jego przyznawania i wypłacania, z uwzględnieniem zasad określonych w ust. 3.

to tylko niwielka część Karty Nauczyciel, nie chce mis się dalej szukać.

Od wielu lat prowadzę działalność gospodarczą i nie wiem czy pan wie, że ludziom takim jak ja nie przysługuje nawet urlop wychowawczy.

[ Dodano: 2007-03-14, 17:31 ]

  prośba o pomoc w zbieraniu podpisów
Wielu z Was utrzymuje się z rent socjalnych, których wysokość jest żenująco niska i obecnie wynosi zaledwie 475 zł netto. Biorąc pod uwagę nadal wysokie koszty leczenia naszych chorób, trudno by te pieniądze stanowiły źródło utrzymania. Obiecywane uwolnienie ograniczenia zarobkowania przez osoby niepełnosprawne posiadające prawo do renty, jak dotąd, ze względu na veto Prezydenta, nie doszło do skutku i nie wiadomo czy po kolejnych proponowanych zmianach w ustawie zostanie w końcu przyjęte.

Pani Anna Kopcińska - Sekretarz Świętokrzyskiego Konwentu Osób Niepełnosprawnych i Pacjentów w Kielcach zwrociła się do nas z prośbą o pomoc w zbieraniu podpisów pod obywatelskim projektem Ustawy o zmianie Ustawy o rencie socjalnej zrównującym limity zarobków oraz drogę zawieszania renty socjalnej z przepisami które obowiązują osoby pobierające emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy i renty rodzinne.

Wzór karty do zbierania podpisów oraz więcej informacji o tym przedsięwzięciu znajduje się na stronie internatowej:

http://okielcach.blox.pl

Wypełnione karty należy przesyłać na adres:

Świętokrzyski Konwent Os. Niepełnosprawnych i Pacjentów
Podpisy w ramach obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o rencie socjalnej
Ul. Zagórska 14
25-355 Kielce

Osoby pobierające renty socjalne mogą również składać zbiorowo prośby w Sądach Rejonowych o przyznanie adwokata, który pomógłby sporządzić skargę konstytucyjną i poprowadzić przez cały proces sądowy.
Obowiązujące przepisy dotyczące zawieszania renty socjalnej są bowiem niezgodne z konstytucyjną zasadą równości szans oraz równości wobec prawa.

  Trybunał Konstytucyjny i lustracja
Nikt nikomu emerytur nie chce zabierać, Kaczyński chce poprostu zmniejszyć ich wysokość bo po 5000zł dla oficera-kata który torturował więźniów politycznych


I znowu sprawa trafi przed TK. I TK upierdoli ustawę.
Nie czytam tej "gazety" i nie bardzo chce mi się wierzyć żeby takie coś miało takie poglądy...


Ja czytam wszystkie gazety jakie wpadną mi w ręce. Możesz wierzyć lub nie. W piątek przed wydaniem wyroku napisali: ,,wyrok wydają sędziowie esbecy" (chodziło rewelacje posła Mularczyka). A to tylko mały wycinek. Gdybyś się kierował zasadami ustawy lustracyjnej Kaczych ludzi to byś wierzyć MUSIAŁ. Nie miałbyś szansy na własną ocenę wiarygodności dowodu.
Dlaczego byłą niezgodna z zasadą demokratycznego państwa?


To już chyba wyjaśniłem:
Mushashi post z 17.05 i wcześniejsze.
Ustawa pozbawiała prawa do złożenia kasacji. Pozbawiała sedziów możliwości swobodnej oceny dowodów.


Badania naukowe nie są żadnym pogwałceniem konstytucji i demokracji.


Badania nie ale całkowita swoboda prezesa IPN w udostępnianiu archiwów jest niezgodna z konstytucją (też zasada demokratycznego państwa prawa i też już wyjaśniałem).
No widzisz, czyli osoby na wyższych stanowiskach mogą być szantażowane, a na niskich już nie?


Na niskich też. Dlatego lustruje się samorządowców czy urzędników służby cywilnej. Nie przytoczyłem wypowiedzi Jerzego Stępnia dosłownie.
Oj nie wiem nie wiem, czy on był wybierany przez PiS, sędzią TK został za SLD,


No dobrze, a przeszłość Stępnia? Którą podobno znasz.
Przecież lustracja ma być sprawiedliwością dla złoczyńców z SB, katów i morderców, zdrajców Solidarności i donosicieli za pieniądze


A także dla ludzi których zmuszono szantażem, założono teczki bez ich wiedzy.
Lustracja nie ma wymierzać kary. Przyznanie się do współpracy nie rodzi za sobą żadnych konsekwencji. Ona ma chronić społeczeństwo przed szantażem jakiemu mogłyby ulec osoby na stanowiskach państwowych.

  Aktualności
Obowiązują od 20 lutego 2008

EMERYTURY I RENTY

- rozporządzenie Rady Ministrów z 18 lutego waloryzuje emerytury i renty o 6,5 proc. (DzU nr 28, poz. 163); czytaj - Waloryzacja rent i emerytur jest przesądzona

Emerytury i renty wzrosną o 6,5 proc., a te przyznane od 1 marca 2007 r. do 29 lutego br. - o 4,2 procent

Wczoraj weszło w życie rozporządzenie w sprawie wskaźników waloryzacji emerytur i rent w 2008 r. (DzU nr 28, poz. 163).

Na podwyżkę mogą liczyć nie tylko emeryci i renciści, którym wypłaca pieniądze ZUS, ale także pobierający zasiłki i świadczenia przedemerytalne, renty socjalne, świadczeniobiorcy KRUS oraz tzw. służb mundurowych. Wzrosną też dodatki do emerytur i rent oraz inne świadczenia, np. dodatek pielęgnacyjny, kombatancki.

Wyższe średnio o kilkadziesiąt złotych świadczenia otrzyma prawie 10 mln osób. Zainteresowani dostaną je już w marcu. ZUS podwyższy kwotę, która przysługuje emerytowi lub renciście 29 lutego br. Prześle też decyzję o waloryzacji świadczenia. Kto nie zgodzi się z wyliczeniem, może się od niej odwołać.

W tym roku pierwszy raz waloryzacja odbywa się według nowych zasad, określonych w nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach

Emerytury i renty będą podwyższane od marca o wskaźnik inflacji, powiększony co najmniej o 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń. Ponieważ przez ostatnie dwa lata waloryzacji nie było, w tegorocznym wskaźniku uwzględniono inflację z lat 2006 – 2007. Z tego powodu podwyżka świadczeń przyznawanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy jest niższa – uwzględnia tylko wzrost cen w 2007 r.

Według niższego wskaźnika będą waloryzowane również te świadczenia, które w ubiegłym roku ZUS przeliczył na podstawie art. 110 ustawy emerytalnej. Chodzi w nim o tych emerytów, którzy dorabiają i tym samym zyskują kolejne okresy składkowe. Ich przeliczone świadczenia uwzględniają już kwotę bazową obowiązującą od marca 2007 r., co oznacza, że podczas ich waloryzacji trzeba wziąć pod uwagę tylko inflację z ubiegłego roku.Dotychczas waloryzacja następowała, jeśli inflacja od ostatniej podwyżki przekroczyła 5 proc. Jeżeli przez dwa lata tak się nie stało, świadczenia waloryzowano w następnym roku o rzeczywisty wskaźnik inflacji.

Źródło : Rzeczpospolita

  Renty i zasiłki
Od 2009 roku niższe renty...Teraz mamy najniższe w Unii więc za 2 lata po ich obniżeniu - jak będzie można za nie wyżyć?
"Nowe zasady naliczania rent

Według projektu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej od 2009 r. wysokość renty z tytułu niezdolności do pracy oraz renty wypadkowej i rodzinnej ma być uzależniona od wysokości składek wpłaconych na konto ubezpieczonego, a nie - jak obecnie - od stażu ubezpieczeniowego.

Osoby urodzone po 1 stycznia 1949 r. w razie niezdolności do pracy dostaną rentę obliczoną na podstawie składek zgromadzonych na ich koncie emerytalnym. Dotyczy to również osób, które obecnie pobierają rentę. Ponieważ renta jest przyznawana najdłużej na pięć lat, to jej wysokość ulegnie zmianie od 2009 r., gdy osoby te wystąpią o nią ponownie.

Według nowych zasad kwota na koncie ubezpieczonego zostanie podzielona przez prognozę liczby lat dalszego życia danej osoby, z uwzględnieniem wieku i płci. Zachowana jednak została gwarancja najniższego progu świadczenia, które obecnie wynosi 597,46 zł z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, i 459,57 zł z tytułu częściowej niezdolności do pracy.

System ten będzie mniej korzystny dla rencistów niż dotychczasowy, opierający się na stażu ubezpieczeniowym i wskaźnikach, np. kwocie bazowej, jednak, zdaniem specjalistów, zmiany te są konieczne. Zgodnie z kierunkiem reformy systemu emerytalnego i z zasadami powszechnie obowiązującymi na świecie, renta nie może być wyższa od emerytury. Byłaby to bowiem zachęta do częstszego przechodzenia na renty zamiast na emerytury, a co za tym idzie - do zwiększenia liczby rencistów. Rencistów w Polsce już teraz jest zbyt dużo, przez co otrzymują oni dosyć niskie świadczenia.

Wprowadzenie zmian ma na celu ujednolicenie zasad obliczania wysokości rent i emerytur, a także spowodowanie znacznych oszczędności w budżecie. Według projektodawców renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, obliczona wg. nowych zasad wyniesie tyle samo co emerytura, a z tytułu częściowej niezdolności do pracy - 75% tego świadczenia."

Źródło: Rzeczpospolita

  Renty i zasiłki
To dopiero projekt ... dotyczy rent, m. in. rent socjalnych (na podst. info Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej).

Świadczenia przyznawane od początku przyszłego roku nie będą obliczane tak jak dotychczas, na podstawie stażu ubezpieczeniowego, ale według wysokości składek zgromadzonych na koncie. Wg nowych zasad osoby, które wystąpią o przyznanie renty po 1 stycznia 2009 r., będą miały ją obliczoną inaczej niż dotychczas. O wysokości świadczenia zadecyduje kwota zwaloryzowanych składek zgromadzonych na koncie emerytalnym (nie na podstawie stażu pracy). Jeśli osoba nie przepracowała 30 lat, to na ostateczną wysokość jej renty złożą się również tzw. hipotetyczne składki ubezpieczeniowe, jakie wpłynęłyby na jej konto w latach brakujących do 30 - letniego stażu. Uzyskana w ten sposób kwota składek zostanie podzielona przez prognozę dalszego trwania życia osoby w wieku 60 lat. Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wyniesie 100 proc. obliczonej kwoty, natomiast świadczenie dla osoby częściowo niezdolnej do pracy – tylko 75 proc. Przez pierwsze lata nowe renty zostaną (podobnie jak emerytury) objęte tzw. systemem bałwankowym, tzn. że w ciągu pięciu najbliższych lat tylko część renty będzie obliczana na nowych zasadach.
W 2009 r. będzie to jedynie 20 proc., przy czym udział nowej renty będzie rósł z każdym rokiem do 30, 45, 60, 80 proc. aż do 2014 r., kiedy to cała renta zostanie obliczona po nowemu. Oznacza to, że nowy system będzie najkorzystniejszy dla najlepiej zarabiających z długim stażem ubezpieczeniowym, a stracą osoby, których wynagrodzenia są poniżej przeciętnych i które mają niewiele składek na kontach emerytalnych.

Rencista (także uprawniony do renty socjalnej) będzie mógł zarabiać bez żadnych ograniczeń, co spowoduje wzrost składek ZUS. Zniesienie ograniczeń od 1 stycznia 2009 r. obejmie wszystkich rencistów, także tych, którym świadczenia zostały przyznane na starych zasadach.

Nie będzie zmian warunków, jakie musi spełnić osoba starająca się o rentę. Konieczny będzie odpowiednio długi staż pracy w ciągu dziesięciu lat przed złożeniem wniosku, nie zmieni się także system orzekania o niezdolności do pracy. Renty będą przyznawane okresowo, a na stałe tylko w wyjątkowych wypadkach (gdy stan zdrowia wnioskodawcy nie daje żadnych szans na poprawę).

Nowe zasady obliczania będą stosowane wyłącznie do ubezpieczonych urodzonych po 1948 r., którzy wniosek o rentę zgłoszą pierwszy raz po wprowadzeniu nowych regulacji. Renciści, którzy świadczenie mają przyznane okresowo, nawet po zmianie przepisów, będą mogli liczyć na przedłużenie do niego prawa na starych zasadach. Możliwość obliczenia renty na starych zasadach zachowają także osoby, które straciły prawo do renty, jednak w ciągu 18 miesięcy stały się ponownie niezdolne do pracy.

  WKU

Dlaczego KPK?

Jeśli WKU obowiązuje KPA (nie wiem tego), to:

Art. 44. W razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 42
i 43 pismo składa się na okres siedmiu dni w placówce pocztowej lub w
urzędzie gminy, a zawiadomienie o tym umieszcza się w skrzynce na
korespondencję lub, gdy to nie jest możliwe, na drzwiach mieszkania
adresata albo biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje
swoje czynności zawodowe, bądź w miejscu widocznym na nieruchomości,
której postępowanie dotyczy; w tym przypadku doręczenie uważa się za
dokonane z upływem ostatniego dnia tego okresu.



wszystko ładnie, tylko że że WKU to działka MON a nie MSWiA (które tez ma
osobne przepisy dotyczące na przykłąd mundurowych - to jest słuzba a nie
praca - KP w Policji dotyczy pracowników cywilnych i mundurowych niższego
szczebla ( na co dzień) bo juz kierownicy wydziałów czy kierownicy sekcji
mogą być zobowiązani do nadzoru nad pracownikami niższego szczebla poza
swoimi godzinami pracy i nie otrzymywac za to dodatkoqwego wynagrodzenia -
jesli np. w wydziale mamy system zmianowy); jesli by się powoływali na KPA
(czyli prawo_cywilne_) jak piszesz, to kazdy policjant musiałby mieć
dodatek za prace w szkodliwych warunkach plus lista chorób zawodowych by sie
nieco zwiekszyła a i renty by musiały byc przyznawane częściej - bo niby dla
czego kierujący ruchem (nawet incydentalnie) nie ma miec prawa do choroby
zawodowej; i z tego własnie względu policjianci mundurowi (nie pracownicy
cywilni) maja tak a nie inaczej liczoną wysługe lat zamiast lat pracy do
emerytury i dla tego uzyskują wcześniejsze prawa emerytalne (co prawda
ograniczone - do 50, 60 , 75 % ostanich poborów - ale jednak wczesniejniż
_cywilni_ pracownicy);
jesli znasz przepis/paragraf/rozporządzeni które traktuje o tym że WKU

MON a nie MSWiA) to podaj, bo w KPA znaleźć można tyle "ciekawostek"  że jak
ktoś pobierznie się zapozna z tematem to mógły dowolnie przedłużać termin
rozprawy poprzez nawet meldowanie się w miejscu które nie ma ustalonej
jurysdykcji odpowiedniego sądu (odpowiedniego do rozpatrywania skarg
_administracyjnych_) co wiąże się juz z dowolną ilością takich przemeldowań
BEZ możliwości poboru siłowego delikwenta ze względu na to że w KPA _nie ma

kalendarzowego w którymdelikwent kończy 28 lat i moga go w d.. pocałować,
ewentualnie wziąść na szkolenie a on z kolei może przy pomocy kilku świadków
i nawet "spreparowanego" pracodawcy starać się o odszkodowanie za utraconą
_możliwość_ podjęcia pracy (bo się pracodawca zdecydował wybrac innego
pracownika ze względu na to że się człowiek nie mógł stawić na umówione
przed dostarczeniem info o ćwiczeniach spotkanie o pracę)  - tylko że mamy
właśnie odpowiednie przepisy które przed takimi sytuacjami zabezpieczają MON
i mógłby co najwyżej dostać ustawowe stawki za straconą prace a nie
_rzeczywiscie_ stracone pobory; a gdyby MON obowiązywął KPA w całej
rozciągłości to by armia dawno zbankrutowała i instytucja poboru straciła by
rację bytu ze względu na przewlekłość procedury;

btw- zupełną paranoją jest sytacja w której baba w urzedzie pracy zagadnięta
o program 1-wsza praca i kredytownie założenia działalności gospodarczej
pyta się o uregulowanie słuzby wojskowej - a to z tego względu że
wspierający przedsiębiorczość rząd nie pomyślał że jak się zacięgniekredyt
komercyjny , nawet na specjalnych zasadach z możliwością umorzenia i się
pójdzie do wojska to terminy spłacania poszczególnych rat ulegają
przedłużeniu o czas odbywania służby;

pozdr

opyros


  krytyka matematyki pisarza V. Nabokova
[Chcialbym aby ktos zrozumial w miarę możliwości i odniósl sie
do tych oto słów krytycznych wobec matematyki albo też pewnych jej

Nabokov]

" Ten bosko absurdalny świat umysłu nie jest glebą zbyt żyzną dla
matematycznych symboli. Bez względu na to, jak gładko przebiegają
ich interakcje, jak sumiennie owe symbole imitują zawiłe meandry
naszych snów i kwanty naszych mentalnych skojarzeń, nie mogą nigdy
naprawdę wyrazić tego, co jest z gruntu obce ich naturze, jeśli zwarzyć,
że największą rozkoszą twórczego umysłu jest przyznawanie szczegółowi,
pozornie absurdalnemu, władzy nad dominującą generalizacją. Kiedy odrzucimy
zdrowy rozsądek razem z kalkulatorem, liczby przestają nam zaprzątać głowę.
Statystyka zadziera kieckę i wściekła wynosi się gdzie pieprz rośnie.
Dwa plus dwa nie jest już cztrey bo nie musi być. Jeśli było w tym
sztucznym, logicznym świecie, który opuściliśmy, to tylko za sprawą
nawyku: dwa plus dwa daje cztery zwyczajowo na takiej samej zasadzie,
na jakiej goscie zaproszeni na przyjęcie powinni być w liczbie parzystej.
Ale zaproście moje liczby na szalony piknik, a wtedy nikt nie będzie dbał
o to, czy dwa i dwa to pięć, czy pięć bez jakiegoś dziwnego ułamka.
Na pewnym etapie swojego rozwoju człowiek wymyślił arytmetykę dla czysto
praktycznych celów - aby zaprowadzić jakiś ludzki porządek w świecie
rządzonym przez bogów, których nie mógł powstrzymac przed niweczeniem
ot tak, dla kaprysu, ludzkich kalkulacji. Zaakceptował ten nieunikniony
indeterminizm, który od czasu do czasu narzucali, nazwał to magią
i dalej spokojnie liczył skóry, które wymieniał na coś innego,
stawiając kreski na ścianie jaskini. Bogowie mogli sobie ingerować,
ale on i tak był zdecydowany trzymać się systemu, który wymyslił tylko
po to, żeby według niego postępować.
 Potem, kiedy przesączyły się tysiące stuleci i bogowie odeszli na mniej
lub bardziej godną emeryturę, a ludzkie kombinacje arytmetyczne stawały
się coraz bardziej akrobatyczne, matematyka wyszła poza swe pierwotne
granice i stała się jak gdyby naturalną częścią rzeczywistości, do której
wcześniej była tylko stosowana. Zamiast szukać dla liczb podstawy
w pewnych zjawiskach, do których pasowały (ponieważ tak się składa, że
my sami dopasowujemy się do pewnych wzorców, które zdołaliśmy pojąć),
cały świat stopniowo oparł się na fundamencie liczb i nikogo najwyraźniej
nie dziwi osobliwy fakt, że zewnętrzna siatka stała się wewnętrznym kośćcem.
Właściwie, kopiąc nieco głębiej, geolog szczęściarz może pewnego dnia
usłyszeć brzek szpadla o kamień i odkryć gdzieś w okolicach talii Ameryki
solidną jak na beczce obręcz równika. Są pewne gatunki motyli, u których
wielkie oka na tylnych skrzydłach imitują krople płynu z tak nieskazitelną
perfekcją, że kreska, która przecina skrzydło, jest lekko przesunięta
w miejscu, gdzie przechodzi przez tę korplę - lub, mówiąc dokładniej,
pod nią. Ów odcinek kreski robi wrażenie przesuniętego przez refrakcję,
tak jakby na skrzydle była prawdziwa kulista kropla i jakbyśmy to przez nią
patrzyli na motyli deseń. Jeśli weźmiemy pod uwagę tę dziwną metamorfozę,
jakiej uległy nauki ścisłe, przechodząc od obiektywizmu do subiektywizmu,
cóż może nas powstrzymać od przypuszczenia, że pewnego dnia spadła na to
skrzydło prawdziwa kropla i dzięki jakimś procesom filogenetycznym
została utrwalona jako plamka? Prawdopodobnie jednak najzabawniejszą
konsekwencję naszej ekstrawaganckiej wiary w organiczny charakter matematyki
zademonstrowano parę lat temu, kiedy to pewien przedsiębiorczy i pomysłowy
astronom wpadła na pomysł, by przyciągnąć uwagę mieszkańców Marsa, o ile
tacy istnieją, aranżując długie na kilkanaście mil świetlne linie ułożone
w jakąś prostą figurę geometryczną. Zakładał, że jeśli Marsjanie zdołają
zrozumieć, iż my, ludzie, potrafimy manipulować naszymi trójkątami, to dojdą
do wniosku, iż istnieje szansa nawiązania kontaktu z tymi, ach, jakże
inteligentnymi Ziemianami.

myślenia i mówi chrapliwym szeptem, że czy nam się to podoba, czy nie,
jedna planeta plus druga planeta, to dwie planety i że sto dolarów
to więcej niż pięćdziesiąt. Jeśli odparuję, że ta druga planeta może się
równie dobrze okazać złudnym odbiciem pierwszej lub, że zjawisko zwane
inflacją potrafi, o czym dobrze wiemy, sparawic, ze sto może się w ciagu
jednej nocy okazać liczbą mniejszą niż dziesięć, zdrowy rozsądek oskarży
mnie o zastępowanie konkretów abstraktami. Ale jest to kolejny z
podstawowych
fenomenów tego swiata, do którego spenetrowania was zachęcam."

[cyt. z eseju "Sztuka pisarska i zdrowy rozsądek" z "Wykladow
o literaturze" (tom o lit europ.) V. Nabokov]

Charles Kinbote


  Pożegnanie.

To znaczy Wiecie Izba Pamięci nie została zlikwidowana jako tak,
przez decyzję Łodzi chociaż nie raz występowaliśmy o farbę albo
pieniądżą na farbę, jednak się nie znalazły więc pośrednio
łódź do tego dążyła, natomiast na 7 miesięcy przed emeryturą
został odwołany Naczelnik wagonowni, który bardzo ale to bardzo mi
pomógł z Izbą w każdym względzie a teraz poprostu na zakończenie
swojej pracy, zresztą pracy przez 40 lat na Wagonowni Warszawa
Szczęśliwice poprostu został kopniety w tyłek. Na Jego miejsce
została powołana obca kobieta która jest dyżurną ruchu z jakiejś
tam stacji a przecież to aby dobrze funkcjonowała wagonownia trzeba
ją znąć tak jak znał ją Naczelnik. A to wszystko dokładnie od
momentu powołania na dyrektora pana Janiaka człowieka z
solidarności, niestety naczelnik był kiedyś z innej opcji ale nigdy
się tego nie wstydził bo zawsdze działał dla ludzi co podkreślają
pracownicy do dziś, ale niestety tak to jest jak to określił Pan
Prezydent Wałęsa "Dać małpą brzytwę to tak robią" . Ja z tym
człowiekiem byłem mocno związany wieli mi pomógł i razem z nim
odejdę, szkoda tylko, że tak to się wszystko potoczyło ale
powtarzam lojalność jest w życiu bardzo ważna. Mam tylko nadzieję,
że wkońcu skończy sie w Polsce ten przykry okres i Izba Pamięci i
Tradycji wróci do czasów swojej świetności. Pozdrawiam Łukasz.




innej opcji. U nas w PR Gdyunia robi się to samo. W zeszłym roku przez miesiąć
był dyrektorem Pan Iwanicki młody prężny człowiek. wpierw  zdegradowali go na
zastępcę, potem wyrzucili na naczelnika sekcji, a teraz podobno chcą go
przenieść do Słupska w myśl zasady : jak bedzie musiał dojeżdżać 100 km bo
mieszka w Redzie, to sam się zwolni. A dlaczego? Bo nie jest z tej opcji,
kiedyś był w PZPR przez przypadek to teraz już na wieki bedzie zły. Ale że
obecny dyrektor pan Kądziela był w latach osiemdziesiątych działaczem
Stronnictwa Demokratycznego czyli  przydupnika PZPR to nikomu nie przeszkadza,
bo teraz udaje że kocha Solidarność. Piszę udaje bo tak naprawdę to ma
związkowców gdzieś i w zaufanym gronie nie kryje tego. I to ma być ta uczciwa
IV Rzeczpospolita? Kto przyznaje się że zbłądził  bo był kiedyś w PZPR jest
zły, ale kto kłamie że nie był i wchodzi w 4 litery działaczom związkowym to
jest o.k.? To samo z panem dyrektorem Labudą. W 1992 roku wyrzucono go z
naczelnika stacji Gdynia Gł. pod zarzutem współpracy z komunistyczną SB, co
odkrył ówczesny przewodniczacy Solidarności pan E. Mydlach. Teraz pan dyrektor
Labuda jest niby wielkim zwolennikuem  Solidarności i jej członkiem więc jest
dobry na bycie dyrektorem, a pan Iwanicki nie bo jest wierny swoim
przekonaniom i ma swój honor(nie przefarbowuje się jak wiatr zawieje). I to ma
być sprawiedliwość? UważaM że jeśli pan Iwanickiu jest zły to w takim razie  w
spółkach Skarbu Państwa wszyscy pracownicy funkcyjni powinni w takim razie
podlegać obowiązkowej lustracji to przynajmniej 50% farbowańców zniknęłoby ze
stanowisk kierowniczych. Pozdrawiam. Optymista.




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Czy warto ING Bank Śląski?
1/ tak mozna zlozyc w ten sposob dyspozycje (skrzynka, list) ALE JEZELI
NIE BEDZIE SIE ZGADZAL WZOR PODPISU POLECENIE NIE ZOSTANIE ZREALIZOWANE!!!
(komentarz dotyczyl linkow przedstawionych przez thewind)

 2/ sprawa tabeli oplat byla juz tutaj komentowana prowizja nie ulegla
zmianie, podwyzszono minimalna wielkosc komentarz dotyczyl innej kwestii,
a mianowicie sposobu infprmowania o niej klientow

4/ wszystkie reklamacje sa czytane, analizowane i przesylane sa odpowiedzi
do klientow



3/ skoro dyrektor cos zaproponowal znaczy czytal, co potwierdza moja teze

 Pracownik w ING BSK często nie ma wpływu na nic! Bankiem rządzi komputer!
 KONTRA: bankiem rzadza ludzie i zasada zdrowego rozsadku jest nadrzedna; to
pracownik zna klienta, on jego sprawy opiniuje i to on rozpoznaje a potem
zaspokaja jego tzw. potrzeby, a komputer w tym tylko pomaga (zreszta bardzo
dobry scentralizowany system)

W listopadzie 2000 r złożyłem wniosek o limit kredytowy. System nie pobrał
prowizji wtedy , tylko... w lipcu 2001 r., w rocznicę założenia ROR-u. No i
pracownicy nic na to nie poradzą, bo to komputer, ten-tego i oni nic nie
mogą. A odszukać mojego wniosku, żeby sprawdzić datę złożenia, nie chciało
im się.
KONTRA: i tak jak pisalem -blad jednostki, zle wprowadzono do systemu date
pobrania prowizji, a potem wykazano sie totalna glupota i to jest wlasnie to
niestosowanie sie do procedur

    Chociaż jeśli pracownik już ma na coś wpływ, to rzeczywiście procedur
trzyma się jak zatwardzenie dupy. Gdy zasięgałem języka, jakie mam szanse na
otrzymanie limitu zadłużenia zaraz po otwarciu konta, to Pani Naczelnik
długo i życzliwie szukała pisma, w którym doczytała się, że dyrektor
oddziału może podjąć decyzję o jego wcześniejszym przyznaniu. Jak założyłem
konto, to pojawily się klapki na oczach: istotne były 3 miesiące, historia
innego rachunku, wpływy tylko z tytułu zatrudnienia/emerytury/stypendium.
KONTRA: znow niekompetencja jednostki (o ktorej wyzej), ale procedury sa po
to by ich przestrzegac, a indywidualne podejscie do problemu moze byc
zrealizowane na wyzszych szczeblach, wplywy brane pod uwage przy udzielaniu
produktow kredytowych nie ulegly zmianie (zawsze brano pod uwage stale
wplywy z tytulu wynagrodzenia, renty, stypendium) i tylko jezeli to byly
wplaty wlasne trzeba bylo je udokumentowac

    Dla odmiany: kiedy starałem się o VC WBK, do uzyskania kredytu
kilkakrotnie wyższego niż limit zadłużenia w BSK wystarczyło zaświadczenie o
dochodach i zrzuty ekranów z Telepekao i mBanku.
KONTRA: po pierwsze: starales sie o inny produkt ( inne zasady
funkcjonowanie produkt przeznaczony dla klienta stalego i obcego)
                  po drugie: no w koncu pokazales zaswiadczenie o zarobkach

wiec po co burza w ING mozna bylo zrobic to samo



                  po trzecie: te zrzuty byly nie wiem po co gdyz nie
przedstawialy zadnej wartosci (bez potwierdzen z banku) wiec zarzadano od
ciebie                                 jeszcze za duzo
                  po czwarte: z tego co wiem, to w INGu sa duze limity
przyznawane, albo proponuja inne formy kredytowania ( karta kredytowa,
pozyczka                             odnawialna, czy gotowkowa)

wiec Wielmozny Panie wiecej szacunku, gdyz nie opowiadam bzdur

daniellus


  płatnosci ERA-irytacja






| Faktem tez jest,iz wlasnie Era GSM _nadciaga_ jak moze Ustawe Prawo
| Telekomunikacyjne i Rozporzadzenia Mini. Lacznosci i w jej
Regulaminie
| w paragrafie 14 powielono nieudolnie tezy Prawa telekomunikacyjnego
| bezczelnie zapisujac,iz Abonent moze jedynie spoznic sie z zaplata
15
[cut]

Rozumiem twoje rozgoryczenie...



Czy nie wyciagasz zbyt pochopnych wnioskow?
Skad wiesz dlaczego irytuje mnie dzialnosc Ery?

ale czemu uczepiles sie tej 'biednej'
ery? ;))



Nie chodzi mi absolutnie o to,ze wylaczyli mi telefon za nieplacenie.
Akurat z tym nie mam problemow ;)

Pisalem wyraznie o stosowaniu przez nich na wlasna korzysc prawa!

Powtorze:

bliskiej rodziny)
ze aby przyznac ulge dla niepelnosprawnych nalezy miec (wedlug jego
interpretacji)
-pierwsza grupe inwalidzka przyznana ze wzgledu na uszkodzenie
wzroku,sluchu lub mowy.
Twierdzi (wczesniej dzial prawny),ze opiera sie na Rozporzadzeniu
Min.Lacznosci.
Sprawdzilem w owym Rozporzadzeniu jest mowa,ze ulgi naleza sie osobie
"z uszkodzeniem wzroku
zakwalifikowanej do pierwszej grupy inwalidzkiej"
Nie ma mowy o tym ze owa pierwsza grupa ma byc ze wzgledu na wzrok.

Ponadto na zakonczenie dodal,ze Era nie swiadczy "uslug powszechnych"
w rozumieniu Prawa telekomunikacyjnego
i to jest juz szczyt bezczelnosci!
Ulgi o ktore chodzi sa przyznawane przez operatorow swiadczacych
uslugi powszechne (taki jest tytul Rozporzadzenia)
i Era takie ulgi przyznaje ale jak ww. Radca stwierdzil: Era nie
swiadczy uslug powszechnych.
Wiec kiedy im jest wygodnie to stosuja ulge (pewnie swoim
znajomym,rodzinie) a kiedy nie to pisza,ze nie swiadcza uslug
powszechnych i powoluja sie na tresc Rozporzadzenia w ktorym nie ma
mowy o takich wymogach jakie wymyslaja.
Do tego Radca prawny powinien wiedziec,ze ustawa o Emeryturach i
rentach z 1996r. inaczej juz okresla
zasady przeznawania grup inwalidzkich i stosowania zapisow.

I o to chodzi w szczegolnosci!
Po tym tylko przyszla kolej na nastepne bezprawne dzialania Ery.

Zycze temu radcy i pracownikom dzialu prawnego (wraz z rodzinami)
ktory tak interpretuje ustawe i rozporzadzenia
co najmniej takiego inwalidztwa pierwszej grupy zeby mieli podobne
problemy!
Poczuliby na sojej skorze jak to przyjemnie zyje sie pokrzywdzonym
przez zycie ludziom.

Idea stosuje ww. ulge bez zadnych problemow!
Wystarczy im jedynie zaswiadczenie o pierwszej grupie inwalidzkiej bez
okreslenia przyczyny.
Podobnie Plus,Netia i TePSA.

IMO to wlasnie era jest najbardziej tolerancyjna jesli chodzi
o nieterminowe wplaty. Jednak jesli przyjrzysz sie idei to...wiele
bylo
glosow na grupie...



Nie znam warunkow Regulaminu Idei ani Plusa.

Jedno jest pewne: Ustawa Prawo Telekomunikacyjne stanowi wyraznie
o terminach i Regulamin zadnego z operatorow nie moze byc z nia
sprzeczny.
Zapytaj w Urzedzie Regulacji Telekomunikacji!

M.


  Gdybanie...

| Wróci klimat dekady lat 70-tych. Tym razem wykorzystają go Chiny i
| islam. Kolejny punkt dla zwolenników pozostania USA w regionie.

Chiny chyba teraz korzystają najbardziej. No chyba żeby brać pod uwagę
eksport broni - wszekliej maści i wielkości.



Dam Ci przykład. Na razie Tajwan zachowuje samodzielnośc, bo (poza
własnym wojskiem) ochraniają go USA. Ale jeżeli wiarygodnośc USA
spadnie, to Tajwan będzie bardziej chętny iść z Chinami na ugodę.
Dalej (to już bardziej SF): być może doszłoby do zjednoczenia Korei
- ale pod egidą Chin właśnie. Na pewno zaostrzyłby się konflikt
chińsko-hinduski, i, co za tym idzie, zitensyfikowała współpraca
China z Pakistanem (kolejne państwo wyrwane z obozu amerykańskiego).
Wydaje się, że nastąpiłoby wyparcie USA z całego obszaru Azji.

| Europa i tak umiera. Powrotu do lesseferyzmu raczej nie będzie, tak
| więc wszystko wcześniej czy później pogrąży się w otchłani
| narodowego socjalizmu.

Nie przesadzaj... ;-) Kto wie, co będzie po następnym rozszerzeniu UE. I co
będzie po rozszerzeniu strefy Euro. Nie sądzisz, że nikt palcem nie kiwnie,
kiedy system pod własnym ciężarem zacznie się załamywać?



A dostrzegasz coś takiego teraz? atę załamania systemu emerytalnego
można w zasadzie wyliczyć, bomba demograficzna jest uzbrojona i
cyka. Tymczasem Niemcy nie potrafią przerpw3oadzić minireformy,
która byłaby i tak tylko paliatywem. Uzdrowienie europejskiej
gospodarki wymagałoby cięcia socjalu az do kości. Not going to
happen. Przecież całe UE idzie w kierunku odgrodzenia się od reszty
świata i zamknięcia Europy przed konkurencją. Schroeder domagał się
obniżki podatków u siebie - czy wzrostu w Polsce czy Estonii?

| Dodatkowy temat do rozmowy: A jak zareagują Stany Zjednocznoe?

| Nie łapię. Założeniem wyjściowym analizy jest podwinięcie przez USA
| ogona pod siebie. Co one mają do reagowania? Pełna izolacja, bo tak
| jak po Wietnamie nikt w nic im nie uwierzy.

Po wietnamie izolacja była krótkotrwała.



Bo im się przytrafił Reagan. Tymczasem po wycofaniu się Jeba Busha
nie widzę sensownego kandydata Republikanów w 2008. O Demokratach
szkoda gadać, albo Kerry (w skrajnie nieprawdopodobnym przypadku
wygranej za tydzień), albo Clintonowa. W dodatku sukces Kerry'ego
oznacza kolejną (po rooseveltowskiej i johnsonowskiej) lewicową
rewolucję w Sądzie Najwyższym. Czarno widzę dalsze losy USA, jeżeli
wygra Kerry.

Pytanie dotyczyło reakcji jako państwo (ospodarczo i militarnie) i reakcji
społeczeństwa - Patriot Act nie jest zbyt popularny, ale co będzie za rok?
Izolacja jak w 41 - wszyscy śniadzi do obozów?



Bez jaj. PA jest wyszczerzoną szczęką, ale bez żuchwy. Jeżeli w 2008
wygra Clintonowa, wtedy, faktycznie, Amerykanie przyznający się do
przekonań prawicowych moga zacząć się bać.

| wyścig zbrojeń? Izolacja? A może na odwrót? Wojna cywilizacji na całego?

| Np. z Koreą. Bardzo możliwe. Potrząsanie szabelką stanie się
| skrajnie nieefektywne. Jedyne, co Amerykanom zostanie, to
| rozwiązania czysto siłowe. Być może powrót do doktryny Monroe,
| porzucenie kursu wytyczonego przez Wilsona, FDR i Trumana.

Tu znowu - izolacja czy ekspansja? Izolować się można systemem
antyrakietowym... Ekspansja to kolejna inwazja ale równie dobrze może to być
wojna ekonomiczna, jakaś blokada, embargo?



Jeżeli przy władzy utrzymają się Republikanie, to USA zostanie w
Iraku choćby ldatego (abstrahując od racji stanu), że Bush
zainwestował za dużo kapitału polityccnego. Jeżeli z kolei władze
przejmą Demokraci i nastąpi przesunięcie akcentów na politykę
wewnętrzną, to nie ma mowy o wojnach ekonomicznych, bo to kosztuje,
a Demokraci będa mieli cholerne problemy z gospodarką (podniosa
podatki, co zarżnie gospodarkę; no i zwiększą wydatki i deficyt im
eksploduje prosto w pysk). Tak więc albo Bush i dalej imperium
americanum, albo Demokraci i "nasza chata skraja"

| BTW założenie uważam za skrajnie nierealistyczne. Amerykanie zostaną
| w Iraku przynajmniej tak długo, aż powstaną tam warunki narzucenia
| dyktatury militarnej (znaczy: siłami irackimi). Nie moga sobie
| pozwolić na rozpad Iraku, ani na utratę twarzy.

Realistyczne czy nie (raczej nie), właśnie te aspekty są interesujące. Ile z
tych wszystkich zamachów zorganizowali Irakijczycy? Ilu tam jest
fundamentalistów z innych krajów?



No i o to chodzi. Rżnąć bandytów na obcym gruncie, a nie na swoim.

pzdr

TRad


  www.npz.w.pl - Niepodległa Polska Zachodnia

Smutno mi jak czytam takie rzeczy. Chociazby z powodu, ze ci emeryci i
rencisci to nasi najblizsi



Zgadza się. Szacunek dla osób starszych to coś co najcenniejsze.
Ale wiecie jak robili dzidkowie i babki moich znajomych?:
"Wnuku/synu - powiedz mi na kogo ja mam głosować, bo mi to już
nic nie zmieni, a Ty jesteś młody, całe życie przed Tobą itd."
I to jest dobre podejście, bo przecież oprócz szacunku, my młodzi
musimy zarobić na Ich emerytury i rentu, więc nie mogą/ nie powinni
nam tego utrudniac....

dzieki ktorym mamy to co mamy.



I tak i nie. Przewrót '89 mógłby być trochę wcześniej. Przez tyle
lat Polska znalazła się na krawędzi gospodarczej przepaści
a w zasadzie w nią wpadła. I to nie jest nasza wina - młodych,
a własnie poprzedniego pokolenia, które w PRLu funkcjonowało.
Owszem - chwała Wałęsie i Solidarności, ale żałuję że Wałęsa
nie uraodził się wczesniej.

Urodzili nas, wychowali, dali mozliwosc ksztalcenia(!!!).  To dzieki nim w
ogole powstal samochod!



Zgadza się. Ale ten samochód to techniczny przeżytek. Dali nam
zrujnowany wrak, z długami, rozpadający się i "niekompatybilny"
z rzeczywistością. Dali nam to i zaczęliśmy powoli odnajdywać się
w tej rzeczywistości - dlaczego jednak teraz rzucili nam kłodę pod
nogi?

Jeszcze trzy lata temu prowadzil hurtownie, placil podatki (w
przeciwienstwie do tych wszystkich Auchanow czy Geantow), ale musial
zamknac interes ze wzgledu na konkurencje sieci hipermarketow i przeszedl
na emeryture. I co?



I teraz powinien zagłosować na Tuska. Gdyby zamiast 25 czy 27%
podatku CIT płaciłby 15%, koszty transportu/zaopatrzenia spadłyby,
itd itd... Ale teraz (zakładam ze jest zwolennikiem Kaczora) opowie-
dział się nie za polepszaniem sytuacji a za analizowaniem historii,
dlaczego tak się stało i kto jest temu winien... I po co to? Wróci do
hurtowni? Nie sądzę. Teraz powinien robic wszystko by Polska
w przyszłości otwierała hipermarkety na zachodzie/wschodzie, ale
cofając się nigdy tego nie osiągniemy...

Czy nie byl motorem gospodarki?



Owszem - był jak najbardziej. Wiem, że przeszliśmy przez okres
masowych bankructw i plajt ludzi przedsiębiorczych o odważnych.
I w sumie każdy kraj z rozwiniętą gospodarką przechodził przez
podobny kryzys i wysokie bezrobocie. Nam jednak zabrakło
odwagi dalej zaciskać pasa i zrobiliśmy krok do tyłu wybierając
Kaczora i PiS.

W ten sposob liberalowie -poprzez wpuszczanie hipermarketow - niszczyli
polska klase srednia, ktora decyduje o preznosci panstwa (jezeli z tego
sobie zdajesz sprawe).



Przyznaje - to był błąd. Chcieli za szybko. Myśleli, że pozbawią
pracy kilku hurtowników zatrudniających po parę osób ale w zamian
wpuszczą zagraniczną inwestycję dającą pracę setce osób. Owszem
- popełnione zostały błędy, ale nie popelnił ich Tusk, ani PO. To już
jest nasza historia, ale nie możemy z tego powodu wracać do punktu
wyjścia i powoływać kolejnych komisji!

NIE MOZNA dzielic Polakow na tych lepszych - mlodych i wyksztalconych i
gorszych - robotnikow, rolnikow czy emerytow. Wszyscy sa Polakami i
mieszkaja w Polsce.



Też się zgadzam, choć mając ledwo jeżdzący samochód inwestowałbym
w remont silnika niż w pranie tapicerki.

P.K.


  L.Wałęsa "gwiazdą" obchodów 10-lecia hipermarketów
No to może czas przypomnieć:
21 postulatów

1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, dotyczących wolności związków zawodowych.
2. Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
3. Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
4. Przywrócić do poprzednich praw:
4.1. ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 r. studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
4.2. zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
4.3. znieść represje za przekonania.
5. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
6. Podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
6.1. podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
6.2. umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
7. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku – jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu CRZZ.
8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki.
11. Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
12. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnych sprzedaży, itp.
13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.
20. Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.
21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.



15 postulat nie został do końca załatwiony do tej pory. Niektóre się zdezaktualizowały.
Wyzysk władzy ludowej był nie mniejszy niż właścicieli supersamów.

Wolności wypowiedzi jak widać nie domagano się wówczas wprost - jedynie 6 postulat, byłoby to odczytane jako atak na ustrój.

mareks:
Nagroda Nobla, w szczególności pokojowa nagroda Nobla jest najbardziej kontrowersyjną nagrodą przyznawaną w ostatnich latach.
Często była przyznawana w interesie pewnych sił politycznych.
Prestiż jej nie jest ten sam, co przed laty.
Rzadko otrzymują ją prawdziwi słudzy pokoju.
Nie otrzymał jej np: JPII, a coraz częściej otrzymują ją np: ekologowie.
Nie zazdroszczę Wałęsie, ani komukolwiek grosika. Odróżniam natomiast, złotówkę zarobioną w sposób moralny i tę, zarobioną w sposób niemoralny.
Niektórzy jednak wyznają zasadę "pecunia non olet".
Daj im Boże zdrowie.
Podobnie szanuję każdego człowieka, również k...ę i Wałęsę, pod warunkiem, że ze swojego postępowania nie czynią sobie powodu do chwały, a wręcz przeciwnie, kiedy są zdolni zauważyć nikczemność swoich czynów.

  Wzrost stawki bazowej do naliczania emerytur
A nie mówiłam
Osoby, które w tym roku masowo składają do ZUS wnioski o ustalenie prawa do emerytury, mogą na tym stracić. Szacujemy, że kwota bazowa, służąca do wyliczania emerytur i rent, wzrośnie od marca 2009 r. aż o 270 zł. Emerytura osoby, która ma 30 lat stażu i zarabia średnią płacę, będzie o 100 zł niższa, jeśli złoży o nią wniosek przed marcem.

Jak ubiegać się w ZUS o podwyższenie emerytury i renty

W ciągu zaledwie 9 miesięcy tego roku w ZUS przybyło prawie 200 tys. emerytów. Dla porównania w 2007 roku, dotychczas rekordowym, przyznano je 215,4 tys. osobom. Rok wcześniej - 103,9 tysiącom. To m.in. efekt orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, dzięki któremu na świadczenia odchodzą 60-letni mężczyźni z 35-letnim stażem. Jednak główną przyczyną tak dynamicznego wzrostu liczby emerytów jest spodziewane wygaszenie w bieżącym roku przywilejów emerytalnych oraz panujące powszechnie, ale błędne, przekonanie, że aby zyskać wcześniejszą emeryturę, trzeba do końca grudnia złożyć o nią wniosek.
Możliwe straty

- Przyrost emerytów nie wynika tylko i wyłącznie z demografii. To głównie tzw. efekt ostatniego roku obowiązywania przywilejów emerytalnych - podkreśla Wiktor Wojciechowski, wicedyrektor Działu Analitycznego w Fundacji FOR.

Tłumaczy, że ludzie są niepewni, jakie regulacje będą obowiązywać od przyszłego roku, i dlatego niemal wszyscy, którzy mogą, przechodzą na emeryturę.

Osoby, które już teraz ubiegają się o to świadczenie, mogą na tym stracić.

Po pierwsze, szybki wzrost płac i wprowadzona od stycznia tego roku kolejna obniżka składki rentowej spowodują, że obowiązująca od marca tego roku kwota bazowa może być zdecydowanie wyższa niż obecnie. Szacujemy, że wzrośnie z 2275,37 zł do około 2548 zł. Przyznawane po 29 lutego 2009 r. świadczenia będą więc wyższe.

Po drugie, osoby zainteresowane przejściem na emeryturę, jeśli ukończyły w tym roku odpowiedni wiek i staż, nie muszą ubiegać się w ZUS o nią do końca grudnia. Mogą to zrobić równie dobrze za trzy czy cztery lata (byle przed osiągnięciem pełnego wieku emerytalnego), a ZUS wyliczy im świadczenie na starych zasadach, z nową, obowiązującą na dzień złożenia wniosku kwotą bazową i uwzględniając dodatkowe okresy pracy. Będzie więc ono na pewno wyższe.

Osoby, które mają zamiar przejść na emeryturę, powinny więc rozważyć wstrzymanie się ze złożeniem wniosku do ZUS, przynajmniej do czasu ogłoszenia nowej kwoty bazowej. Najwięcej na pochopnej decyzji mogą stracić ci, którzy w okresie pracy zawodowej osiągali dochody wyższe od przeciętnych.
Jak GUS liczy kwotę

Kwota bazowa wynosi tyle co przeciętna płaca (bierze się pod uwagę tzw. wynagrodzenie w gospodarce narodowej), pomniejszona o potrącone od ubezpieczonych składki na ubezpieczenia społeczne. Przesądza o tym art. 19 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.).
http://kadry.infor.pl/rap...-o-12-proc.html

  Ile moga dorobić renciści od stycznia 2009 r.
Od nowego roku renty z tytułu niezdolności do pracy będą przyznawane przez ZUS na obecnych zasadach. Renciści wciąż będą mieli zmniejszane i zawieszane świadczenia, jeśli ich dochód przekroczy określone limity. Rząd nie zrezygnuje ze zmian - renty mają zależeć od kapitału emerytalnego, a renciści mają dorabiać bez ograniczeń.
Od stycznia renciści nie będą dorabiać bez ograniczeń
Od nowego roku renty z tytułu niezdolności do pracy nie będą obliczane, jak chciał rząd, na podstawie kapitału emerytalnego. Ich wysokość będzie wciąż zależeć m.in. od stażu ubezpieczeniowego, wysokości kwoty bazowej, a także tzw. stażu hipotetycznego. Sejm nie odrzucił weta prezydenta do ustawy przewidującej zmiany w sposobie ustalania wysokości rent. Jak ustaliliśmy, rząd nie zrezygnuje jednak z tych zmian. Chce też wprowadzić rozwiązanie pozwalające na dorabianie rencistom bez żadnych ograniczeń.
Decyduje kapitał na emeryturę

Zawetowana przez prezydenta ustawa z 17 października 2008 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw przewidywała, że od nowego roku całkowicie zmieni się sposób ustalania wypłacanych przez ZUS rent. Świadczenia przyznawane osobom urodzonym po 1948 roku miały zależeć od zgromadzonego kapitału na emeryturę. Przy ich obliczaniu ZUS miał uzupełniać staż ubezpieczeniowy (a tym samym wysokość kapitału emerytalnego) ubiegającej się o nią osoby do 30 lat lub do momentu, kiedy skończy 60 (w zależności od tego, co będzie wcześniej).

Jak szacował rząd w efekcie tych zmian świadczenia przyznawane od nowego roku byłyby niższe. Z jego obliczeń wynika, że jeśli na rentę w grudniu tego roku przeszedłby 39-letni mężczyzna, legitymujący się 20 latami stażu i zarabiający średnią płacę, otrzymałby 1217,32 zł. Jeśli zrobiłaby to w 2009 roku, renta wyniosłaby 1194 zł. Aby uniknąć gwałtownych zmian w wysokości przyznawanych świadczeń, ustawa przewidywała okres przejściowy.

Rząd chciał też znieść od nowego roku tzw. limity dorabiania dla rencistów. Obecnie ich świadczenia są zmniejszane i zawieszane, jeśli osiągają dodatkowy przychód w wysokości odpowiednio 2078,0 zł i 3859,20 zł miesięcznie.
Rząd nie ustąpi

- Na początku 2009 roku przygotujemy ustawę, która zmieni obecne zasady przyznawania rent - zapowiada Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Zaznacza, że za wcześnie jeszcze na szczegółowe deklaracje, jak będzie wyglądać sposób przyznawania świadczeń, ale wskazuje, że nie zmieni się konstrukcja proponowana w odrzuconej ustawie.

- Wysokość rent będzie zależeć od kapitału emerytalnego - mówi Marek Bucior.

Tłumaczy, że takie rozwiązanie jest konieczne, aby wysokość rent nie odbiegała w zasadniczy sposób od wysokości emerytur.

Dodaje, że rząd nie zrezygnuje też ze zniesienia limitów dorabiania dla rencistów.
http://kadry.infor.pl/rap...ograniczen.html

  A może nowa "siatka" płac w LP?
Nie sądzicie drodzy Forumowicze że należałoby też przewietrzyć leśną siatkę płac? W tym momencie obowiazuje dość deprymujący dla młodszej kadry system płac premiujący jedynie lata pracy w LP a nie jakość wykonywanej pracy czy faktyczne kwalifikacje. Często sie zdaża że młodszy pracownik przejmujący stanowisko po odchodzącym na emeryture poprzedniku dostaje te same obowiazki i ...połowe płacy ciut to chore jest w mym mniemaniu. I niezbyt do wysiłku zachęca.. Jeszcze całkiem niedawno słyszałem o starych leśniczych otrzymujących wyższe pobory niz jakiś młody nadleśniczy A to już kompletne pomieszanie przywodzące na myśl głeboki socjalizm gdzie robotnik na produkcji miał czasem wyższe uposażenie od swego kierownika. Nie bardzo rozumiem tez obecny system stopni leśnych niepowiazanych z obowiazkami. Czasem leśniczy jest lesniczym I stopnia a podleśniczy że starszy to lesniczym II stopnia Paranoja (dowiem sie jeszcze ale chyba tak obecnie te stopnie sie nazywają) Co bym zmienił wiec? Głownie poziomem nadleśnictwa sie zajmę.. Pensja lesniczego powinna być stała, niezależnia od jego wieku i związana jedynie z trudnością leśnictwa. Starszy czy młodszy praca do wykonania ta sama wiec po co to róznicować? Na podstawie powierzchni leśnictwa wielkości pozyskania rozległości terenowej i ilości osób obsady i czegoś tam jeszcze moznaby "skonstruować" jakiś wskaźnik (ta niepotrzebna matematyka tu sie kłania ) który pomnożony przez waloryzowany co pewien czas wskaźnik inflacji da wynagrodzenie na tym i tym stanowisku. Nikt do nikogo prestensji miec nie bedzie że pozyskuje dwa razy tyle co sąsiad a połowę jego pensji ma. Leśnictwa podzieliłyby sie na te gdzie sie naganiać trzeba i za to sie zarabia i spokojniejsze ale z mniejszą płacą. Nagradzanie pracownika za szczególne osiagniecia czy doświadczenie to powinno sie w drodze przyznawania premii odbywac a nie tak jak teraz czyli nie do końca wiadomo jak. Pensja podleśniczego wyliczana byłaby z tego samego wskaźnika i stanowiłaby powiedzmy 70% pensji przełozonego. I dalej podobny wskaźnik oparty na tych samych kryteriach ale ogólniejszej natury trzebaby dla całego nadleśnictwa skonstruować i na nim oprzeć płace wyższej kadry i pracowników biura. Nadleśniczy miałby powiedzmy 100% zastępca 80% a Inzynier nadzoru 70%. Należałoby też wprowadzić takie mechanizmy by nigdy nie zdażało sie że jakiś podwładny zarabia wiecej od swego przełożonego bo to niszczy wszelkie poczucie sprawiedliwości. Specjaliści w biurze 50% itd... to jedynie szkicowe propozycje z sufitu wziete bo dokładne wyliczenie to ogromna praca dla specjalistów d/s kadr w DGLP by wyliczyć takie poziomy wskażników na które LP stać będzie. W ramach tych samych pieniędzy na płace kompletnie nową jakość wprowadzić by tu można. Na podobnej zasadzie sztywno nalezałoby skodyfikowac płace pracowników RDLP i DGLP a dla nagradzania szczególnych zasług i osiagnięć zostawić sobie w odwodzie owe premie uznaniowe czy nagrody. Co zyskujemy? Po pierwsze siatka płac byłaby przejrzysta. Zawsze byłoby wiadomo że większa odpowiedzialność to wieksza płaca. Znikłaby koniecznośc "pamietania o młodych" przez jakieś przedwyborcze podwyżki czy ręczne majstrowanie w siatce płac. Wiecej zarabiasz bo masz wiecej pracy i wiekszą odpowiedzialność. Skończyłyby sie też zawistne komentarze ze nic nie robisz a dwa razy tyle zarabiasz itd... Płaca byłaby sciśle zwiazana z wielkością obowiazków. Jeśli firma chciałaby podnieśc swym pracownikom pensje (bo np dochodowy rok sie zdażył) wystarczyłoby podnieść poziom bazowy wskażnika. I tyle... Dalej podwyżki podzieliłyby sie same Jeśli miałaby kłopoty finansowe podobny mechanizm działałby w dół Zyskujemy też mozliwość np zamiany kogoś schorowanego co nie da rady swych hektarów "obskoczyć" na spokojniejsze leśnictwo a jakiegoś pełnego energi wiarusa dać na trudne "wysokotowarowe" leśnictwo. Byłoby normalniej... wiec pewnie to sie nigdy nie stanie

  Wcześniejsze emerytury (pomostowe)
Parę słów osobistego komentarza do tego artykułu:
Przywoływanie pozycji kolejarza przedwojennego do dzisiejszego jest co najmniej manipulacją. Należy porównywać rzeczy porównywalne a te akurat takimi nie są. Taki socjotechniczny zabieg może Nas doprowadzić do absurdów w stylu - "jak moja babcia prała kijem nad rzeczka to po co pralki?"
Może i do niedawna można by sie pokusić Naszą maszynistowską pracę nazywać "służbą" ale dziś przy pracy w nieporównywalnie lepszych warunkach do tych nawet z lat osiemdziesiątych należy się tego raczej wycofać. Nadmieniam, że kolej była zakładem zmilitaryzowanym i podlegała innym rygorom i przywilejom. Do tej ciężkiej pracy brano ludzi z tzw. "łapanki" bo chętnych za dużo nie było a i poziom wykształcenia był mizerny. W końcu do prowadzenia parowozu nie potrzebne było w zasadzie żadne wykształcenie. I sytuacja ta była wykorzystywana w celu powstrzymania od odejścia z zawodu choć nie powiem, że zarobki były mizerne jak dziś. Wraz z nadejściem "techniki" wymagania się podnosiły i tym sposobem można było za kasę kolejową podnieść sobie wykształcenie np na jednomiesięcznym kursie w Jarocinie dostając papier równoznaczny z wykształceniem zawodowym. Ogrom firmy jako PKP i jej znaczenie w gospodarce socjalistycznej wymagało przyznania wielu świadczeń aby utrzymać choć pozory atrakcyjności i dbania o kolejarza. Wraz ze zmianami ustrojowymi zaczęto ograniczać znaczenie kolei i zawodów w niej wykonywanych. Bardziej w niektórych momentach bano się utraty pracy niż przywilejów, choć i takie były. Odejścia na 38 lat pracy i odszkodowania przy restrukturyzacji miały osłodzić gorycz zmian. Powoli "służba" zamieniła się w "pracę". Nie ma w tym nic gorszącego bo to w końcu tylko nazewnictwo ale zmiany odbyły sie metodą "kija i marchewki" i wszyscy kolejarze dali się na to kupić. U maszynistów było to wprowadzenie pojedynki z dodatkami i pojawił się temat "kleszcza"- jazda na pojedyńczych EZT na tzw. "lusterkach". Większość tych dodatków znikła tak jak znikł węgiel i nie było by w tym nic złego poza tym, że relatywnie zarobki maszynisty spadły. Wraz z zarobkami upadł etos! I tyle gwoli tzw. "prawdy historycznej".
Powoływanie się na porozumienie z Gosiewskim jest obłudne! PiS w momencie podpisywania był skłonny sprzedać własną matkę i jej dzieci aby wygrać wybory. Dla mnie jest to li tylko świstek papieru a sygnotariusze tego świstka niech lepiej zapomną o tym fakcie. Rząd w osobie "krasnala" działał wbrew racji stanu i interesowi Państwa!
Zrównanie prawa do emerytury pomostowej maszynisty - rzemieślnika i zawiadowcy jest niedopuszczalne. Jest to zwykła gra związkowa w chowanego. Brak jakichkolwiek racjonalnych argumentów co do uzasadnienia, że emerytury te należą się w zasadzie wszystkim kolejarzom. Rozpatrywanie tego problemu w myśl zasady - " a po Nas choćby potop" jest nie do przyjęcia zarówno ze strony ekonomicznej jak i społecznej. Co wcale nie znaczy, że uwaga dotycząca innych uprzywilejowanych grup zawodowych jest nietrafna. Według mnie jest to jedyny słuszny postulat w cytowanym artykule. Należy mieć tylko nadzieję, że do zmian w tym zakresie dojdzie już niedługo i znajdzie się odważny który będzie ten "drażliwy" społecznie problem rozwiązać i życzę mu w tym powodzenia.
Mam nadzieję, że Rząd do sprawy emerytur pomostowych kolejarzy podejdzie rozsądnie i podejmie dyskusję ale nie na pozycji strachu tylko merytorycznych argumentów i nie będzie brał pod uwagę argumentów w stylu - "dziadek miał to i Ja mam mieć!"

  Keisatsu-Jitsu
Jeden z moich (nazwijmy to) znajomych z policji w prefekturze Kagoshima przysłał mi kiedyś krótką informację na temat keisatsu, co u nich oznacza dosłownie policja.

Napisał on, że policja to oficjalna organizacja której praca polega na zwalczaniu zła w społeczeństwie oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i szczęścia narodowi i ludziom.

Dodaje jeszcze, że siły bezpieczeństwa, czyli my policjanci musimy kultywować rozwój fizyczny, psychiczny oaz techniczny. Tak wiec trenujemy TAIHO JUTSU ( techniki związane z aresztowaniem), KENJU SOHO (strzelanie), JUDO i KENDO. Ogólne techniki te czy też sposoby walki nazywamy KEISATSHU JUKKA.

Nie słyszał on nic na temat przeprowadzanych szkoleń wg tego systemu w Polsce. Tym bardziej, że jest to system prawie wyłącznie używany w Japonii i nic nie wie na temat jakichkolwiek stopni w tym systemie. Powodem takiego stanu rzeczy jest specyfika technik używanych w tym systemie oraz zasady prawa karnego w Japonii.

Oczywiście i w Europie i USA istnieją podobne systemy i to bardzo dobre!

To tyle w bardzo wielkim skrócie jeżeli chodzi o Japonię.

Nie muszę chyba dodawać, że japońska policja od dawna nazywana keisatsu kan, na przestrzeni kilku wieków rozwinęła wiele technik służących aresztowaniu niebezpiecznych kryminalistów, którzy najczęściej byli uzbrojeni i często zdesperowani posuwali się do zabójstw funkcjonariuszy na służbie.
Techniki keisatsu jutsu pochodziły z klasycznych szkół kenjutsu oraz jujutsu i ich celem było złapanie osoby łamiącej prawo bez ranienia jej lub zabijania.
Tak więc keisatsu jutsu używało często specjalnych broni lub technik walki wręcz, które miały pomoc w rozbrojeniu lub unieruchomieniu ściganego a nie doprowadzić do uszkodzenia jego ciała.

Wspomniany już wcześniej przeze mnie na poście system keisatsu jutsu no waza czyli metody policyjne składa się z kilku działów:

1. taiho jutsu - techniki kontrolowania i aresztowania
2. tokushu keibo jutsu- techniki posługiwania się pałką teleskopową
3. hojo jutsu - techniki wiązania sznurem czy też linką
4. tekase jutsu - techniki zakładania kajdanek
5. toshu kakuto - techniki realnej czy też bojowej walki wręcz

Ponadto można spotkać się jeszcze z określeniem keisatsu torite no maki (techniki aresztowań przeznaczone dla policjantów) oraz keisatsu waza (techniki kontrolowania z przeznaczeniem dla sił policyjnych).

Proszę wobec tego wytłumaczyć mi, jakim to sposobem system keisatsu i jego techniki w całości przeniknęły do struktur np. PCJJ Goshin ryu jeżeli jest to system wyłącznie używany przez państwowe siły policyjne (nie Polskie !!) i obwarowany pewnymi zasadami i aktami prawnymi ?
Jeżeli stopień w keisatsu jitsu (wg. polskiej normy) ma taką wartość jak stopień dan w systemie bujitsu (także wg. polskiej normy) to jak można ze spokojem przejść obok takiego zagadnienia nie wywołując lekkiej dyskusji na forum ?
Przecież jeżeli tworzenie nie tyle stopni co już samego systemu m.in. bujitsu (tylko w Polsce !!) jest ... no powiedzmy... lekką przesadą, to co mamy myśleć o keisatsu jitsu? Wiele osób ma ten stopień i co on twórczego wnosi do wiedzy takiego człowieka ?
Kto u nas naucza prawidłowego systemu hojojutsu lub przynajmniej jego podstawowego praktycznego zastosowania ?
Takich pytań można zadać więcej...pytam jednak po co ? Czy to coś zmieni ?
Czy jutro posiadacze wątpliwych stopni uderzą się w piersi i przyznają, że byli w błędzie ?
Zrzucą nie tyle czarne, co czerwono białe pasy i zaczną szukać prawdy ?

Myślę, że raczej pozostaną przy swoim... sposobie myślenia, które jest bardzo wygodne....

I niech im tak będzie... przecież nie otrzymają dodatku do emerytury za stopnie, mam nadzieję ?!
Tylko szkoda, że wprowadzają w błąd rzesze naiwnych ale chętnych do nauki uczniów !

Tak na zakończenie mojej przydługiej odpowiedzi chciałbym jeszcze dodać, że istnieje także inny system interwencyjno-obronny dostosowany dla potrzeb policji pod nazwą Taiho jutsu.
Jego początki sięgają 1924 roku ale nazwa została mu nadana dopiero w 1974 roku. System ten jest ciągle modyfikowany i uzupełniany z powodu postępu i nieprzewidzianych sytuacji na ulicy. Przewiduję się w nim nauczanie technik które policjant musi wykonać ubrany w hełm, kamizelkę kuloodporna, rękawice, wyposażony w broń i inny rynsztunek bojowy.
Główną zasadą policji pomimo stosowania tych metod jest wyrządzenie jak najmniejszej szkody napastnikowi.
Do systemu Taiho jutsu zostały włączone dodatkowe metody jak Keibo-sho (używanie pałki będącej na oficjalnym wyposażeniu policji) oraz Tokushu-keibo-soho (używanie wspomnianej już pałki teleskopowej, która weszła do użycia w 1961 roku).

Ufff.... myślę, że tyle informacji pozwoli niektórym spojrzeć inaczej na naszą rzeczywistość.
I nie obrażajmy się na słowa prawdy... nigdy jej za wiele, a że boli ? Trudno... lepiej niech tak zaboli, niźli ma nas zaboleć od skutków ignorancji !

Z serdecznym pzodrowieniem

P.S. Doceniam wysiłek każdego np. przy egzaminie, bo daje z siebie ile może. Tylko czy warto?