Linux, Win i temperatura...

:  
:  A sensors.conf?
:  

probowalem, mieszalem - nie wiem - moze tam skopalem sprawe. moze ktos
ma w miare dobrego konfiga pod plyte na VIA?.



Ja mam plyte MSI KT3 Utlra ARU - LM wykrylo mi na plycie (m/in) chipset
W83697hf (zdaje sie ze to scalak Winbonda) - komunikacja poprzez szyne ISA
- mimo, ze sama plyta glowna nie ma wyprowadzonych slotow do kart ISA.
Potem programik podal mi co mam wpisac do modules (modprobe costam,
costam...), wpisalem i dziala... Jedyne co to byl ten problem z Fan'ami.  
LM wykryl mi jeszcze scalak o nazwie LM80...,ale dane podawane przez niego
roznily sie znacznie od rzeczywistosci - pewnie trzebaby to skorygowac w
sensors.conf zeby dobrze obliczal wartosci - ale poniewaz te drugie dane sa
w zasadzie identyczne (pamietam mniej wiecej wartosci napiec) jak te
podawane w Windows, to nie bylo sensu bawic sie, skoro tu mialem dobre
dane.
Moge podeslac sensors.conf, ale w zasadzie nie zmienialem tam nic z
wyjatkiem dodania tych dzielnikow do fanow w sekcji od W83697hf.
A jaki chip Ci LM wykrywa? (polecenie 'sensors-detect')


     

  Interakcja między graczami

Czy ktos moglby mi podrzucic linka do jakiegos dobrego, jasnego tutoriala
uczacego podstaw komunikacji miedzy 2 osobami za pomoca Flasha? Chcialbym w

moglo sie polaczyc ze soba i np. przelaczac swiatelka ;) Im banalniejsze tym
lepsze, byle bylo objasnione jak to ogarnac.



php i jakaś baza (MySQL lub Postgres)

musi to z grubsza działać na zasadzie

1. Flash u usera 1 i 2 wysyła prośbę na serwer o aktualny stan światełka
2. php pobiera z bazy aktualny stan światełka
3. php zwraca do Flasha stan światełka
4. Flash aktualizuje stan światełka
5. user nr 1 we Flashu zmienia stan światełka
6. Flash wysyła stan światełka do bazy (tu można zastanowić się co jeśli
jest konflikt, bo w tym czasie światełko się zmieniło)
7. Jeśli sukces to php zwraca aktualny stan światełka (jeśli porażka to
zwraca komunikat o błędzie i aktualny stan światełka)
8. Flash aktualizuje stan światełka

Cały psikus polega na tym aby flash u obu userów ciągle (powiedzmy co
sek) pobierał stan światełka z bazy, druga sprawa to wcześniej
wspomniane konflikty.


  Potrzebne szczegółowe informacje o VEBSO

| Paru moich dobrych znajomych (troche mało rozgarniętych) zostało
| wciągniętych do VEBSO. Zostali omamieni możliwością łatwego zarobku,
| tanich zakupów, itp.

Tanich ? hehe..



Lechu... Wystepuja bledy w komunikacji. Wielu ludzi, majac na mysli
oplacalnosc uzywa okreslenia "tani" - ja sam tak sie mylilem..:)
[ciach]

| Interesuje mnie też, na jakiej zasadzie można w VEBSO kupić np. pastę
| do zębów, zużyć ją do końca i otrzymać za nią zwrot kasy, bo "produkt
| mi się nie podobał" (czyli kupić, zużyć, otrzymać zwrot pieniędzy).

Normalnie. Tylko ze kupujac paste zpalacisz za przesylke. Chyba ze kupisz
od dystrybutora, czy jak mu tam.



Niescisle. Zaplacisz za przesylke tylko w przypadku, gdy laczna kwota
twojego zamowienia bedzie nizsza od pewnego progu. Oplata ta wynosi 15
zlotych na terenie calego kraju (oplata za przesylke). W przeciwnym razie -
od kwoty progu wzwyz - oplata  wynosi zero.
Sklepy partnerskie, zrzeszone w Vebso, maja wlasne warunki dostaw oraz
gwarancje dla klienta.

:))


  Gadu gadu i prawo telekomunikacyjne
| Nie jestem prawnikiem ale myślę, że udostępnienie korespondencji przez
| właściciela GG bez zgody właściciela korespondencji jest przestępstwem.
| Udostępnienie, nie przechowywanie. On ma obowiązek dostarczenia jedynie
| połączeń a treść może wydać jedynie w wypadku nakazu prokuratorskiego.
| Poza tym gdyby nie przechowywał treści a nie musi, nie mógłby również
| jej przekazywać organom. Jeżeliby sprawa się potwierdziła od razu
| blokuję w swojej sieci GG.

w przypadku jakis komunikatorow zagramianicznych w licencji na

je wykorzystywac jak chce. !

Wiec moze w przypadku GG jest podobnie. Nalezaloby poczytac warunki
licencji. Oczywiscie jest roznica miedzy wykorzystywaniem do wlasnych
celow (np. marketing, czy wypisywanie co ciekawszych psotow na www...)
a przekazywaniem trescie policji z calymi namiarami na klienta.

A poza tym, to musicie uzywac GG? Jest Jabber a tam mozna sobie
wlaczyc szyfrowanie i poufnosc komunikacji zapewniona. A poza tym GG
nie potrafi zrobic dobrej komunikacji po SSL aby zapewnic poufnosc np.
w sieci lan i ludziska sobie podsluchuja...



Masz oczywiście rację ale na to, że ludziska wolą GG nie mam wpływu.
Działania podjęte z mojej strony potraktują jako restrykcje i będą mieli
rację, to oni decydują czego używać. W wypadku potwierdzenia się
informacji, że GG jest donosicielem odstąpiłbym od zasad, zablokował
serwery GG, a każde wywołanie programu skutkowałoby pojawieniem się
planszy informacyjnej. Ale by się wkur...

JanuszR


     

  Moze niektorzy pohamuja jezyki..... off topic
Witam wszystkich

To z mojego (niechcacy) powodu rozpetala sie ostatnio burza o adf-ach,
popaprancach, uae i kulturze wypowiedzi na grupie.

Nie chciałem takiego zamieszania. Wszystkich niezainteresowanych szczerze
przepraszam. Kilku kudzi postulowalo nawet przeniesienie sie na priv albo na
grupy traktujace o kulturze.

Uwazam jednak ze oprocz zagadnien technicznych bardzo istotny jest rowniez
sposob ich przekazywania. Tak zwana "atmosfera". A ta jak wiecie na grupie
nie jest zbyt zyczliwa.

Chcialbym zauwazyc nastepujace rzeczy:
1. W rozumieniu prawa jest to medium komunikacji masowej.
2. Nikt nie ma prawa znieważać innego człowieka z jakiejkolwiek przyczyny.
3. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej własnej czci, godności i
dobrego imienia.

Prosze kazdego zabierajacego glos o stosowanie sie do tych zasad. Nie sa one
moje. Nie wymyslilem ich. Zrodlem jest Konstytucja RP i Kodeks Karny. Nie
koliduja one jednoczesnie z tematem grupy.

Te uwagi przekazalem na priv. "tow Vaderowi" jako osobie, która wyjątkowo i
od poczatku obsypywala mnie niezasluzonymi obelgami. Przekazalem rowniez
prosbe o publiczne przeprosiny na forum grupy.

PS. Prosze rowniez o wziecie pod uwage ze ktos moze na agresywne i wulgarne
publicze obrazanie odpowiedziec Pozwem z mocy Art 216 par.2 KK a zagrozone
jest to grzywna i pozbawieniem wolnosci do 1 roku. Przewod sadawy i dowod w
sprawie jest nieslychanie prosty.

Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za list nie w temacie

Tom


  Modernizacja serwera

| Mam pytanie do SBS - w jaki sposob maja z niego korzystac (tzn
| z umieszczonych na nim programow) kompy, w ktorych jest tylko
| FDD - modernizacja nie wchodzi w gre bo to 386/486.

No to w zasadzie nie masz wyboru. Zostaje ci tylko Netware.
DOS-owy klient do sieci microsoftowych nigdy nie działał dobrze.



Client Microsoft Network po NetBEUI dzialal bez problemu z
programami DOS'owymi pisanymi pod FoxPro z bazami na Windows 2000
server. Sprawdzalem jak firma kazala przeniesc bazy z NetWare
3.12 na Windows 2000 Server. Dzialalo wolniej niz na NetWare na
tym samym sprzecie koncowki.
Wracajac do meritum jesli teraz masz dyskietki startowe do NetWare
to one beda dobre po zmianie systemu jesli zostawisz komunikacje
IPX/SPX. Bedziesz musial cos pokombinowac zeby sie laczyc nie w
trybie BINDERY a NDS ale to sie daje zalatwic.


  Opis instalacji Remote Printing w WIN XP.


| Robert K.
| oczywiście że po TCP/IP
| A to jakiś problem ?

| zasadniczy. w sieci wewnetrznej dla netware jest u nas dopuszczalny
| tylko ipx, tcp/ip jest zabroniony (i slusznie) do komunikacji z
| serwerem nw.411. tcp/ip stosujmy do dostepu do innych serwerow oraz
| internetu w wydzielonej strefie. wzgledy bezpieczenstwa.

| pozdrawiam

| Robert K.

Ciekawe podejście do bezpieczeństwa serwera :)
A jak chronicie serwery i stacje robocze z protokołem IP ?
Romek



nie za bardzo wolno mi o tym pisac ale chronimy :) podstawymi zasadami
jest u nas bezpieczenstwo a potem wygoda uzytkownika itp. firewall'e,
ids, antyvirusy itp itd oraz specyficzna konfiguracja calej
infrastruktury jest mysle pomyslana calkiem dobrze :)

Robert K.


  pozycje stron

| mi pokazuje dobrze, moze masz wlaczone "Szukaj na stronach kategorii:
| Polski" a http://www.whatrank.com/wr/  podaje wg calego internetu, ale nie
| bede sie upieral :)
a czy jeśli google ukryją stronę (nie wiem z jakiego powodu, może uznają
za spam, albo niepopoprawności html) to whatrank też nie poda pozycji?



Najprawdopodobniej tak.
Whatrank uzywa SOAP-API do komunikacji z googlem i dziala na takiej zasadzie
iz robi wyszukiwanie po okreslonych slowach kluczowych, wyciaga pierwsze 100
wynikow i wyszukuje w nich pierwszego ktory pasuje do podanej domeny.


  DZIENNIKARZ: Re: Czy czlowiek to mrowka? (bylo: Czlowiek,

| Mam jeszcze pare niepowodzen na koncie: onegdaj wlozylam karte magnetyczna
| upowaniajaca do przejazdu metrem ale okazalo sie ze jest pusta a ja nie
| mialam pieniedzy i szlam 6 mil pieszo.

Wyrazy mojego podziwu. Te 6 mil pieszo umiesc raczej na koncie zwyciestw.
Moralnych, czyli tych najwartosciowszych. Porazka byloby, gdybys zlamala
zasady i pojechala "na gape" okradajac w ten sposob przedsiebiorstwo
komunikacyjne. :-)
Jaroslaw Milczek          )_)  )_)  )_)



 Staram sie nigdy nie jezdzic na gape, zrezzta tu to nie jest takie latwe:
musialabym sie podczolgac pod bramka na oczach ludzi :)
W Polsce np. pewnie bym jezdzila bowiem nie mozna kupic biletu w promieniu
czasami paru dobrych krokow.
Zdarzylo mi sie ze w niedziele po wyjsciu z metra przy Warynskiego, ze
moglam sobie kupic bilet na dalsza trase dopiero na skrzyzowaniu
Marszalkowskiej z Jerozolimskimi. Nie wiem ile to jest, ale szlam.
Budki pozamykane, kierowcy i motorniczy hrabiowie (w Krakowie jak sie nie
ma biletu mozna go dostac u motorniczego), tak ze sie jest czasem
zmuszanym do spotkania z ":kanarami".
Daniela


  Sila prasy lokalnej

Jaki macie Panstwo mili stosunek do prasy lokalnej, czy wszelkie
tygodniki, miesieczniki regionalne mialy jeszcze swe miejsce
posrod innych tytulow, czesto z zagranicznym zapelczem finansowym?



Moim zdaniem sila prasy lokalnej moze byc bardzo duza jesli tylko
odwaza sie powaznie podchodzic do spraw regionu. Poza tym
wazna jest zasada wyznawana przez New York Times - "Print
locally, think globally". Przeciez gazety lokalne rownie dobrze moga
poruszac tematy miedzynarodowe lub ogolnokrajowe. Niby dlaczego
nie? Kolejnym jest pytanie dlaczego tego nie robia (na ogol)? Moim
zdaniem powodem jest brak kompetentnych dziennikarzy.
Prasa lokalna stoi przewaznie na zlym poziomie, co oczywiscie
wplywa na sprzedaz. Kolejny argument: prasa lokalna dysponuje
informacjami wartosciowymi dla spolecznosci (ogloszenia, informacje
kulturalne, itp.). Łatwo mozna przyciagnac czytelnikow publikujac je
rowniez w Internecie. Jednak wszystko wskazuje na to ze do komunikacji
wielokanalowej polska prasa lokalna nie dorosla. Tak jak do tego aby
wspolpracowac z innymi mediami lokalnymi (radio, TV). W takiej
sytuacji najlepiej narzekac, ze tytuly z kapitalem zagranicznym sa nie fair,
itp.
Tytuly konkurencyjne maja lepsze zarzadzanie, wieksza praktyke, skupiaja
ludzi z wieksza wyobraznia a loklne gazetki i tak widza tylko przewage
kapitalu i pojawia sie staly argument rolnika - "nie oplaca sie".

pozdrawiam,
ts


  Komputerek pokładowy .. jak zrobić ?
zauważyłem, że chwilowo nie mam konkurencji i komputerek bardzo dobrze się
sprzedaje. więc sam rozumiesz ...
ale mogę pomóc bo to jak działa to żadna tajemnica. schemat w zasadzie nie
jest potrzebny bo chyba każdy wie jak działa procek. mój jest na 89s8252 lub
89s53 zależy od wersji. wykorzystuję 3 wejścia przerwaniowe. jedno bramkuje
timer0 liczący czas wtrysku, drugie liczy impulsy drogi oraz startuje i
zatrzymuje timer1 liczący czas między tymi impulsami a trzecie sprawdza stan
wyjścia zegarka pcf8583. wykorzystałem go m.in. do odmierzania czasu
odświeżania danych. reszta zależy od inwencji: wyświetlacz, dodatkowe
funkcje jak komunikacja do pocketPC. ja zrobiłem zwykłego rs-a w
podczerwieni - nie mylić z irdą. podobnie funkcje. to pełna improwizacja.
najważniejszy jest sposób zliczania paliwa i drogi. jak kogoś zainteresuje
to mogę opisać.

pozdrawiam
PC


  dekoder do RS-232

Szukam dekodera do portu RS-232,
tzn. takiego układu który przekształca Dane
lecące jednym kabelkiem na 8 oddzielnych bitów.
Czy znacie jakiś dekoder nowszy od 8251?



A po co komu taki dekoder...
Czasy są takie, że produkcja pojedyńczych dekoderów,
ściślej - pojedynczych układów UART -
jest już nieopłacalna. Nie produkuje się dzisiaj
nowych konstrukcji gołych UARTów, jeśli już, to z wodotryskami,
np. w postaci optoizolacji, wewnętrznej przetwornicy
napięcia itp. itd.
W praktyce zamiast samodzielnego UARTu opłaca się
zastosować popularny mikrokontroler - np. AT89C1051.
Nóżek w zasadzie tyle samo, co w samodzielnych uartach,
cena podobna, a możliwości nieporównywalnie większe.
Oczywiście jest wówczas potrzebny konwerter poziomów,
np. MAX232 , o ile dobrze pamiętam.
W przypadku stosowania interfejsu "jednodrutowego"
można użyć lini sterowania modemu do zasilania konwertera,
który można zrobić na jednym tranzystorze.
Jeśli chodzi tylko o komunikację w kierunku
komputer --urządzenie, to jako konwerter
poziomu wystarczy jeden rezystor i dioda zenera C4V3 .

O.C.

-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------


  Bidirectional Centronics
O ile dobrze pamietam, to LPT jest w zasadzie jednokierunkowy i
czytajac spod adresu portu nie mozna odczytac jego stanu wejsciowego.
Jedynie sprytne oprogramowanie moze umozliwiac transfer do PC.
Zaopatrz sie w dokladny opis pinow w LPT i cos w rodzaju mapy pamieci
obszaru, w ktorym umieszczono rejestry LPT z opisem poszczegolnych
bitow. Bodajze jest tylko 5 sygnalow wejsciowych (i nie sa to wcale
linie danych, ale strujace), wiec reszta spada na barki
oprogramowania.

Kumex.

|Witam,
|Zmuszony jestem użyć złącza Centronics do dwukierunkowej komunikacji
z
|cyfrowym układem zewnętrznym. Sprawa przesyłania danych z PC do
układu jest
|prosta, natomiast łączność w drugim kierunku "nie chce" dzałać (nie
mogę
|niczego z układu odczytać). Wszelka pomoc informacyjna mile widziana.

|


  Pytanie!!!

Poprostu, mam w domu taki zabytek analogowy i chciałem przerobić go na
cyfrowy. Do jakiś symulatorów lotu, itp.
Szukam jakiegoś schematu cyfrowego joysticka.



IMO potrzebujesz wlasnie ANALOGOWEGO joysticka a masz cyfrowy.
(cyfrowy w sensie 2-u stanowy w kazdym kierunku).
Przecierz w symulatorze lotu dobrze by bylo zeby samolot reagowal
lekko na lekkie odgiecie a mocno na mocne prawda ?

Joystick to w zasadzie same potencjometry jako dzielniki napiecia,
a interpretacja napiecia zajmuja sie bebechy karty dzwiekowej w
ktorej jest gameport.

Jezeli chcesz miec joystick gdzie kazdy kierunek bedzie mial tylko
dwa stany, to sproboj to zrobic programowo, przewaznie w grach mozna
ustawic czulosc (daj na max), albo po prostu podczas kalibracji ruszyc
tylko na kilka mm i to zostanie zinterpetowane jako juz maxymalne
wychylenie.

No chyba ze potrzebny Ci cyfrowy joystick pod USB czy cos w tym stylu,
wtedy juz potrzebne bada przetworniki A/C przy potencjometrach i
odpowiedni interfejs do komunikacji przez USB, ale nie wiem po co
tak komplikowac.

Pozdrawiam.


  Pytanie!!!
Fakt, masz rację, tylko, że ten mój joystick strasznie pływa, tzn nie da się
utrzymać go w jednym położeniu nawet po kalibracji. Nie wiem, co z tym
zrobić.

| Poprostu, mam w domu taki zabytek analogowy i chciałem przerobić go na
| cyfrowy. Do jakiś symulatorów lotu, itp.
| Szukam jakiegoś schematu cyfrowego joysticka.

IMO potrzebujesz wlasnie ANALOGOWEGO joysticka a masz cyfrowy.
(cyfrowy w sensie 2-u stanowy w kazdym kierunku).
Przecierz w symulatorze lotu dobrze by bylo zeby samolot reagowal
lekko na lekkie odgiecie a mocno na mocne prawda ?

Joystick to w zasadzie same potencjometry jako dzielniki napiecia,
a interpretacja napiecia zajmuja sie bebechy karty dzwiekowej w
ktorej jest gameport.

Jezeli chcesz miec joystick gdzie kazdy kierunek bedzie mial tylko
dwa stany, to sproboj to zrobic programowo, przewaznie w grach mozna
ustawic czulosc (daj na max), albo po prostu podczas kalibracji ruszyc
tylko na kilka mm i to zostanie zinterpetowane jako juz maxymalne
wychylenie.

No chyba ze potrzebny Ci cyfrowy joystick pod USB czy cos w tym stylu,
wtedy juz potrzebne bada przetworniki A/C przy potencjometrach i
odpowiedni interfejs do komunikacji przez USB, ale nie wiem po co
tak komplikowac.

Pozdrawiam.




  Hasło na HDD?

dlaczego tak myslisz?
to jest tez dobre zabezpieczenie - nawet jesli ukradna, to nic
zlodziejowi z tego nie przyjdzie. Zreszta jesli nawet masz notebooka
IBM-a bez hasla sprzetowego a majacego wlaczone szyforowanie dysku to
nawet jesli wlozysz nowy dysk to on tez zostanie zaszyfrowany. A jesli
to notebook IBM z wlaczonym szyfrowaniem i haslem hardwareowym - to
uruchomienie takiego komputera staje sie w zasadzie nieoplacalne
(jezeli nie ma na nim cennych danych), a jesli trafi do oficjalnego
serwisu to jest szansa na jego odzyskanie.



A właśnie - jak to jest z tym szyfrowaniem dysków? Rozbierałem dosyć
starego notebooka IBM'a i w okolicy BIOS-u(a zarazem złącza do HDD)
znalazłem procek z rodziny H8(Hitachi a obecnie Renesas). Jedyne
zastosowanie jakie przyszło mi do głowy to właśnie szyfrowanie
komunikacji(danych) z dyskiem. Dobrze kombinuję???


  115'200bps na 89c4051 - pytanie

Potrzebne jest mi to do komunikacji z Nokią po FBUS (btw. jeśli ktoś robił
coś takiego to BŁAGAM o pomoc!). FBUS ztcw nie toleruje mniejszych
prędkości, a MBUS... no cóż, gorsza dokumentacja (jeszcze gorsza, bo F też
nie ma zbyt dobrej).

Z góry dziękuję i pozdrawiam



Eeee tam z Mbus jest chyba jednak latwiej. NIe musisz w zasadzie rejestrowac
urzadzenia z systemie i dziala bez problemu. Mialem tylko czasem problemy z tym
ze telefon nie zawsze chcial potwierdzic otrzymanie komendy wiec musialem
probowac po kilka razy.

Robilem dialer na bazie AT90S2313 i wszystko mi sie tam zmiescilo.

Wieksza jazde to mialem z zasilaniem telefonu, bo zrobilem przetwornice
impulsowa, a chcialem udawac standardowy zasilacz i jedne modele chialy
pracowac a inne nie. ;)

W zasadzie wszystkie materialy do tego mailem z Gnokii.

Pozdrawiam
Tomasz Kolecki


  Będą zmiany w taryfach opłat za bagaż w PKP ( Życie)

- Chcieliśmy dostosować normy wielkości bagażu do przewoźników miejskich,
ale, jak widać, te zasady nie bardzo się sprawdzają - tłumaczy sprawę opłat
za bagaż Andrzej Piech, zastępca ds. handlowych dolnośląskiego Zakładu PKP
Przewozy Regionalne we Wrocławiu. - Normy na bagaż powinny jednak
obowiązywać, bo tak jest przecież u każdego z przewoźników - dodaje.



Tak owszem, tylko ten pan nie wziął pod uwagę tego, że większy bagaż w
komunikacji miejskiej to jest raczej rzecz zjawiskowa, rzadko spotykana -
to raz. Przecież nie jeździ się po mieście z walizkami. A dwa - autobus czy
tramwaj ma ograniczoną pojemność, brak przestrzeni bagażowych lub owe
przestrzenie są symboliczne, często jeździ pełny i taki bagaż po prostu
przeszkadza i zajmuje miejsce, które mógłby zająć inny człowiek, więc
opłaty za bagaż w komunikacji miejskiej są uzasadnione. Ja nie chciałbym
nikogo obrażać, ale niektórzy chyba nie myślą głową. Dobrze, że nie
wyskoczył ten pan z propozycją dostosowania swoich norm taryfowych do
taksówkarzy na przykład... Każdy środek transportu ma inny charakter i inną
funkcję i nie można warunków przewozu pociągiem na dalekie odległości
dostosowywać do warunków przewozu autobusem miejskim...

Pozdrawiam


  Regionalizacja kolei

| Ostatnimi czasy sporo dyskutuje sie na temat
regionalizacji kolei. Mówi się,
| że samorządy miałyby zlecać prowadzenie kolejowego
transportu publicznego.

Regionalizacja jest dobra w kulturze, ale nie w komunikacji.
Samorządność to dobry sposób na destrukcję państwa.
Jugosławia jakiś czas temu też przeszła przez fazę
samorządności.



A było to w czasach starego Tito. I system był komunistyczny- tak czy
inaczej. tera panie kapitalyzm nadszedł....
A poważnie: nie znam przykładu gdzie cetralizacja jest lepsza od
regionalizacji. A regionalizacja to pochodna przyjętej zasady
subsydiarnosci, przyjętej i realizowanej w całej Europie. A kolej
zregionalizowana? Vide słoneczna Italia...tam działa i jest dobrze.

gacek


  Kilka spostrzezen z wybrzeza

Kolejny przystanek - Mielno. Po prostu rece mi opadly. Takich tlumow to ja
jeszcze nie widzialem. Powiem tylko, ze przejazd rowerem przez Mielno byl
nie lada wyzwaniem ;). Z tym ze jakos te tlumy do Mielna musialy dojechac.
I
dojechaly: wlasnymi samochodami, busami lub komunikacja miejska Koszalina,
no przeciez nie pociagiem! Stacja ma dosc dobra lokalizacje, w zasadzie
znajduje sie w samym centrum Mielna. Linia z Kazimierza Pom. jeszcze nie
dawno byla zelektryfikowana. ZTCW trakcja zostala sprywatyzowana przez
okolicznych zlomiarzy. Zostaly tylko slupy i bramki. Linia calkiem niezle
zarosla, a budynek stacyjny zamieniono na, jesli dobrze pamietam, osrodek
wypoczynkowy.



W kwietii formalnej :)  linia biegnie nie z Kazimierza, a z Mścic.
Kursowanie zawieszono ZTCP w 1994 roku. Tabor to w tamtym ostatnim okresie
EN57 (zdarzały się w trakcji podwójnej), choć pamiętam tam również EU07+Bh
(fajnie wyglądały manewry na stacji w Mielnie) oraz z zamierzchłych czasów
SN61 (byłem mały, więc bardzo się tego bałem, pewnie to właśnie był SN).


  tramwaj-kanar-sąd-co dalej?

Moje pytanie brzmi:
1. Jakie będą skutki wysłania tej skargi?



To nie skarga tylko sprzeciw na urzędowym formularzu, spowoduje, jeśli
będzie  dobrze wypełniony, przyjęcie tego sprzeciwu i skierowanie sprawy z
postępowania uproszczonego nieprocesowego "Nc" do postępowania zwyczajnego
procesowego "C" i Twoja sprawa zostanie skierowana nna rozprawę

2. Na jakie koszta mogę być narażony walcząc o swoje?



Możesz ubiegać się o zwolnienie z kosztów procesu, jeśli przegrasz, na mocy
klauzuli o zasadach sprawiedliwości spoęłcznej

3. Jak mogę udowodnić swoje racje?



Powołać swoją dziewczynę na świadka albo wnosić o oddalenie powództwa jako
całkowicie bezzasadnego i obarczonego licznymi błędami co do opisu stanu
faktycznego, które z resztą sam wskazałeś

4. Czy może ktoś już miał podobne przejścia z warszawskim Zarządem



Komunikacji Miejsckiej.

Nie, dowiedziałem się o ZTM Warszawa z wykopalisk

PS. kto jest pełnomocnkiem ZTM  Pani Zielińska czy też Pani Przytulska?


  Metro dla Poznania

Niestety - wielu MiKoli to też takie płaskacze. Na każdy projekt popatrzą,
poniuchają, poszukają dziury w całym, skrytykują i idą się bawić Internetem.
Ten akurat jest lekko rozrywkowy, więc się nie ma o co bić, ale szlag czasem
trafia człowieka, jak widzi takich malkontentów, co w nic nie wierzą i niczego
by w zasadzie nie chcieli.



Tu po prostu szkoda czasu na wieczne gdybanie. Nie wierze, ze rozbija
sie tylko i wylacznie o pieniadze. To jest jakas nieudolnosc polaczona z
lenistwem i brakiem dobrej woli. 17-lat ery IIIRP, a z rewolucyjnych
pomyslow nie zostal zrealizowany ani jeden. Wieczne marudzenie, ze
miejska komunikacja jest niewydolna i na tym sie niestety konczy.
Czekac, czekac, a jak chce sie przystojnie upic, to nie mam jak wroci do
domu po 23-ciej, bo linia nocnego autobusu konczy sie w tym samym
miejscu gdzie kilkanascie lat temu.

s


  TIRY na tory

C.d. krótkiego, hipotetycznego rysu historycznego:

Lansowana w Europie w ostatnich latach obłędna polityka
liberalizacji gospodarczej, prywatyzacji i redukcji roli
państwa jeszcze bardziej pogrążyła europejską kolej i
otworzyła szerokie pole aktywności dla mafii TIR-owskiej.
Coraz więcej TIR-ów widać na drogach Europy i coraz bardziej
dają się one we znaki społeczności europejskiej. Szczególnie
dotkliwie odczuwają to społeczeństwa w krajach gospodarczo
zacofanych, takich jak Polska.
Zniszczone drogi, wypadki komunikacyjne, zatrucie
środowiska naturalnego, zrujnowany majątek kolejowy, to
tylko niektóre skutki działania tej mafii panoszącej się na
polskich drogach.
Tu refleksja:
Na dobrze rozwiniętej sieci drogowej krajów
zachodnio-europejskich ruch licznych ciężarówek jest
mniej uciążliwy dla innych użytkowników dróg, a mimo to
coraz wyraźniej protestuje się tam przeciw TIR-om.
Natomiast u nas te szkodniki spod znaku TIR są traktowane
jak święte krowy i w zasadzie nie słyszy się głosów
domagających się ich usunięcia z polskich dróg. Głośna jest
za to w mediach propaganda antykolejowa.

c.d.n.

zgred


  SUW2000

| cos pasażerskiego będzie tam jeździć na takiej zasadzie jak
Warszawa-Wilno?

Tak. Krakow - Kiev co drugi dzien + wagony z Wroclawia.



To znaczy, ze zamiast jeździć codziennie będzie co drugi dzień, za to o 1,5
godziny krócej. Hmm.  Może i coć w tym jest.....
.... poza niewąpliwym prestiżem.
Właściwie nie wiem, czy się cieszyc czy nie. Bo z jednej strony wdrożenie
SUW-u jest sukcesem, ale z drugiej  wykorzystanie przejścia granicznego
spadnie. No chyba że  w te dni kiedy nie będzie jeździł będzie jeździło coć
w zamian, np tylko z Przemyśła po szerokich.  Ale przy tych jazdach co drugi
dzień to komunikacja Krakowa ze Lwowem i Kijowem się pogorszy...  I nie
tylko Krakowa, bo obecny kijów jest też całkiem dobrym połączeniem Warszawy
ze Lwowem, a wdni niekursowania Oddesy w zasadzie jedymym rozs ądnym.

Swoją drogą  to jestem ciekawy czy zapowiadany już od dawna drugi skład na
Wilno  czy też nawet przedłużenie do Rygi zostaną  złozone na ołtarzu tego
nowego Kijowa ?

Tak naprawdę, to o sukcesie SUW-u będzie można mówić, jak prze przejścia w
Triakiszkach, Mościskach a pózniej także   Dorohusku, Terespolu czy
Hrebbennem (pomarzyć..)  bedą  jeżdziły  min. 3 -5 par pociągów na dobę,
dziennych i nocnych.
A jak juz przy tym jesteśmy, to czy są  jakieś w miarę blskie  (do 2 lat)
plany wyposażania w SUW składów dziennych ?


  technika kolejowe.

Technikum Kolejowe w Sosnowcu.

moje lata 89-95 były na tyle dobre, że było to jeszcze pod resortem
komunikacji,a co za tym idzie - umundurowanie, bilety na czas praktyk,
konkretne praktyki na PKP

1. Jaki był nabór do takiej szkoły, czy trudno było się dostać?



 lata 1989-1995 - był odsiew, rekrutacja prowadzona na zasadzie egzaminów
wstepnych i konkursu świadectw.

2. Czy nauka była truda, czy nauczanie było na wysokim poziomie?



zależy od kierunku, ale zasada była podobna - kto chciał się nauczyć ten się
nauczył i wyniósł cos dobrego dla siebie. W moim Cambridge kolejowym
kierunki ruchowe, mostowe i srk były bardzo dobre - wymagające.

3. Ile absolwentów takich szkół (jaki procent) przeszedł do pracy na kolei



PKP?
ciężko okreslić procent, myślę jednak, że jezeli 1/3 klasy podjęła prace na
PKP to dobry wynik, mnie ciężko to okreslić bo poszedłem dalej na studia, a
pracowałem na PKP tylko dzięki stypendium kolejowym podpisanym jeszcze za
czasów DOKP. Ale to były późniejsze czasy.....

Będę wdzięczna, szczególnie tym, którzy takie ukończyli.



No problem.




--
GregorY


  Obiegi skladow... (Bylo IC Plus)

Do cholery - po to sie kupuje sprzet zeby jezdzil. Jest tak zaprojektowany,
zeby jezdzil na okraglo 24h na dobe  a w  odpowiednich czasokresach
przechodzil przeglady, rewizje i naprawy glowne. Oczywiscie nie zeby jezdzil
pusty, ale by zarabial. Kazda chwila przestoju taboru bez ladunku to strata
dla firmy, bo amortyzacja biegnie, koszty osobowe biegna, a maszynka sobie
stoi i robi tyly...
Podstawowa zasada ekonomii



Do cholery. Podstawowa zasada komunikacji miejskiej jest to, ze w
godzinach szczytu potrzeba wiecej wozow niz w innych porach.

Zadne zasady ekonomii tego nie zmienia.

KTORES wozy MUSZA zjechac do zajezdni po szczycie. Dlaczego akurat
maja zjezdzac tylko nowsze, albo tylko starsze, nie mnie decydowac.
Ale nie podejmuje sie ZADNEGO z tych rozwiazan potepiac w czambul.

Tobie to dobrze, taka pewnosc nieomylnosci...

  MJ


  Seks w pociagu - czy to sie zdarza?

| Ja bym się nigdy w przyszłości gdybym miał okazję (mam 14 lat) nie odważył
| się
| ponieważ to jest niezgodne z zasadami savoir vivre-u, niewspominając już o
| granicach dobrego smaku.

Oj mechaniku podrosniesz inaczej bedziesz mowil... :)))



Podrosnąć to podrosnę, no ale ja mam jakieś zachamowania, zwierzęta
bezwstydnie to robią na dworze, w pociągu też mogą. Ale człowiek powinien się
,,tym" zajmować w domu a nie w środkach komunikacji publicznej:D


  Chinski prom kosmiczny

Zaraz po tym jak spadł stary skylab ???



Moze nie tak zaraz .15 lat?

| drugi Telskop Habla naprzyklad? :)

Na przykład. Nie sądzisz chyba że Hubble jest droższy od programu
Space Shuttle ? Mówiłem o kosztach długofalowych, czyli wliczając kasę na
stworzenie wachadłowców.



Na pewno drozszy niz kilkanascie startow wahadlowca
Co do kosztow dlugofalowych. Im wiecej startow tym mniej kosztuje zakup
wahadlowca.

| | Sprawa trzecia. Zdobywanie doswiadczen. Prom kosmiczny predzej czy
pozniej
| | bedzi podstawowym srodkiem komunikacji gleba - orbita. Ford T tez nie
byl
| | tani w eksploatacji.

| Do zdobycia doświadczeń to by Columbia sztuk jeden spox wystarczyła.
| A przyszłe "cosie" do komunikacji z orbitą to IMHO będą znacznie mniej
| przypominały obecne Space Shuttle niż nówka BMW starego Forda T.

| To znaczy przepasc bedzie wieksza, czy mniejsza?
| W zasadzie to X-15 byl przystosowany to manewrow poza atmosfera. Mial
takie
| male silniczki Hydro-cos tam. Te same co ma prom.

No i w końcu ustanowił rekord wysokości, ZTCP to sporo konad 100km.
Do stania się statkiem kosmicznym potrzebował tylko lepszego
pierwszego stopnia (który był w planach).



Zabawne. Model latajacy przyszlego wahadlowna ma byc wystrzelony na bardzo
podobnej zasadzie co X-15. Z starego dobrego B-52.

grogreg


  piloci

Szymon von Ulezalka ni au koto ha itsumo tanosii

| Sranie. W pewnych kręgach nauczyliśmy się mówić eufemistycznie o
| pewnych sprawach.

| 'eufemistycznie' :? 'atak obcego' nie jest za kija (<--- eufemizm!)
| eufemistyczny tylko wprowadzajacy w blad.

Wystarczyło ruszyć głową i deczko pomyśleć. Ale znacznie prościej jest
się czepiać i wyśmiewać, to nie wymaga pomyślunku.



Zasada dobrej komunikacji postuluje stosowanie "kodu" językowego
zrozumiałego dla odbiorców. Jeśli ja powiem o świstaku to odbiorca
pomyśli o świstaku. a nie o odchodach.
Jeśli ja napisze "Eż urab trakt maślana euforia byc kręgiem" to nie mogę
mieć pretensji, że źle zostałem zrozumiany.
Sadzę, że nie jesteśmy wszyscy w "Twoich kręgach"...
Wiec Ty rusz głową...


  piloci

/..../
Zasada dobrej komunikacji postuluje stosowanie "kodu" językowego
zrozumiałego dla odbiorców. Jeśli ja powiem o świstaku to odbiorca
pomyśli o świstaku. a nie o odchodach.



Mnie się obcy z ufokiem skojarzył


  Rosyjskie straty w Czeczenii

Totala bzdura, wiekszej nie czytalem w zyciu! A polacy juz
SKOLONIZOWALI SLASK! Twoja teoria wskazuje na to....



    Formalnie to nikt nikogo nie kolonizował - bo niby jak? Śląsk w IIRP
miał swoją odrębność, ale w PRLu nikt na to nie zwracał uwagi, poza tym po
pierwsze - przesiedlano ludzi ze wschodu - Wilno, Lwów, a poza tym do
miejsc pracy ściągano ludzi z całej Polski. "Żywioł śląski" czy jak to
inaczej nazwać odrębność Ślązaków nadal istnieje i dobrze się ma.

Powinienes mniej ogladac telewizji i czytac gazet i zaczac troche
zyc WLASNYM rozumem....



    A co to za semantyczny zwierz: "życie własnym rozumem"? Polecam oderwać
się od polityki i powrócić do nauki poprawnego języka polskiego. To
znacznie pomoże Ci w życiu i ułatwi komunikację :o))
    A poza tym celem Amerykanów może nie jest zupełne opuszczenie Iraku (bo
bazy w tym miejscu to fajna rzecz), ale i nie odebranie Irakijczykom
suwerenności, co najwyżej do czasu rozwoju mechanizmów państwowych i
wykształcenia zrozumienia dla zasad demokracji (przy założeniu, że to się w
ogóle uda) sterowania tym państwem. Ile lat po wojnie Niemcy odzyskały
zdolność podejmowania decyzji, w dziesięć bodaj?

TYlko ze musisz pamietac, ze ci importowani bojownicy - kazdy z
nich jest wart kilku zwyklych zolnierzy...



    Jakich? Irackich czy może amerykańskich? A drugie pytanie - o kryteria
takich wyliczeń :o)

    REMOV


  stealth

Czołem

| rety, mozecie nie kombinowac ;-)
| tylko odpowiedziec czy polska moglaby wykryc przelatujacy nad naszym
| terytorium
| samolot typu stealth?

Wykryć - pewnie tak, tyle, że zapewne za późno. Albo może metodą Kolumba
(wzrokowo)?

zdrówko
MCorp



Przypominan sobie taki problem. Grotolazi schodzacy do jaskin
potzrebowali srodkow komunikacji. Normalne nadajniki byly szybko
tlumione. Rozwiazaniem okazaly sie nadajniki wykorzystujace pole
magnetyczne. Nie wiem czy sa produkowane, ale dzialaja dobrze. Nalezy
przypuszczac, ze owa Tamara dziala na podobnej zasadzie.

Jesli chodzi o stealth to jeszcze jeden wniosek : USA zbudowalo okret
stealth, byl to chyba Sea Shadow, taki fajny katamaran. Okazalo sie, iz
byl czarna dziura czyli zbyt doskonaly. Wycinal dokladnie wszystko z
sygnalu radarowego, ale tam gdzie on byl sygnal odbity mial poziom
ponizej odbic tla.
Czarnej dziury nie mozna zobaczyc, ale mozna ja wykryc..

Pozdrawiam
ARRAKIS


  mini netykieta - miejmy nadzieje pare osob to przeczyta

---------------------------------------------------------------------------
ETYKIETA GRUPY DYSKUSYJNEJ: pl.regionalne.trojmiasto
---------------------------------------------------------------------------
Dokument ten zawiera podstawowe informacje dotyczące tzw. "zasad
dobrego wychowania" przy korzystania z grupy.
TEMATYKA GRUPY:  pl.regionalne.trojmiasto
Grupa poswiecona dyskusjom zwiazanym z tym co jest i dzieje sie
w Trojmiescie. Tematyka mozliwie szeroka, obejmujaca wszytko co
dotyczy wymienionego konglomeratu miast, poczawszy od historii,
a na roznych sprawach dnia codziennego skonczywszy.
O czym wiec mozna pisac ? Przykladowo: o trojmiejskich rozrywkach,
komunikacji, wyzszych uczelniach, architekturze i sciezkach
rowerowych.
Tematy zakazane to te, niezwiazane z profilem grupy, a szczegolnie
ogloszenia o charakterze komercyjnym.



a jesli komercyjne (ale nie spamoreklamy!) zwiazane scisle z trojmiastem?

PS. taka mini to ta netykieta nie jest


  Jakie są ceny wynajmu kawalerki?
Witaj

Zalezy od lokalizacji oraz budownictwa ( bloki w kiepskim stanie i dawne
budynki komunalne - taniej, bloki w dobrych lokalizacjach - srednio + ,
budynki z poczatku 90 lat - powyzej sredniej no i nowe budownictwo w dobrych
lokalizacjach - gorna polka ).

W Gdyni polecam Ci Karwiny ( wzglednie bezpiecznie, dobra komunikacja, dobry
stosunek cena / jakosc ) lub bloki w Orlowie - blizej SKMki wiec masz dostep
do najszybszej komunikacji zbiorowej w 3miescie ulatwiony. Raczej nie
polecam Grabówka.

Moim zdaniem na Karwinach spokojnie znajdziej kawalerke za 1000 - 1200 zl ze
wszystkimi oplatami. Po przeciwnej stronie Karwin masz jeszcze nowe
budownictwo - Wielki Kack ale tu musisz doliczyc do cen karwinskich plus
40 - 60 procent.

Witajcie,

       Jestem pierwszy raz na tej grupie, ale trafiłem tu nieprzypadkowo.
Mam pytanie do mieszkańców Trójmiasta, a dokładniej mieszkańców Gdyni.
Otóż
chciałbym się dowiedziec, jakie są ceny wynajmu mieszkania? Chodzi mi o
kawalerkę z 1 pokojem, łazienką i kuchnią (moze byc ciemna) na dłuższy
czas
dla jednej osoby. Wybieram się na studia i muszę coś znaleźc. Aha i
jeszcze
jedno pytanie - w zasadzie bardzo podobne, a mianowicie, ile dac, żeby nie
przepłacic? Czyli krótko mówiąc jakie są rozsądne przedziały cenowe?

Z góry bardzo dziękuję za pomoc!

Z pozdrowieniami,

JasonKidd




  kaczynski musi odejsc!

P.S. mnie tez wkurzaja codzienne korki od strony Pragi na moscie...



a gdzie nie ma korkow? Sikorskiego dupa Pulawska dupa. W zasadzie nie ma dobrego
dojazdu na ursynow - sa tylko dwie drogi dojazdowe: wlasnie sikorskiego i
pulawska. I metro - ale ciezko sie jedzie tam samochodem. Metro tez nie
rozwiazuje wszystkich problemow komunikacyjnych.

  Glos na temat Javy

[...]
Drogi Panie Lewandowski. Widzę, że włączył się Pan w propagandę po jednej ze
stron. Dlaczego tak bardzo zależy Panu, żeby ostrzegać kogoś przed Javą ?
Jaką wartość ma dla mnie ten tekst jeśli nie potrafię ocenić niezależności
autora.



Eee, chyba Pan Grzebyta zbyt intensywnie reaguje.

Ja przypadkiem doceniam pewne cechy Javy jako platformy i języka na
"swoim poletku". Niemniej jednak z tym co Pan Lewandowski zacytował nie
sposób się nie zgodzić, przynajmniej po części.

Myślę, że mimo wszystko z Javy może wyrosnąć coś dobrego o ile będzie
istniał dobry hamulec dla Suna, aby nie przesadzić z promowaniem
własnego biznesu. Prywatnie zaczyna mnie już momentami irytować to jakie
skutki odnosi ich marketing. Np. taka kampania "100% pure java". Teraz
każdy chce sobie przylepić takie logo. Ostatnio się nadyskutował z
jednym człowiekiem na ten temat. Proponowałem w jednym miejscu użyć do
komunikacji lokalnej socketów unixowych jako znacznie szybszych i
tańszych w obsłudze. No ale wizja socketów według Suna nie uwzględnia
ich podziału na protocol families i w zasadzie ogranicza je do AF_INET.
No to co - trzeba po prostu część komunikacji przewalić poza javę. Dla
mnie żaden problem - przy okazji można będzie jeszcze parę rzeczy
przyspieszyć. No ale dla innych to już jest problem, no bo jak to tak -
nie można już wtedy powiedzieć, że produkt jest 100% pure java.

Póki co, Suna nie stać na aż takie s...syństwo jak Microsoft, ale kiedyś
kto wie jak sprawy będą się miały.

Michał


  pytania do kretynów od świateł - analiza

Co do Zawiszy to akurat jest tam wszystko w porzadku. Zgodnie z nowymi
przepisami i zasadami bezpieczenstwa.



To proponuje przejechać się tramwajem 22 (lub innym skręcającym tam w
towarową)
Przepustowość wynosi obecnie jeden tramwaj na cały cykl tego "systemu"
Fajne uprzywilejowanie komunikacji szynowej nie ma co.
Kiedyś tramwaj mógł stać na rondzie i nie blokował przystanku teraz jest
trochę inaczej jakieś do 5mni dłużej.....

Calosc chodzi w ramach Zintegrowanego Systemu Zarzadzania Ruchem ktory jest
na etapie zbierania informacji i dopracowywania algorytmow. Jak ruszy w
pelni zobaczymy czy sie poprawi.



Najpierw sytem nie mógł ruszyć, teraz coś tępy jest bo mu nauka nie wchodzi,
tak średnio co dwa tygonie moża usłyszeć że się uczy, zaraz nauczy już
będzie dobrze a nie jest............

A co z rondem Babka ?
Tam nie ma niczego zintegrowanego, uczącego się, a jest tragicznie.
Bo ktoś mądry zrobił światła dla tramwaji ale nie douczył się że jak jest
automatyczna zwrotnica to ona potrzebuje kilkanaście metrów przerwy między
kolejnymi "wozami". Efekt jak się ustawią na przystnku 3 tramwaję a każdy
jedzie w inną stronę to czekamy 3 cykle świateł całego ronda aby mogły
zjechać.
a wystarczyło by cykl świateł tramwaju o 3 max 5sek zwiększyć. (żeby nie
było to w tym czasie auta i tak nadal mają czerwone)


  Metro


| Kilka co pół, a kilka co godzinę, więc go tak nie poprawiaj. :)

A tam gdzie jeździ metro? :)



Tam co pół godziny lub wcale. Jednak ogólnie "sieć" warszawskiego
metra nie jest na tyle rozległa, żeby obsługiwać komunikację nocną. :)
Zasada metra jest taka, że sprawdza się w centrum i dojazdach do
niego w godzinach, gdy ruch po powierzchni jest wolny. Z dobrym
kierowcą, to wydaje mi się, że w nocy autobus zrobiłby trasę z Kabat
na Pl. Wilsona w jakieś 25-30 minut śmiało, a koszty przy tym by były
pewnie kilku(nasto?, dziesięcio?)krotnie mniejsze. :)


  heyah i jej reklamy

Nieszkodzi.. po pierwsze możesz nie być w grupie docelowej łapy
 (która  być może to nie irytuje)



Tak, ale to nie jest do końca wytłumaczenie.
Reklamy są w miejscach publicznych i na środkach publicznej komunikacji,
zatem zachować normy trzeba. Należy brać pod uwagę, że wszyscy to widzą,
ale podoba się tylko pewnej części. To tak jak z reklamami MediaMartku,
które wielu raziły jako prostackie, ale wielu tak zachęciły, że faktycznie
bez chowania słomy w buty, tratowali się po tani sprzęt RTV-AGD.

Z tego powodu jeśli reklama może wywołać nadmierne protesty, winna być
skierowana WYŁĄCZNIE do określanego kręgu odbiorców, co do których zachodzi
podejrzenie, że lubią to. W praktyce oznacza to, że nikt przy zdrowych
zmysłach nie rozwiesi w centrum miasta reklam pisma dla gejów preferujących
sex zbiorowy, a zamieści ją np. na stronach www, jakie ta grupa odwiedza.

To duża sztuka w reklamie i w zasadzie jej sekret: trafić do dobrej grupy
odbiorców. Trafienie zbyt szerokie powoduje duży odsetek zrażonych, którzy
być może nie kupią produktu. Np. mnie zniecięciło BlueCity, właśnie przez
(anty)reklamę w mediach i nie zamierzam tam pójść tak, jak omijam szerokim
łukiem MediaMarkty podczas szumnych promocji.

po trzecie kampania nigdy nie ma 100% skuteczności



Weź pod uwagę, że procenty jako punkty moga przybrać sklalę ujemną, co
przekłada się w niechęć do produktu, usługi i ich producenta.


  COM - niezależny od platformy?
że są to biblioteki binariów niezależne od platformy systemowej. Wydaje mi



Bo tak jest.
COM to pojecie i jako taka jest niezalezna od platformy (pojeciowo nie
operuje na formatach pliku, itp)
Bazuje praktycznie na vtable i paru prostych zasadach i mozesz sobie ja
zaimplementowac pod czym chcesz.
Gorzej jest z komunikacja miedzyprocesowa i marshalingiem bo to juz takie
proste nie jest ale jest wykonalne...

innej, zdalnej maszynie, ale to musi być Windows, bo tylko on zawiera
rejestr systemowy.



Mozna to oczywiscie zrobic samodzielnie.
W teori to w jakims katalogu /usr/rejestr.txt mozna dodawac wpisy aplikacji
wraz ze sciezkami do nich.
Laczenie sie z serwerem polega na sprawdzeniu czy jest zarejestrowany
serwer pod danym numerem i voila...
Oczywiscie w teorii...

Binaria nie są zapisane w języku konkrektnej rodziny. To co pasuje na
Intela, nie pójdzie na Motoroli i na Riscu. Czy coś źle kombinuję?



Dobrze kombinujesz.
Ale jezeli myslisz o komunikacji pomiedzy systemami za pomoca COMa
a wlasciwie DCOMa to wiedz ze to i tak dziala na gniazdkach, obczaisz
protokol i mozesz zrobic np. konwerter COM <-CORBA.
Pytanie praktyczne: czy ktoś z Was spotkał się z technologią COM, poza



Podobno jest pare jakis projektow pod Unixy ale co i jak to nie wiem.
Mozliwe ze to po prostu plotki...

Jesli tak, to czy był to klient, czy serwer COM.
Najchętniej poproszę o link.



Ehh..
Gdyby wszystko bylo takie proste :)

Pozdrawiam
Artur Lew


  Trendy w programowaniu
On 9/20/2004 5:48 PM, cyber knight Polo gave sign:

Może źle się wyraziłem używając słowa "trendy".
Chodziło mi o to, aby uzyskać informację o tym,
co obecnie na rynku jest popularne, a dokładniej, to w czym się pisze
jak się pisze, w jakim ten świat inf. kierunku zmierza.

(wiem, że to zależy od tego w czym się czuje najlepiej, ale to nie jest
ważne w tym momencie)

Polo



Trendow jest tyle ile technologii,
kazdy uwaza ze to co on akurat uzywa jest "the best".
Poza tym informa to nie jest juz jedna dziedzina
dla Berkleyowskich hipisow,
dziedzin jest coraz wiecej tak jak zastosowan.

Co do popularnosci - dzis jest cos popularne,
za rok wprowadza cos nowego.

Oczywiscie dzis nie mozna byc dobrym z calej informatyki
bo to niemozliwe mozesz wybrac sciezke np:
  - programisty - jakiegos jezyka Java, C#, COBOL - zastosowan multum
  - designera UI, stron, webserwisow itp (programowanie w PHP)
  - administratora serwerow
  - administratora baz danych
  - analityka
  - sprzetowcy
  - .....

Kazda z powyzszych grup posiada jeszcze
  n podrodzaji w zaleznosci od platform, jezykow
  i zakresu dzialalnosci firmy. Tak czy inaczej
musisz miec jakotakie pojecie przekrojowe ( bedac

lub zlaczyc kablem dwa komputery).

To w czym teraz sie czujesz najlepiej jest jednak wazne
bo mozesz rozwijac sie w sposob odkrywkowy - dzis
znasz  PHP jutro C, Jave, Perl  ....
Czy lubisz matme, czy lubisz fizyke, czy myslisz abstrakcyjnie,
czy podchodzisz do problemu teoretycznie, czy praktycznie,
czy jestes ksiazkowcem, czy umiesz angielski - wazne zebys
caly czas cos cwiczyl, bo jesli nawet jezyk/srodowisko,
ktorego sie uczyles, pewnego dnia zniknie, to i tak z
wytrenowanym sposobem myslenia latwiej Ci bedzie przejsc
sie na inne, niz zaczynac od zera.

Tutaj masz ciekawy artykul
http://www.norvig.com/21-days.html

Moja rada to:
Wybierz sobie dziedzine programowania,
chwyc sie ktoregos z jezykow (moze byc nawet stary dobry C)
i zacznij podazac sciezka eksperymentow z kolejnymi
dodatkami - w koncu znajdziesz swoje miejsce jako
pracownik, hobbysta lub naukowiec.
Przede wszystkim trzeba zaliczyc podstawy (zasada dzialania procesorow,
elektroniki, urzadzen peryferyjnych, powstawanie koloru,
dzwieku, komunikacja czlowiek-komputer, algorytmy
i metody numeryczne......) znajac je i mowiac: "Dzis postanowilem
ze bede specem od C i bede oprogramowywal inteligentne mieszkania"
szybciej dojdziesz do celu, niz jakbys nie mial tej podstawowej
wiedzy.

pozdrawiam
Piotr Gaertig


  Gadu gadu i prawo telekomunikacyjne

| Nie jestem prawnikiem ale myślę, że udostępnienie korespondencji przez
| właściciela GG bez zgody właściciela korespondencji jest przestępstwem.
| Udostępnienie, nie przechowywanie. On ma obowiązek dostarczenia jedynie
| połączeń a treść może wydać jedynie w wypadku nakazu prokuratorskiego.
| Poza tym gdyby nie przechowywał treści a nie musi, nie mógłby również
| jej przekazywać organom. Jeżeliby sprawa się potwierdziła od razu
| blokuję w swojej sieci GG.

| w przypadku jakis komunikatorow zagramianicznych w licencji na

| je wykorzystywac jak chce. !

| Wiec moze w przypadku GG jest podobnie. Nalezaloby poczytac warunki
| licencji. Oczywiscie jest roznica miedzy wykorzystywaniem do wlasnych
| celow (np. marketing, czy wypisywanie co ciekawszych psotow na www...)
| a przekazywaniem trescie policji z calymi namiarami na klienta.

| A poza tym, to musicie uzywac GG? Jest Jabber a tam mozna sobie
| wlaczyc szyfrowanie i poufnosc komunikacji zapewniona. A poza tym GG
| nie potrafi zrobic dobrej komunikacji po SSL aby zapewnic poufnosc np.
| w sieci lan i ludziska sobie podsluchuja...

Masz oczywiście rację ale na to, że ludziska wolą GG nie mam wpływu.
Działania podjęte z mojej strony potraktują jako restrykcje i będą mieli
rację, to oni decydują czego używać. W wypadku potwierdzenia się
informacji, że GG jest donosicielem odstąpiłbym od zasad, zablokował
serwery GG, a każde wywołanie programu skutkowałoby pojawieniem się
planszy informacyjnej. Ale by się wkur...



To nie było tak, że oni donosili. Podobno niepotrzebnie gromadzą dane, a
potem jak się "organy" zwrócą, to mają obowiązek dostarczyć. Problem w
niepotrzebnym zapisywaniu.


  Gadu gadu i prawo telekomunikacyjne

| A poza tym, to musicie uzywac GG? Jest Jabber a tam mozna sobie
| wlaczyc szyfrowanie i poufnosc komunikacji zapewniona. A poza tym GG
| nie potrafi zrobic dobrej komunikacji po SSL aby zapewnic poufnosc np.
| w sieci lan i ludziska sobie podsluchuja...

| Masz oczywiście rację ale na to, że ludziska wolą GG nie mam wpływu.
| Działania podjęte z mojej strony potraktują jako restrykcje i będą
| mieli rację, to oni decydują czego używać. W wypadku potwierdzenia się
| informacji, że GG jest donosicielem odstąpiłbym od zasad, zablokował
| serwery GG, a każde wywołanie programu skutkowałoby pojawieniem się
| planszy informacyjnej. Ale by się wkur...

To nie było tak, że oni donosili. Podobno niepotrzebnie gromadzą dane, a
potem jak się "organy" zwrócą, to mają obowiązek dostarczyć. Problem w
niepotrzebnym zapisywaniu.



Moim zdaniem GG nie ma praw do danych zgromadzonych na dysku. Dane te
podlegają niezbywalnemu prawu autorskiemu. Mogliby te dane wykorzystać
gdyby mieli na to zgodę właścicieli/autorów (być może jest nie czytałem
umowy licencyjnej GG). Na pytanie policji powinni powiedzieć, że NIE
POSIADAJą danych ponieważ faktycznie nie posiadają, te dane nie stanowią
ich własności. Ich obowiązkiem natomiast było dostarczenie jedynie
logów. Gromadzenie danych bez zgody zainteresowanych jest naruszeniem
ustawy o ochronie dóbr osobistych, natomiast udostępniając nielegalnie
zgromadzone dane UKRADLI je naruszając ustawę o prawie autorskim.

Oczywiście to wszystko o ile nie ma stosownego punktu w umowie licencyjnej.

JanuszR


  Moze niektorzy pohamuja jezyki..... off topic

Witam wszystkich

To z mojego (niechcacy) powodu rozpetala sie ostatnio burza o adf-ach,
popaprancach, uae i kulturze wypowiedzi na grupie.

Nie chciałem takiego zamieszania. Wszystkich niezainteresowanych szczerze
przepraszam. Kilku kudzi postulowalo nawet przeniesienie sie na priv albo
na
grupy traktujace o kulturze.

Uwazam jednak ze oprocz zagadnien technicznych bardzo istotny jest rowniez
sposob ich przekazywania. Tak zwana "atmosfera". A ta jak wiecie na grupie
nie jest zbyt zyczliwa.

Chcialbym zauwazyc nastepujace rzeczy:
1. W rozumieniu prawa jest to medium komunikacji masowej.
2. Nikt nie ma prawa znieważać innego człowieka z jakiejkolwiek przyczyny.
3. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej własnej czci, godności i
dobrego imienia.

Prosze kazdego zabierajacego glos o stosowanie sie do tych zasad. Nie sa
one
moje. Nie wymyslilem ich. Zrodlem jest Konstytucja RP i Kodeks Karny. Nie
koliduja one jednoczesnie z tematem grupy.

Te uwagi przekazalem na priv. "tow Vaderowi" jako osobie, która wyjątkowo
i
od poczatku obsypywala mnie niezasluzonymi obelgami. Przekazalem rowniez
prosbe o publiczne przeprosiny na forum grupy.

PS. Prosze rowniez o wziecie pod uwage ze ktos moze na agresywne i
wulgarne
publicze obrazanie odpowiedziec Pozwem z mocy Art 216 par.2 KK a zagrozone
jest to grzywna i pozbawieniem wolnosci do 1 roku. Przewod sadawy i dowod
w
sprawie jest nieslychanie prosty.

Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za list nie w temacie

Tom



Czesc !

Niestety ale na "Popaprancach" zadyma to moja wina.

Pozdrawiam - Yarosh.


  SKRYCIE

I właśnie tak: skrycie, po marcinowemu. Skróty, rozpędzone, rozbiegane
po schodach znaczeń, że aż mi się przypomina 'z kamyka na kamyk
przeskakuje świnka', ale to nie aluzja do durnej prostoty, o nie. I nie
zarzut o brak płynności. To ruchliwość, nerwowość widzenia, może
przerost widzenia nawet. Ubieranie obrazu w strzępki skojarzeń - że w
zasadzie nagi jest (obraz), surowy, i ja mam ubrać go sobie sama, a do
tego celu otrzymuję od autora rzut/garść rekwizytów z pudła 'maluj, bo
od tego masz wyobraźnię'. Więc maluję, podbieram mu spod ręki barwy
myśli, z których żadna nie jest gotowcem. I udziela mi się tempo
niepokoju wykreowane przez twórcę, i udziela mi się patrzenie i z tej, i
z tej i z tamtej, pryzmaty robią swoje.
Z jednej więc, tak podskórnie, jakieś echo miraży z Lubelskiej, z
drugiej kontemplacyjny wdzięk mężczyzny patrzącego.



to ciekawe, czy rzeczywiście tak podskórnie
siedzi ten teatr we mnie, czy tak go lubię
bo mamy podobną percepcję,
i "punkt widzenia".

a i miło że jednak "wdzięk" :-)

I może być, że 'złość' o zagubienie; tutaj nie tak wyraźna, ale często
obecna w przypadku Twoich wierszy, przypomina, iż mężczyźni przyrządzają
sałatki inaczej, znacznie inaczej:-)



co by nie mówić oczywiście prawda,
stąd i ta "lekcja" patrzenia, konfrontacja,
świetna okazja do porównań, i bliższego
skupienia się nad oddziaływaniem formy, treści,
kreowaniem przekazu, komunikacji w wierszu :-)

A ciekawe, że Asasello zdecydowanie wybiera z Dwóch Potrząsających,
'Skrycie'.
Niewdzięczna, pozostaję w opozycji do tej preferencji, choć w zachwycie
(bynajmniej ;-))



notojak? ;-)

dla każdego coś dobrego :-))

dzięki
pozdrawiam

marcincecko

KasiaKam




  eng>pl - ile procentowo "ROŚNIE" tekst po tłumaczeniu?

| Myślę, że właśnie w tych granicach, tj. 5-10%.

uff, dziekuje :)

| NB na przyszłość możesz rozliczać się od liczby znaków w tekście
| oryginalnym - skoro za 110 stron tekstu polskiego chcesz wziąć X zł, to
| możesz obliczyć cenę za stronę, znak albo wyraz oryginału.

wlasnie! tez o tym myslalam. Z tym ze nie mam pomyslu jakby to zrobic
zebym nie
wyszla na tym jak zablocki na mydle :)

Zalozmy ze tekst zrodlowy ma 100 stron wiec polski mialby ok 110 stron.
Biorac np 30 zl za strone powinno wyjsc 3300 zl. I teraz mam rozumiec, ze
powinnam podac klientowi cene za strone tekstu zrodlowego - 33 zl? Dobrze
rozumiem? lub tez 0,02 zl za znak?

Nasunelo mi sie jeszcze kilka pytan :)
1. Ostatnio przegladajac strony biur tlumaczen zauwazylam ze coraz
czesciej jest
tendencja do obliczenia strony rozliczeniowej jako 1500 znakow a nie 1800
jak to
bylo dawniej. Czy cos przeoczylam czy po prostu teraz tak sie to liczy?
Moze to
glupie pytanie ale zaintrygowalo mnie :)

2. Rozliczenie za tekst specjalistyczny (nie techniczny tylko np ekonomia,
finanse, bankowosc) - cena znowu rosnie prawda? Ja zauwazylam ze ceny te
baaaardzo sie roznia. Biura naliczaja od 20-50 % stawki wyjsciowej. Czy
jest na
to jakas regula czy powinno sie wyposrodkowac ta kwote "wedlug uznania"?

3. Tlumaczenia expresowe. Ile stron dziennie rozumie sie jako tlumaczenie
expresowe? tu tez dane bardzo roznia sie. Od 6-15. N iektore biura nawet
maja
rozroznienie na tlumaczenia zwykle, pilne, superpilne, expresowe itp.

Przepraszam za mnostwo pytan ale tak jak mowie jestem ciekawska i wiaze
swoja
przyszlosc z tym wlasnie zawodem :)



Wiesz, to jest trochę tak jak z jakością - wszystko zależy niestety od
klienta (czyli biura). Mają swoje zasady i raczej ich dla Ciebie nie
zmienią, choć zapewnie możesz negocjować same stawki podstawowe. Oprócz
wynagrodzenia istotne są również inne aspekty współpracy, np. skuteczne
pośrednictwo w wyjaśnianiu wątpliwości i w ogóle komunikacja, terminowość
wypłat, a nawet miła atmosfera czy atrakcyjność tekstów. Po jakimś czasie
sobie wybierzesz, czyje zlecenia Ci odpowiadają, a czyje nie.

Pozdrawiam
Adam


  Studia dziennikarskie
Witam wszystkich grupowiczów.
Nie jestem pewien czy to dobra grupa, więc je li  le trafiłem to
przepraszam. :)

Szukam informacji na temat studiów dziennikarskich na Uniwersytecie
Wrocławskim. Interesują mnie zasady rekrutacji, egzaminy, limit miejsc,
poziom trudno ci, ilo ć chętnych na jedno miejsce itp.
Za wszelkie informacje z góry dziękuję.



Hejka
Jestem na trzecim roku tychże studiów. Wła ciwie nie do końca tychże, bo ja
jestem jeszcze na Filologii Polskiej -kierunek Dziennikarstwo. Ludzie z
drugiego są już na Dziennikarstwie i Komunikacji Społecznej.
Je li chodzi o moje zdanie na temat studiów dziennikarskich, to nie
usłyszysz złego słowa, wręcz przeciwnie - jest zajebi cie. Nie przemęczasz
się zbytnio, (dzieki czemu możesz spokojnie pracować, albo studiowac co
jeszcze) zajęcia są bardzo przyjemne i jeszcze nie zdarzyło się , abym co
musiała zakuwać. Raczej nastaw sie na zajęcia praktyczne. Aha  - od roku
jest tutaj bardzo fajne studio radiowe i nowa sala komputerowa z całodobowym
dostepem do internetu.No i ludzie- zarówno wykładowcy jak i studenci bardzo
ok. Jedyny minus to bardzo niemiłe panie w dziekanacie :))
Je li chcesz zapytac o co  jescze - pisz.
pozdrawiam - emma

PS. w nawiązaniu do innych watków -  nie wolno sie przejmować lud mi,
którzy-  z bliżej nieokreslonych powodów ( zazdro ć, nierealizowanie się w
zawodzie itp :))) uważają, że pod żadnym pozorem nie powinno sie studiować
tego, co rzeczywi cie sprawia nam przyjemno ć . Słyszałam już tysiące
tzw."dobrych rad", że  - aby być dziennikarzem, należy wykształcic się
solidnie w jakiej  dziedzinie i na ten temat pisać. Mam kuzynkę na ASP,
której wciąż kto  powtarza, że prawdziwi arty ci to wła ciwie nie powini
mieć dyplomów, tylko sami sobie  dla własnej przyjemno ci obrazki malować.
Aż niewiarygodne, że ludziom chce się tak gadać.Nie warto słuchać takich
mądralińskich, którzy nie maja odwagi  zając sie tym, czym by naprawdę
chcieli.
No.. Trochę mnie poniosło, ale je li masz co  ochotę robić, to rób to i nie
marnuj pięciu lat życia na studia, których nie lubisz.
 - emma


  Sila prasy lokalnej
To, moim zdaniem, nie kwestia braku dziennikarzy, ale brak wyobraźni
szefostwa. Uważa ono bowiem, że ludzi bardziej interesuje dziura w jezdni
(którą nie jeżdżą, bo nie jest im po drodze), niż to, co się dzieje na
świecie. Sądzę, że mam dobre przygotowanie, jeśli chodzi o politykę
międzynarodową. Jednak gazeta, z którą współpracowałem, nie była tematem
zainteresowana. Nie po drodze im to było :(
Coż, gazeta to biznes prywatny. I jeśli właściciel woli pisać o psach, które
robią kupę na trawniku, to jego sprawa. I tyle...

Moim zdaniem sila prasy lokalnej moze byc bardzo duza jesli tylko
odwaza sie powaznie podchodzic do spraw regionu. Poza tym
wazna jest zasada wyznawana przez New York Times - "Print
locally, think globally". Przeciez gazety lokalne rownie dobrze moga
poruszac tematy miedzynarodowe lub ogolnokrajowe. Niby dlaczego
nie? Kolejnym jest pytanie dlaczego tego nie robia (na ogol)? Moim
zdaniem powodem jest brak kompetentnych dziennikarzy.
Prasa lokalna stoi przewaznie na zlym poziomie, co oczywiscie
wplywa na sprzedaz. Kolejny argument: prasa lokalna dysponuje
informacjami wartosciowymi dla spolecznosci (ogloszenia, informacje
kulturalne, itp.). Łatwo mozna przyciagnac czytelnikow publikujac je
rowniez w Internecie. Jednak wszystko wskazuje na to ze do komunikacji
wielokanalowej polska prasa lokalna nie dorosla. Tak jak do tego aby
wspolpracowac z innymi mediami lokalnymi (radio, TV). W takiej
sytuacji najlepiej narzekac, ze tytuly z kapitalem zagranicznym sa nie
fair,
itp.
Tytuly konkurencyjne maja lepsze zarzadzanie, wieksza praktyke, skupiaja
ludzi z wieksza wyobraznia a loklne gazetki i tak widza tylko przewage
kapitalu i pojawia sie staly argument rolnika - "nie oplaca sie".

pozdrawiam,
ts




  wspomagacze w odchudzaniu

Znam Herbalife sam schudłem i żona też szczególy www.mojawaga.pl/kama
Ps .proponuje też swoją pomoc i doświadczenie



Cyt.
[...]      Netykieta
      Dokument ten zawiera podstawowe informacje dotyczące tzw. "zasad
dobrego
      wychowania" przy korzystaniu z grup news i list dyskusyjnych.

[...]
                    Ogłoszenia i inne takie.
        Niedopuszczalne jest posługiwanie się listami/grupami dyskusyjnymi w
        celach komercyjnych z wyjątkiem list/grup o takim własnie
przeznaczeniu
        [pl.ogloszenia.*, pl.praca.*, hierarchia *.biz*].
        Także do wysyłania ogłoszeń niekomercyjnych zaleca się używanie grup
        pl.ogłoszenia.*, a tylko w wyjątkowych okolicznościach można je
posłać
        na grupę o tematyce zgodnej z tematyką anonsu.

I dalej:
                    Mimo że nie istnieje żadna centralna zwierzchność
pilnująca przestrzegania
      zasad netykiety, za ich łamanie grożą różnorakie konsekwencje,
poczynając
      od reprymendy przesłanej listem prywatnym, poprzez publiczne
      napiętnowanie, a skończywszy na bardziej drastycznych posunięciach
takich
      jak kasowanie listów, skreślenie z listy subskrybentów, lub
powiadomienie
      Twojego administratora. Ponadto stosowanie się do zasad netykiety
świadczy
      o obyciu i kulturze sieciowej użytkownika.
      Patrz też:
      Usenet news w Polsce
      Wyczerpujące omówienie Netykiety Grzegorza Sapijaszki
      Wskazówki dla użytkowników i zasady etykiety Arlene H. Rinaldi w
      tłumaczeniu Krzysztofa Snopka
      Etyka Usenetu Jarosława Rafy
      Co to takiego Usenet Jarosława Rafy
      Elementarz Internetu Macieja Uhliga
      Netykieta, komunikacja elektroniczna, telnet, ftp

     **************************

Ta grupa jest i tak wyjątkowo cierpliwa, ale ogranicz , proszę , to swoje
spamowanie.
Pzdrw
Piotr


  impaktometr
Chyba dobrze kombinujesz - tymbardziej ze 8051 maja na
sobie standardowo wbudowany port RS232 wiec
nie ma najmniejszych problemow z transmisja do PC.
Impaktometr - przyrząd do mierzenie intensywności deszczu, w dużym skrócie
:-)
Kolega, doktor z Akademii Rolniczej, zamówił u jakiegoś elektronika takie
urządzenie. Działa ono tak, że jest sobie czujnik ciśnienia, do którego
jest
przyklejona czasza. Na tą czaszę padają krople deszczu, a czujnik "widzi"
drgania. Na wyjściu pojawia się sygnał analogowy. Idea jest taka, że
kształt
odpowiedzi czujnika i amplituda mówią panu doktorowi wiele o deszczu. Mi w
zasadzie nic nie mówią, ale to nie ja jestem doktorem ;-)
W czym rzecz? Impulsy są rejestrowane przez peceta, zapisywana na HDD, a
potem analizowane. I tu najciekawsze. Oglądałem to urządzenie, widziałem
też
schemat. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tor sygnaly
wygląda
tak:
krople deszczu --czasza --czujnik cisnienia --A/C --80C51 --
C/A --karta z wejściem analogowym w pc

Kurczę, czy to nie przesada, żeby analogowy sygnał przekształcać
3-krotnie?
Albo konstruktor nie potrafił zmajstrować układu dopasowującego sygnał
analogowy do parametrów wejścia karty pomiarowej w PC, albo nie potrafił
oprogramować komunikacji 80C51 z pecetem przez jakieś standardowe łącze,
choćby LPT.
Nie wiem, czy mam rację, ale ten układ należało zrobić inaczej. Chciałbym
koledze zmajstować lepszy, dokładniejszy impaktometr. Czy myślę słusznie,
żeby zastosować dokładny przetwornik A/C na wejściu, a dalej przekazywać
sygnał w postaci cyfrowej, "naturalnej" dla komputerów?

Gabriel




  impaktometr
Jacek Pytowski schrieb:

Chyba dobrze kombinujesz - tymbardziej ze 8051 maja na
sobie standardowo wbudowany port RS232 wiec
nie ma najmniejszych problemow z transmisja do PC.

--
POZDRAWIAM

Jacek Pytowski

| Impaktometr - przyrząd do mierzenie intensywności deszczu, w dużym skrócie
| :-)
| Kolega, doktor z Akademii Rolniczej, zamówił u jakiegoś elektronika takie
| urządzenie. Działa ono tak, że jest sobie czujnik ciśnienia, do którego

jest

| przyklejona czasza. Na tą czaszę padają krople deszczu, a czujnik "widzi"
| drgania. Na wyjściu pojawia się sygnał analogowy. Idea jest taka, że

kształt

| odpowiedzi czujnika i amplituda mówią panu doktorowi wiele o deszczu. Mi w
| zasadzie nic nie mówią, ale to nie ja jestem doktorem ;-)
| W czym rzecz? Impulsy są rejestrowane przez peceta, zapisywana na HDD, a
| potem analizowane. I tu najciekawsze. Oglądałem to urządzenie, widziałem

też

| schemat. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tor sygnaly

wygląda

| tak:
| krople deszczu --czasza --czujnik cisnienia --A/C --80C51 --
| C/A --karta z wejściem analogowym w pc

| Kurczę, czy to nie przesada, żeby analogowy sygnał przekształcać

3-krotnie?

| Albo konstruktor nie potrafił zmajstrować układu dopasowującego sygnał
| analogowy do parametrów wejścia karty pomiarowej w PC, albo nie potrafił
| oprogramować komunikacji 80C51 z pecetem przez jakieś standardowe łącze,
| choćby LPT.
| Nie wiem, czy mam rację, ale ten układ należało zrobić inaczej. Chciałbym
| koledze zmajstować lepszy, dokładniejszy impaktometr. Czy myślę słusznie,
| żeby zastosować dokładny przetwornik A/C na wejściu, a dalej przekazywać
| sygnał w postaci cyfrowej, "naturalnej" dla komputerów?



jedynym plusem powyższego rozwiązania jest możliwość podłączenia
analogowego rejestratora. Co niektórzy doktorzy a także profesorowie
bardzo to lubią (ja czasem też). Tak czy inaczej te dane puściłbym
równolegle przez RS232 lub USB cyfrowo.

Waldek


  Winda Zrembu:)

???  Nie chce sie tu wymadrzac, ale czy to na prawde jest az tak zlozony
program wymagajacy jakichs niebotycznych ilosci pamieci? Przeciez
sterownik
windy, to prawie akademicki przyklad na cwiczeniach i laborkach.



Jasne, że sterownik windy to akademicki przyklad, ale sterownik windy z
laborki
i sterownik windy, ktory wozi 'prawdziwych' ludzi to nie to samo :-)
Jesli ma to byc przyjazne dla uzytkownika, w sensie radzenia sobie we
wszelkich
mozliwych sytuacjach, to program niezle spuchnie ...

Dalej nie widze koniecznosci stosowania wielomegabajtowych pamieci.



Racja! Ale w 4kB Atmelu się nie zmieścisz :-)

No dobrze. Nie znam trendow rozwojowych w tej dziedzinie. Wiec moze
uswiadom
mnie (nas) na czym ow postep polega, poza technologia, bo tu zawsze mozna
wcisnac najnowsze zdobycze techniki.



Z tego co widze , to np.
- komunikacja/sterowanie pietrami kablem szeregowym
- fuzzy logic u czolowych producentow, dla zminimalizowania poboru mocy
  i czasu oczekiwania
- kamera w windzie, z obrazem u portiera, w celu stwierdzenia, czy wezwanie
  to dowcip czy faktyczny wypadek (w warunkach polskich - sprawdzone -
  kamera znika z windy po czasie od 1 do 24 godzin, niestety)
- funkcje typu 'zatrzymywanie co pietro i otwieranie drzwi od 22.00 do 6.00'
  zagadka: po co ?
  odpowiedz: dla uniemozliwienia napadu w windzie w nocy

itp, itd

Nie chce przez to powiedziec, ze jestem przeciwnikiem postepu, tylko ze
czasami dochodzi sie do pewnej granicy. Samochody od wielu lat (mozna
zaryzykowac nawet twierdzenie, ze od poczatku) jezdza na czterech kolkach
i
nic wiecej w zasadzie nie da sie tu wymyslic.



A gdyby dano Ci do wyboru samochod typu Polonez i samochod typu Volvo ?
Czy jestes pewien, ze to to samo ??? Jasne, ze czesc funkcji to zawsze
bajery,
ale do postepu przyzwyczajamy sie szybko i szybko o nim zapominamy.
Czy ABS to bajer ? A poduszki powietrzne ? Samochod bez nich jezdzi,
ale ja nie chce jezdzic takim samochodem !

Pozdrawiam,

Marek


  PC - jako centrum sterowania

Cześć,
Widzę tutaj młodzieńczy temperament i chęci..
I bardzo dobrze, tylko problem w tym, że nie wiadomo, do czego użyć tego
sterownika.
Sam często zastanawiam się nad czymś takim i zawsze napotykam na tego typu
problemy:
- komputer PC jest dość duży, więc zajmuje sporo miejsca, a notebook jest
  2x droższy
- komputer jest drogi, więc jako sterownik może być użyty tylko dodatkowo
  lub sterować dużą liczbą urządzeń.
  (ekonomicznie uzasadnione, ale co z rachunkiem prawdopodobieństwa?
  Zwłaszcza jak padnie sterownik. Ogrzewanie, alarm, oświetlenie,
  wjazd do garażu, lodówka - przestaje działać!)
- pewnie musiałby być ciągle włączony. Główny problem to szum wentylatora
  i podatność na zakłócenia. (była kiedyś dyskusja, czy w PC jest Watchdog,
  supervisor, czy coś tam jeszcze...)
- komputer trzeba obsługiwać- nawet najprostszy program.
  Jak policzę osoby wkoło mnie, które czyją w pobliżu komputera nienawiść,
  podziw, wstręt, szacunek, respekt, strach przed zepsuciem zabawki, to
  obawiam się, że najlepszym edytorem był CH-Writer na PC XT z zielonym
  monitorem i ogromem funkcji..

Zawsze na koniec stwierdzam, że lepiej jest robić sterowniki samodzielne,
z komunikacją z PC za pomocą RSa. I taki jest teraz trend:
przyrządy pomiarowe, centralki telefoniczne, systemy alarmowe.
Problem w tym, żeby połączyć to razem ze sobą! Trzeba użyć RS485, modemu
itp.

Faktycznie pomysł jest ciekawy, ale troszkę kłóci się z zasadami tworzenia,
tzn. trzeba najpierw dokładnie sprecyzować co by się chciało, a potem
próbować to konsekwentnie realizować.
Coś mi się wydaję, że tutaj autor ma troszkę tendencję do odwrócenia
całości:
najpierw zbudować sprzęt, a potem dobudować rzeczywistość...
Nie, żebym krytykował, wręcz przeciwnie, pomysły typu burza mózgów dają
dużo do myślenia, ale wydaje mi się, że musi być najpierw dobra koncepcja
całości.
Pewnie chcesz zbudować coś jak najszybciej i zobaczyć jak to działa
w rzeczywistości z dużymi urządzeniami, nie tylko na ekranie monitora,
widzieć jak biegnie kabel od pudełka do pudełka i naciskając klawisze
przy PC coś stuka i świeci w obudowie za ścianą...

Też to lubię i to jest chyba to co nas pcha do pracy!
pozdrawiam,


  nowy, i kilka fotek warszawskiej skm-ki

Ciekawe, ile by wyszło jakby doliczyć koszty utrzymania i wynajmu
EN57-1107. Za te 55mln możnaby na 4-5 lat umowę z KM na wspólny bilet
podpisać (na zasadach KM)...
Dziś na TVP3 wypowiadali się panowie z SKMki i mówili, ze rozkład lepszy
będzie od grudnia, bo zdążą wcześniej złożyć wnioski, a na razie nie
planują zakupów 14WE, tylko chcą... gruntownie zmodernizować stare
pociągi (jakby 14WE to było coś innego). Im dłużej to trwa, tym bardziej
się zastanawiam, po co to było...



Dobrze, ale wskaż mi, co może przeszkadzać w SKM-kach w obecnej sytuacji
zwykłemu pasażerowi (nie Miłośnikowi Kolei), który korzysta z
komunikacji miejskiej w Warszawie? W ciągu ostatnich dwóch tyogdni byłem
2 razy w stolicy, jakieś 7 razy jechałem składami SKM. Na pmk non-stop
można przeczytać, jakie to one "beee" bo to zmodernizowane EN a ja,
wczuwając się w rolę zwykłego pasażera złego słowa nie mogłem powiedzieć
na te pociągi. W środku jest czysto, miło, jasno, ogrzewanie działa,
podwójne szyby też chronią przed zimnem, no i najważniejsze - nie muszę
kupować osobnego biletu (droższego), żeby tłuc się śmierdzącym,
plastikowym, niedogrzanym kiblem na tej samej trasie. Półgodzinny takt
pozwalał mi zdążyć na powrót o zaplanowanej godzinie. Jeśli MK ma
znaczyć "Kocham PKP" to współczuję tym, którzy pragną zachować skansen
na kolei w postaci starych, zdezelowanych jednostek. Będę się bacznie
przyglądał dalszemu rozwojowi SKM w Warszawie.

K.

P.S.  Do Warszawy jechałem prawie 200 km w słabo ogrzewanym wagonie typu
"bonanza", więc przesiadka na SKM-kę to było jak przesiadka z Poloneza
do co najmniej Audi.


  Regionalizacja kolei

| Ostatnimi czasy sporo dyskutuje sie na temat
| regionalizacji kolei. Mówi się,
| że samorządy miałyby zlecać prowadzenie kolejowego
| transportu publicznego.

| Regionalizacja jest dobra w kulturze, ale nie w komunikacji.
| Samorządność to dobry sposób na destrukcję państwa.
| Jugosławia jakiś czas temu też przeszła przez fazę
| samorządności.



Komunikacja miejska w Polsce też przechodziła na poczatku lat 90-tych
przekształcenia, niektórym miastom i gminom wyszło to na zdrowie innym-
niekoniecznie.
Przykład z mojego podwórka:
W dawnym gdańskim istniało Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, które
podzieliło się na kilka ZKMów:
- w Tczewie operatorem od kilku lat jest międzynarodowa gupa CONNEX. Coprawda
miasto wpłaca firmie ogromne dotacje ale komunikacja utrzymana jest na
europejskim poziomie.
- Gdańsk. Tu dopiero w zeszłym roku związkowcy POZWOLILI na przekształcenie i
restrukturyzację zakładu. Do tej pory ciężko mówić o jakimkolwiek poziomie
świadczenia usług.
- Gdynia+Sopot+Rumia+gm. Kosakowo, Reda, Żukowo posiadają wzorcowy schemat
komunikacji z ZARZĄDEM, który ogłasza przetargi na świadczenie usług
przewozowych w sieci ZKM. Co najważniejsze, w ten sposób wyeliminowano (nawet
ich nie było) nyskarzy.
- kilkudziesięciotysięczne Wejherowo posiadające MZK, które nawet nieźle sobie
radzi.

A było to w czasach starego Tito. I system był komunistyczny- tak czy
inaczej. tera panie kapitalyzm nadszedł....
A poważnie: nie znam przykładu gdzie cetralizacja jest lepsza od
regionalizacji. A regionalizacja to pochodna przyjętej zasady
subsydiarnosci, przyjętej i realizowanej w całej Europie. A kolej
zregionalizowana? Vide słoneczna Italia...tam działa i jest dobrze.



Czasami lepij jest przyjżeć sie z bliska niektórym sprawom, bo wtedy widzi się
nieistotne z pozoru błędy, a wpływające na dystrukcję całości.
Podobnie jest z lawiną w górach.

PZDRw z nadzieją na lepszą kolej.

CENTRALA GWK TEAM

Jeszcze KOLEJ nie umarła kiedy MY żyjemy,
Co nam złomiarska moc wydarła, siłą odbierzemy.


  Slubice-przystanek od grudnia
[Gazeta Lubuska 13.08.2003]

Pociąg do kolei

W połowie grudnia do miasta będzie można dojechać już koleją. Stanie się to
możliwe dzięki modernizacji ostatniego odcinka trasy od Kunowic do granicy z
Niemcami.

W ramach inwestycji, przy ulicy Transportowej, budowany jest przystanek
kolejowy. Zatrzymywać się tu będą na razie jedynie pociągi osobowe,
kursujące między Poznaniem, Rzepinem i Frankfurtem n.O. Przystanek dla
pociągów międzynarodowych wymagałby odrębnego porozumienia między Niemcami i
Polską.
- Nie mamy nawet tylu ludzi, by zorganizować tak dużą ilość dodatkowych
odpraw - przyznaje z-ca dyrektora Izby Celnej w Rzepinie Jacek Niedbał. -
Nie wiem jeszcze na jakich zasadach przystanek ten będzie funkcjonował, ale
jest to stacja graniczna i postój musi być zabezpieczony - mówi. - Właśnie
dostaliśmy pismo z Ministerstwa Finansów z prośbą o wyrażenie opinii na ten
temat i obecnie nad tym pracujemy - dodaje.

Daleko od miasta

Przystanek zlokalizowano przy trasie na Zieloną Górę, ok. 2, 5 km od centrum
miasta. Komunikację mają ułatwić lokalne połączenia autobusowe. Obok
przystanku powstała zatoczka dla autobusów i parking dla samochodów. W
sąsiedztwie jest też mały budynek do obsługi, m.in. służb granicznych.
Budowa przystanku dobiega już końca. Ale jest to tylko część inwestycji
realizowanej przez PKP.
Równolegle modernizowana jest trasa E-20 z Kunowic do granicy państwa.
Dzięki remontowi torów pociągi będą mogły jechać z prędkością 160 km na
godzinę. - Jeden tor mamy już gotowy, we wrześniu rozpoczniemy modernizację
drugiego - zapowiada generalny projektant Stefan Adamin. - Myślę, że całość
oddamy do użytku pod koniec roku - mówi.

Uczelniane poparcie

Cała inwestycja była możliwa dzięki wsparciu jakie PKP dostało z Unii
Europejskiej.
- Szacunkowy koszt wyniesie ok. 24 mln euro - mówi S. Adamin. 75 proc.
pieniędzy pochodzi z programu ISPA, resztę dołożył rząd - informuje.
O budowę w Słubicach przystanku kolejowego od kilku lat zabiegała zarówno
gmina jak i władze Uniwersytetu im. A. Mickiewicza i Uniwersytetu
Wrocławskiego.
Na zajęcia do Collegium Polonicum i na Uniwersytet Europejski Viadrina
dojeżdża kilkudziesięciu pracowników obu uczelni, a także studenci niemal z
całej Polski. Skorzystają na tym też mieszkańcy. - Bardzo dobrze, że do
miasta będzie można dostać się pociągiem, bo to ułatwi życie wielu osobom -
cieszy się z-ca burmistrza Edward Chojka.

BEATA BIELECKA


  Odwołanie prezesa Przewozów Regionalnych

| Tymczasem dzięki powołaniu spółki Koleje Mazowieckie deficyt mazowieckiej
kolei w 2005 roku zostanie zmniejszony ze 133 do 81 mln zł

Co to znaczy? CZy jest cos takiego jak "kolej mazowiecka", ay moc wyliczyc
tego deficyt? Banialuki i tyle.



Tak. Chodzi o biznesplan jaki opracowaly Koleje Mazowieckie. (W przeciwienstwie
do Przewozow Regionalnych, ktore nigdy nie opracowaly zadnego biznesplanu dla
swojej dzialanosci i nie sa w stanie tego zrobic). Poczatkowo PR okreslalo
planowany deficyt operacyjny na 133 mln zl, po zrobieniu biznesplanu i
zaplanowaniu pewnych dzialan ekonomicznych udalo sie zejsc do 81 mln, ktore
pokryje samorzad zwiekszajac swoja dotacje z poziomu 49 mln w ub.r.
Nie sa to banialuki, sztuczki ksiegowe i sufitologia typu PKP, bo kapital
spolki wynosi 50 tys. zl i w razie powstania deficytu przekraczajacego dotacje
samorzadu - najzwyczajniej upadnie.

 i w całości pokryty przez  samorząd.

Czyli przez podatnika. Za jakie grzechy jako podatnik mam placic te
pieniadze???? Deficyt jakichstam kolei?



Na tej samej zasadzie na jakiej jako podatnik placisz za deficyt komunikacji
miejskiej, budowe drog i autostrad (znacznie wiecej niz na kolej). Tez bym
wolal zeby za to wszystko placili wylacznie uzytkownicy, bo jezdzenie
samochodem okazaloby sie wtedy duzo drozsze niz koleja, ale poki co jest jak
jest.

Z tym ze regionalizacja spowoduje racjonalizacje zarzadzania (sory, ale jakos z
samorzadowa komunikacja miejska nie ma problemow typu: brakkursow w szczycie,
kursy w sodku nocy, brud i chamstwo obslugi, dekapitalizacja taboru niedasizm
itp. o czym ciagle na tej liscie wszyscy pisza).

Jesli nie wiesz, jak obecnie jako podatnik placisz na PKP, ponizej garsc
informacji:
Zwracamy uwagę, że w zeszłym roku miało miejsce znaczne zwiększenie dotacji do
Przewozów Regionalnych. W roku 2003 dotacje samorządu wyniosły 230 mln zł, a
refundacja za ulgi 200 mln. W 2004 r. dotacje samorządów wyniosły 450 mln zł, a
zwrot za ulgi 370 mln zł. Dodatkowo Przewozy Regionalne uzyskały następujące
dotacje: 200 mln zł w akcjach Polskich Hut Stali, umorzenie 150 mln zł
należności wobec PKP Energetyka. Samorządy zakupują szynobusy za 200 mln zł, w
tym roku przybyło ich ok. 15 szt., a każdy z nich przy dobrym wykorzystaniu,
może przynieść 2 mln zł obniżenia kosztów. Dodatkowo według wypowiedzi prezesa
Wacha w &#8222;Naszych Sprawach&#8221;, Przewozy Regionalne uzyskały umorzenie należności
wobec ZUS na ponad 2 mld zł. Tymczasem, mimo tak dużych dotacji i
oszczędniejszego taboru, strata operacyjna firmy będzie wyższa niż przed
rokiem.

Pozdrawiam


  Wazelinuję początek sezonu budowlanego i rozwój gospodarczy (nie taki kryzys wielki, jak opisywała Agora)

jakoś wytrzymałem w Kutnie pół roku...
Nie narzekaj, macie market, McDonalda, porządne firmy też u was są - jak na
40 tys miato to dużo.



Wioska wygląda tak:
http://www.panoramio.com/photo/7760958
http://www.panoramio.com/photo/826429

Ani szczególnie źle, ani szczególnie dobrze. Chociaż przed znajomymi
m.in. z Ostrołęki i Starachowic wstydzę się, że nie ma żadnych
kilkunastopiętrowych budynków, a w miasteczkach, z których oni
pochodzą, są. Wiem, że to głupie - trochę jak licytowanie się przez
kilkunastoletnich chłopców, kto ma dłużeszego, podczas gdy ich
koleżanki i tak wolą 30-letnich facetów przy kasie.

To, co boli, to to, że mniejsze miejscowości się kurczą, a duże miasta
puchną coraz bardziej. Nie sprzyja to ani jakości życia ani w tych
pierwszych (przykładowo, w Kutnie w czasach socjalistycznych były 4
kina, obecnie pozostało jedno, niedługo instytucja, w którym się ono
mieści, czyli Kutnowski Dom Kultury, pójdzie do remontu generalnego -
co oczywiście jest zjawiskiem pozytywnym, ale ma też drugą stronę -
przez 1,5 roku nie będzie ani jednego kina! Czy ktoś sobie wyobraża 50-
tysięczne miasteczko w Niemczech, Francji albo UK bez kina???
teoretycznie mnie to powinno walić, bo i tak siedzę w Warszawie, ale
po prostu żal), ani tych drugich (Warszawa tak już spuchła, że
niedługo nie da się nie tylko przejechać, ale nawet przejść. W
godzinach szczytu na odległość 4 km szybciej czasami się dochodzi niż
dojeżdża komunikacją miejską - tam, gdzie nie dojeżdżają tramwaje).

To wszystko łamie zasadę zrównoważonego rozwoju, który powinien być
podstawą w Unii Europejskiej.


  Znikają pociągi regionalne

Kol. A,
czynicie błąd zakładając, że w Polsce istnieje gospodarka wolnorynkowa.
Gdyby tak było, to kolej miała by się dobrze, bo jako środek komunikacji
masowej jest bardziej efektywna od komunikacji indywidualnej i wygrała
by konkurencję z innymi rodzajami transportu. Kolej jest wykańczana
(zresztą nie tylko w Polsce) decyzjami politycznymi, bo nie pasuje do
aktualnie obowiązującej, wdrażanej na oślep doktryny preferującej
skrajny indywidualizm.



Aby kolej mogła mieć się dobrze, to zamiast kolejnych roztrwonionych
dotacji powinna dostać... się w ręce dobrych menedżerów rozumiejących
właśnie zasady owej wolnorynkowej gospodarki. Tyle tylko, że zanim do

lata świetlne przeminą. A dzieje się tak właśnie ze względu na politykę
naszych
"światłych" przywódców, dla których optymalnym rozwiązaniem łatania dziury
budżetowej jest podwyższanie podatków przy jednoczesnej maksymalizacji
liczby i ciężaru kłód rzucanych pod nogi przedsiębiorcom. I przyznaję tu z
żalem,
że do wolnego rynku to nam przyjdzie jeszcze trochę potęsknić. Tym niemniej
w swoim poprzednim poście pisałam o przyszłości (oby jak najbliższej)
i to w dodatku w kontekście takiego poziomu realności w jakim utrzymana
była propozycja pana Janusza Polanowskiego.

Kolej rzeczywiście może byc konkurencyjna, choć w realiach europejskiej
przesocjalizowanej rzeczywistości jest to co najmniej trudne.

Ale jeśli chodzi o skrajny indywidualizm to szczerze mówiąc
nie bardzo rozumiem co pan ma na myśli. Możliwości interpretacyjnych
może być doprawdy wiele - od reklam narzucających pewien wizerunek
(choć czy promuje on indywidualizm to można polemizować) do prywaty
panów posłów i innej tzw. elity. Dlatego proszę o przybliżenie pana
interpretacji
tego terminu.

Pozdrawiam
Anna Dąbrowska


  Wrocek-Jelenia czyli poparcie parlamentarzystów
W sumie to dość ciekawy temat...
Właśnie zobaczyłem że z Wrocławia do Siechnic podmiejskim autobusem
jedzie się prawie dwa razy dłużej niż pociągiem. I to wszystko według
czasu rozkładowego, który może nie uwzględniać korków.

Jednak PKP wyraźnie przegrywa z komunikacją autobusową. Pytanie czemu?
Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi... Wydaje mi się, że na PKP
przespano pewien decydujący moment. We Wrocławiu powstawały nowe
centra a stacje kolejowe, które w czasach świetności przyciągały
podróżnych powoli stawały się miejscem spotkań żulerni i nabierały
zapachu szaletu. Wtedy był czas aby budować rozsądną komunikację
podmiejską opartą na kolei... - wprowadzać nowe przystanki, promować
usługi. Jednak PKP postępowało zgodnie z zasadą, że najlepszą
strategią dla firmy jest zamykanie linii i likwidacja deficytowych
połączeń... Zresztą nawet dzisiaj wśród PKP-ciarzy panuje przekonanie,
że autobus nie jest zagrożeniem, bo pociąg jest wygodniejszy...

Ale wracając do tematu, że autobus podmiejski jest bardziej
konkurencyjny w stosunku do PKP na trasie do Siechnic. Autobus poprzez
gęstą sieć dróg zbiera ludzi z różnych miejsc i kursuje bardzo często.

W tej chwili, w przypadku Wrocławia, budowanie komunikacji
podmiejskiej w oparciu o kolej to zadanie bez szans... Nie wierzę, że
znajdzie się jakiś zagraniczny inwestor, prędzej na torach kolejowych
po uprzedniej modyfikacji pojedzie tramwaj,... ale może za 20-30
lat...

Wracając jednak do kolei dolnośląskich, myślę, że teraz jest już
ostatni moment aby uratować niektóre linie dalekobieżne. Taki
Wałbrzych - tam trzeba, póki jest jeszcze czas, wypuścić bardzo często
kursujące szynobusy. Nie jest dobrze, że szynobusy w dolnośląskim
trafiają na marginalne linie - powinny jeździć tam gdzie ludzie
dojeżdżają jeszcze pociągiem do pracy.

A inne zwyczajnie zamknąć, albo przekazać instytucjom, które zrobią z
tym coś rozsądnego...
Taka linia Kłodzko - Kudowa - to wielka atrakcja turystyczna, jednak z
punktu widzenia dojazdów do szkół
i pracy nie ma praktycznie żadnego znaczenia.

Tylko zaraz się okaże, że zły samorząd nie chce dać PKP pieniądze na
szynobusy i PKP musi wozić starymi kiblami.

Jest źle, że na grupie są ciągle kłótnie mówiać brzydko zwolenników
kibli i busiarstwa. W Polsce nie ma dobrej atmosfery do rozwoju kolei
a dodatkowo na Dolnym Śląsku odpowiedni priorytet ma tylko linia do
Poznania
i z Wrocławia do Opola. Chyba tylko na tych trasach jeżdżą pociągi
Interciti...


  "Star wars"

| Bronie - tu widze bronie:
| a) "klasyczne"-"prochowe",

Zwlaszcza jako dzialko bezodrzutowe. Bardzo dobrze znana technologia
dostarczenia ladunku wybuchowego...



Jest maly problem - jakiej predkosci wylotowej mozemy sie spodziewac ?
1km/s ? To ogranicza zasieg "w pionie".

| b) pociski rakietowe,
Dwustopniowe. Pierwszy stopien przeznaczony do rozpedzenia pocisku,
drugi stopien przeznaczony do manewrowania w fazie koncowej. Tylko
statecznikow nie przewiduj, musza bysc stabilizowane zyroskopowo. :-)



Lzej dyszami pomocniczymi lub kierownica strumienia :-)

| c) "rail-guny"
Przy niskich kosztach transportu orbitalnego rozwiazanie dyskusyjne,
dzialko bezodrzutowe ma ta zalete ze brak odrzutu. Chyba, ze railguny
z systemem kompensacji odrzutu, np wyrzut gazu w druga strone...
Ale to niemal dokladnie to co dzialko bezodrzutowe...



Ale odrzutem w zasadzie nie musisz sie przejmowac.
Za to predkosc wylotowa moze byc ciekawa.

| d) lasery ale w formie nosnikow jednostek elektrycznych vide proby US army,

Lasery - bardzo dobre. Lasery do komunikacji, lasery jako radary (lidary)
lasery wysokoenergetyczne jako bron. Zaleta jest szybkosc doltu
pocisku, wada jest spadajaca z dystansem celnosc (rakiety nie maja tego problemu)



Hm, celnosc ? Jesli widac to mozna trafic :-)
Gorzej z zasiegiem - wiazka sie rozprasza.

Raczej jako system bliskiego zasiegu i jako obrona przeciwrakietowa.



Ile tam SDI mial miec - ze 100km ?

A jeszcze podobna mozliwosc .. po co laser - zestaw luster wkleslych
:-)

f) Miny. Pola minowe, z systemem niewykrywalnego (bezenergetycznego) utrzymywania
na pozycji, np.. przy pomocy zagla slonecznego. Miny razilyby zdalnie (rakieta,
pociskiem z dzialka, kinetycznie, itepe).
g) A nie zapomnij o zwyczajnym razeniu kinetycznym.



A czy trzeba razic ? wyslac rakietke z magnesem, niech sie przyczepi i
dziure wierci :-)
Gorzej z zawartoscia stali w atakowanym obiekcie :-)

J.


  Forum Wynalzkow #1
Skoro Marek jakis dluuugi elaborat smazy, to ja krocej :)
Zaiste pierwszego dnia ludzi bylo sporo, choc dzieciakow nie bylo, a raczej
'sredni' studenci to ci najmlodsi. Pomine wyklady i wystawy wedlug mnie malo
ciekawe lub subiektynie nieistotne.

Prelekcje rozpoczely sie z "grubej rury", to znaczy sie do Geniusza z Kowar.
Niestety, ale nie bylo nam dane pojezdzic samochodem ze zderzakiem, a
jedynie ze sceny plynaly wzniosle slowa o naukowym potwierdzeniu wynalazku i
zbudowaniu nowej tanszej jego wersji, ale juz utajnionej co do zasady
dzialania.
Potwierdzenie naukowe to niestety jedynie publikacje prof. Gumuły z AGH
wespol z Lucjanem Łagiewka i Henrykiem Doruchem, ale w branzowych
(komunikacja, transport) czasopismach z pominieciem recenzji
fizyka-profesjonaliasty.

Kolejny punkt programu byl to niezly odjazd, bo prowadzil go
fizyk-nonkonformista(Ryszard Mercała) jak sie sam zwal :) Od starozytnosci,
przes meandry polityki do misz-masz wspolczesnej fizyki z krzywymi
wyobrazeniami o tejze fizyce ow Pan doszedl do wniosku, ze wszechswiat
sie nie rozszerza, bo jest tyle geometrii, ze tylko w naszej euklidesowej
tak jest a zaraz pozniej wyczerpal swoj czas i przegoniono go ze sceny.
Przyznaje, ze polowe jego wywodu przespalem, co mi niebywale dobrze zrobilo
;)

Dosc ciekawe podejscie do pomiarow (energii subtelnych) przedstawil Zbigniew
Zylbertal - metrolog. Dlugo by pisac o szczegolach, ale skonstruwal on
system elektroniczno-ezoteryczny, gdzie detektorem koncowycm jest czlowiek z
wahadelkiem rownowazacy bodzce fizyczne i subtelne. Twierdzi tez, ze udalo
mu sie stworzyc wzorzec skalujacy detekcje radiestezyjne.
No coz - laboratorium jego jest mocno nasycone technika pomiarowa, ale
dobrego i powtarzalngo eksperymentu przeprowadzic na zywo nie udalo sie,
bo jak twierdzil, tlo zaklocen bylo zbyt duze. Moze i racja, ale szkoda,
bo by niedowiarki byli zadowoleni.

Marcin Filipiak (dosc mlody czlowiek) przedstawil cale stada urzadzen przez
siebie skonstruowanych, jak cewki Tesli, kamery kirianowskie, laser itp, co
moze jakiegos wielkiego znaczenia nie mialo, ale wykazywalo, ze ten mlody
czlowiek jest sprawnym konstruktorem-eksperymentatorem i nie wiadkomo, co
jeszcze skonstruuje ;)

Prezentowano tez wirujacy uklad antygrawitacyjny (Miroslaw Sieja), ktory
mial przeciwdzialac grawitacji, ale film nakrecony przez konstruktora
pokazywal drgajaca wage, ktora zwiekszala swe wskazania, co podlug niego nie


  KULTURA
Witam wszystkich grupowiczów!!!

Mam takie pytanie - Co jest z kulturą w komunikacji miejskiej ?!?!?!
Od dłuższego czasu obserwuję ludzi - młodych i zupełnie młodych oraz o
zgrozo
starszych...
Niestety z przykrością stwierdzam, iż mamy ogólne chamowo w autobusach,
tramwajach itd. Ludzie z czym do EUROPY ??? - z brakiem elementarnych zasad
kultury
?!?!?!?!?!?!
Jestem osobą dosyć młodą /27 lat/ i pamiętam jak mnie uczono ustępować
miejsca
starszym, kobietom w ciąży bądź też osobom z dzieckiem na ręku. Gdzie się
podziały te
zasady ?!?!?!?!?!?!?!?!? Proszę spojrzeć co się dzieje w autobusach -
koszmar....
Autobus nie zdąży się dobrze zatrzymać a już się motłoch pcha aby tylko
swoją ........
posadzić. Ostatnio jechałem z dzieckiem 2,5 rocznym na rękach, nikt chociaż
gro osób
było
w granicach 30-40 lat nawet nie zaproponował mi miejsca... Jest to dla mnie
przynajmniej nie tyle przykre, że czułem się zmęczony ale dlatego, że
uzmyslowiłem sobie
jakie mamy chamstwo w społeczeństwie. Siedziła obok mnie lalunia z córeczką
ok. 15 lat.
Panna jak się patrzy a niedomyśliła się, że może komuś kto trzyma dziecko na
rękach jest
trochę ciężej... Czego mamy żądać od młodych ???? Czasami widzę starszych
ludzi jak
stoją obok siedzącej w najlepsze naszej POLSKIEJ MŁODZIEŻY !!! Powtarzam a
raczej się
pytam jeszcze raz - CO SIĘ DZIEJE Z OBECNYM SPOŁECZEŃSTWEM
?!?!!??!?!?!?!?!?!

Oczywiście pisząc ten artykuł nie kieruję go do ,,szanownych grupowiczów
trójmiasta'' ale chcę dać temat do ogólnej dyskusji...

WSZYSTKICH KTÓRZY MOGĄ POCZUĆ SIĘ URAŻENI TYM LISTEM /WYWODEM/ Z GÓRY
SERDECZNIE
PRZEPRASZAM I PROSZĘ O ZROZUMIENIE SENSU TEGO LISTU !!!

Z POZDROWIENIAMI DLA CAŁEJ GRUPY
Krzysztof B.


  KULTURA

Mam takie pytanie - Co jest z kulturą w komunikacji miejskiej ?!?!?!
Od dłuższego czasu obserwuję ludzi - młodych i zupełnie młodych oraz o
zgrozo



Ostatkiem sil moze, ale jednak sie jakos trzyma... Mam nadzieje.

starszym, kobietom w ciąży bądź też osobom z dzieckiem na ręku. Gdzie się
podziały te zasady ?!?!?!?!?!?!?!?!?



Ja np. mam taka zasade ze ustepuje babeczkom wciazy, zmeczonym babeczkom z
siatamy na ramieniu, starszyznie ze tak powiem. I jak widze jak jakis
modzian i siksa siedzi i nie raczy kupra uniesc to sama potrafie glosno
zwucic uwage. O! Taka jestem.

Tyle ze drazni mnie jak babeczka jest w ciazy, albo starsza pani i sama nie
dba o swoje samopoczucie, tylko posuwa w wysokich butach np. W takich butach
to i mloda dziewczyna moze nie wyrobic i chcec usiasc. Wkurza mnie jak taka
osoba stoi nade mna zmarnowana i jak patrze na jej obowie nie przystosowane
do wieku, kondycji brzuszka to nie mam ochoty normalnie ustepowac ...

Autobus nie zdąży się dobrze zatrzymać a już się motłoch pcha aby tylko
swoją ........ posadzić.



Pierwsi biegna starsi ludzie, bo chca usiasc. Widac sa niestety nauczeni ze
tak trzeba, bo jednak moga nie usiasc.

Znowu... Tyle, ze sama nie raz doswiadczylam sytuacji, kiedy starsza osoba
wchodzi do srodka komunikacj i zawisa nad pierwszym z brzegu  ( zajetym)
siedzeniem. Tym czasem dwa kroki dalej jest inne... wolne. Dziwnie sie wtedy
czuje. Rozumiem, ze  pewna dojzalosc czy brzydko starosc, ma swoje prawa,
ale mlodosc czasem tez - np. czasem nie rozumiec ich...

pytam jeszcze raz - CO SIĘ DZIEJE Z OBECNYM SPOŁECZEŃSTWEM
?!?!!??!?!?!?!?!?!



Ogolny rozwoj (czy tez jak niektorzy nazywaja ten postep - uwstecznienie) ma
rozne skutki.... - pozytywne jak i tez tak negatywne.

Czasy, ludzie....
Wychowujmy dobrze swoje potomstwo, nie bojmy mowic sie glosno do
niewychowanych ludzi, pietnujac ich naganne zachowanie, badzmy dalecy od
znieczulicy... - i powinno byc lepiej.

 WSZYSTKICH KTÓRZY MOGĄ POCZUĆ SIĘ URAŻENI TYM LISTEM /WYWODEM/ Z GÓRY

SERDECZNIE



Tu sie nie ma na co urazac. To dobry temat. Zawsze chcialo mi sie o tym
napiosac :]

wiola :)


  kolejny kretyn...

No bo to podpada pod przestepstwa przeciw bezpieczenstwu komunikacji, bo
takimi przestepstwami to jest.
Rownie dobrze mozna by postulowac zeby traktowac jazde po pijaku jako
gwalt i pedofilie...
Po prostu usilowanie to usilowanie. Jezeli ktos jedzie samochodem bez
_celu_ zabicia kogos, to nie mozna go skazywac za to, ze usilowal
morderstwa.



Nie przesadzaj. Dla mnie swiadomym zamiarem zabicia kogos jest prowadzenie
po pijaku. Mozesz miec inne zdanie, ale z porowananiami do gwaltu i pedofili
pojechales kawalek za daleko i stales sie smieszny.

Natomiast nie ma przeszkod zeby zasadzac wysokie kary dla jezdzacych po
pijaku i wcale w tym celu nie trzeba im przypisywac nieistniejacych
zamiarow.



? Jakie wysokie kary - poki kogos nie zabija to jest niska szkodliwosc
spoleczna czynu (kto to swoja droga wymyslil i w jakim celu?). Doloz do tego
przeciagajace sie w nieskonczonosc rozprawy i lekarzy sprzedajacych
zaswiadczenia o zlym stanie zdrowia i juz wszystko wiadomo. No oczywiscie
inna sprawa gdy poszkodowanym jest jakis prominent...

I dlatego wymontowanie zabezpieczenia z broni nie bedzie nigdy uznane za
"celowe zabicie".



Niestety...

Chyba ze sie udowodni, ze ktos wymontowal to zabezpieczenie wlasnie w celu
zabicia, a wiec najprawdopodobniej upozorowania wypadku.



Chyba sam nie wierzysz w to ze takie cos jest do udowodnienia.

Co do wplywu alkoholu... W zasadzie jest to czynnik ryzyka taki jak kazdy
inny. Mozna by sie spierac czy bezpieczniejszy jest kierowca ktory jedzie
50km/h i ma promil alkoholu, czy trzezwy ktory jedzie 100km/h.
Osobiscie wole sie zderzyc z pijanym



Oj chyba nigdy nie miales powaznego wypadku w najblizszym otoczeniu
spowodowanego przez pianego. Nie zycze ci tego, ale gwarantuje ze gdy cos
takiego ci sie trafi to diametralnie zmienisz poglady.


  Co to faktycznie jest demokracja

Zgodnie z zasadami demokracji nie nalezy wiec
sie oglaszac.
Zastanowmy sie moze teraz nad nastepujacymi zagadnieniami:
-Czy owa wiekszosc to nie sa tzw.aktywisci uwazajacy sie
 za wiekszosc tylko dlatego ze sa bardzo halasliwi ?
-Czy wazniejsze jest to ze sa w wiekszosci,
 czy to czy maja racje czy nie ?



chcialbym zauwazyc, ze Usenet nie ma nic wspolnego z demokracja, rzadzi
nim niepodzielnie Car Samodzierzawca Tomasz Surmacz* i to on ustala prawo,
i przy pomocy mafii onych (Szymon Sokol, Zyzio The Wredny, Robert Maron,
Marcin Labuda et consortes) wycina z niego osobniki nieprawomyslne... I w
ogole sprawuje swoja wladze.

Czy to dobrze, czy zle - tak to w tej chwili dziala :) A obowiazuje opis
grupy zawarty na www.usenet.pl. Cytuje:

"
TEMATYKA GRUPY / GROUP CHARTER

Grupa poswiecona dyskusjom zwiazanym z tym co jest i dzieje sie
w Trojmiescie. Tematyka mozliwie szeroka, obejmujaca wszytko co
dotyczy wymienionego konglomeratu miast, poczawszy od historii,
a na roznych sprawach dnia codziennego skonczywszy.
O czym wiec mozna pisac ? Przykladowo: o trojmiejskich rozrywkach,
komunikacji, wyzszych uczelniach, architekturze i sciezkach
rowerowych.

Tematy zakazane to te, niezwiazane z profilem grupy, a szczegolnie
ogloszenia o charakterze komercyjnym."

zatem: dura lex sed lex...

Karol Żuk



Tak BTW, gdyby serwis WWW MDK byl pelniejszy, czesciej aktualizowany
(najlepiej na biezaco, przeciez da sie) i bardziej szczegolowy -
przelozyloby sie to na pieniadze bez potrzeby oglaszania sie wszem i
wobec. Naprawde, chetnie bym czasem to i owo u Was kupil, ale gnac
zaopatrzeniowca na koniec swiata (na tej Barniewickiej bociany startuja
pionowo) tylko po to, zeby sie dowiedziec, ze czegos nie ma, kosztuje.

*) legendy mowia, ze Tomasz Surmacz ma gustowna szara obudowe. Na JWL 99
widzialem go jako czlowieka, wykladal o metodach autoryzacji, ale poniewaz
sie gronu sluchaczy nie autoryzowal, nie mam pewnosci, a nuz to jaki
uzurpator...


  Bajka o żołnierzu, krawcach i frędzlach, czyli dylematy związane z łączeniem wzorca Pattern z ideą MVC (model-view-controler)

[...]

| formatki (my to nazywamy interakcje)

Nawet fajny termin -- bardzo ogólny.
Wzięliście z punktów funkcyjnych?



Nie. Wzieliśmy z definicji pewnej architektury,
która miała "Arch" w nazwie, ale teraz nie mogę się
doszukać żadnych linków.

W architekturze tej występowały kolejne warstwy:

dane, dostęp do danych, funkcje logiki, interakcje, warstwa prezentacji
(formatki, wydruki).

Interakcje są elementem spinajacym działania użytkownika z funkcjami
logiki (obsługa żądań uzytkownika i udostępnianie mu odpowiednich danych).
Mogą także pracować jako elementy organizujace komunikację z systemami
zewnętrznymi.
Formatki stanowią jedynie warstwę prezentacyjną - prezentują dane i elementy
interaktywne
(np. klawisze).

W tym modelu interakcje stają się dobrym widokiem na funkcjonalność systemu.
Z punktu widzenia np. głównego analityka, harmonogramów pracy itp. w
zasadzie
stają się najlepiej rozpoznawalnym elementem systemu (zazwyczaj kojarzonym z
konkretnymi
formatkami).

Ich implementacja mocno ociera się(opiera się ...) o wzorzec State Machine
i IMHO bardzo dobrze koresponduje to z typowymi cyklami pracy operatora,
gdzie
często łatwo możemy wyróżnić typowe stany w stylu:
wyszukiwanie danych, edycja, drukowanie/przegladanie zatwierdzonych, koniec.
A w modelu MVC interakcja dobrze realizuje zadania Kontrolera.

Czasami (jak np u nas ;) interakcje schodzą na drugi plan, a na pierwszy
wysuwają
się złożone funkcje logiki - tam gdzie strona ewidencyjna systemu ustępuje
złożonemu
wewnętrznemu przetwarzaniu robionemu automatycznie lub przy minimalnej
obsłudze
operatora (back-office) - cóż, zdarza sie to, kiedy mamy np. rozproszony
system
baz danych i trzeba to synchronizować/replikować/jak kto zwał lub złożoną
logikę
biznesową (np. zamykanie dnia/miesiąca/roku w systemie bankowym).


  Jak wykonać czat ?

  | Właśnie Javy chciałem uniknąć gdyż wymaga ona zainstalowania i
odpalenia
  | środowiska. Wolałbym zastosować rozwiązanie mniej angażujące dla
  | korzystających z czata. Widziałem czata wykorzystującego Flash'a
w
  | portalu ilove.pl więc wnioskuję, że to sie da jakoś
zorganizować. Nie
  | upieram się przy Flashu jednak.
  |
  | A tak na marginesie to jeśli doradzasz mi Javę to uzasadnij
proszę swoją
  | poradę bo mogę równie dobrze wnioskować, że lubisz w niej
programować i
  | to jest jedyny powód stosowania tej technologii. Mam nadzieję,
że więcej
  | jest powodów? ;-)
 
  Może ja odpowiem, Java bo:
  - jest przenośna
  - jest sprawdzona w takich zastosowaniach jak chat
  - masz olbrzymie wsparcie w bibliotekach javy
  - świetna dokumentacja
  - dużo więcej możliwości niż np. w php
  - jest wydajna
  - sporo technologii jest powiązanych bądź opartych na javie
  - daje możliwość łatwego powiększania projektu (skalowalność)
  - generalnie to fajny, elastyczny i dość prosty język
programowania

wiecej ..
  1 applet bedzie o wiele bezpieczniejszy,
Niby czemu applet miałby być bezpieczniejszy ???
  2 w przypadku chata dziala to na zasadzie klient serwer i nie wymaga
  odswierzeia strony, aplet sam laczy sie z serwerem i pobiera dane w
trybie
  automatycznym ...
No i co z tego ? Co za różnica między odświeżaniem dokumentu HTML a
odświeżaniem appletu ?
  3 tzw pokoje to osobne watki w applecie czego nie wykonasz w PHP i
FLASHu
Pokoje to pokoje. Jak sobie dla każdego pokoju utworzysz wątek tak
będziesz go miał. Generalnie to zbyteczne choćby z tego powodu, że w
danym momencie użytkownik korzysta z jednego pokoju więc angażowanie
zasobów do obsługi pozostałych nie jest aż tak potrzebne.
  4 dzieki appletowi mozesz zrobic komunikacje glosowa i video ( dla
FLASH'a
  musial by stac serwer Micromedia - dosc drogi jak ta tego typu
zabawy)
I jak tą komunikację zrobisz bez serwera ???
  5 takze przesylanie plikow pomeidzy rozmawiajacymi jest dzeicinnie
proste
Bez serwera ??